Arctic Paper skupia się na dalszej restrukturyzacji. Chce zwiększyć sprzedaż w dolarach i nie wyklucza ograniczenia inwestycji

e3c3b2ab1e_1010543574-arctic-paper-tlum-OK

CEO Magazyn Polska

Branża papiernicza należy do tych nielicznych, które muszą się szykować na trudny, a przynajmniej niepewny kolejny rok. Dlatego Arctic Paper, właściciel papierni w Kostrzynie, zamierza skoncentrować się głównie na dalszej restrukturyzacji swojej działalności.

Do najpoważniejszych problemów, z jakimi zmaga się szwedzki koncern w Polsce, należy duża niepewność panująca na rynku walutowym.

Największym problemem przy kursach wymiany jest duża zmienność – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Wolfgang Lübbert, prezes zarządu, dyrektor Arctic Paper. – Kształtowanie się kursu dolara amerykańskiego w ostatnich miesiącach nie sprzyjało naszej branży i naszym działaniom. Trudno mi też powiedzieć, jaki kurs wymiany byłby dla nas akceptowalny. Bardzo ważna jest dla nas relacja polskiego złotego do szwedzkiej korony. Również zmiany kursu euro mają dla nas znaczenie, bo to oczywiście także rzutuje na cenę celulozy. Stosujemy hedging, ale nie w 100 proc. W związku z tym bardzo ważny jest dla nas również poziom dolara.

Dlatego szef Arctic Paper zapowiedział, że spółka zamierza zwiększyć sprzedaż do krajów i regionów świata, które rozliczają się w dolarze amerykańskim, co pozwoli skorzystać na sile tej waluty. Pod uwagę brane są zwłaszcza rynki północnoamerykańskie, południowoamerykańskie i afrykańskie.

Przychody ze sprzedaży Grupy Arctic Paper w 2014 roku sięgnęły 3,1 mld zł i był to poziom zbliżone do uzyskanego rok wcześniej. EBITDA spółki przekroczyła  238 mln zł,  co oznacza wzrost o ponad 227 proc. Zysk netto wyniósł przeszło 78 mln zł przy stracie ponad 152 mln w 2013 roku. Tak dobre wyniki firma zawdzięcza restrukturyzacji.

– Plany restrukturyzacyjne cały czas będą realizowane – deklaruje Wolfgang Lübbert. – W tym również te zorientowane na usługi wspólne czy usługi dzielone, tak jak było to w przypadku rozwiązania przyjętego w roku ubiegłym w zakresie wspólnej logistyki dla naszych czterech papierni. Z kolei co do nakładów inwestycyjnych i capeksu, to przewidujemy, że będzie na poziomie porównywalnym z rokiem ubiegłym.

W 2014 roku Arctic Paper zainwestował ok. 50 mln zł. Spółka nie wykluczyła jednak rewizji planów na rok bieżący w dół, o czym ma poinformować jeszcze w kwietniu.

Europejska branża papiernicza ma sporo problemów, gdyż popyt na papier spada, podobnie jak ceny, a unijna polityka klimatyczna dodatkowo przyczynia się do wzrostu kosztów papierni. Jak deklaruje prezes spółki, portfel zamówień Arctic Paper jest na razie porównywalny do tego z 2014 roku, choć zastrzega, by nie traktować tej deklaracji jak oficjalnej prognozy.

Sytuacja na rynku była i jest oczywiście trudna – ocenia prezes zarządu i dyrektor Arctic Paper. – 2014 rok był okresem poniekąd wyjątkowym, kiedy popyt był silniejszy. Ale z całą pewnością na takich rynkach, jak rynek polski, niemiecki, czy w ogóle na rynkach europejskich sytuacja pozostaje trudna, jest pod silną presją.

Kolejnym wyzwaniem dla papierni są ceny celulozy. Wprawdzie po wzrostach w 2013 roku ceny spadły, jednak na koszty papierni wpłynęły rosnące ceny dolara, w którym rozlicza się transakcje surowcowe.

Sami nie przedstawiamy naszych prognoz cen celulozy – zaznacza prezes Wolfgang Lübbert  z Arctic Paper. – Odnosimy się do prognoz, które są przygotowane przez źródła neutralne – analityków, którzy przewidują, że w najbliższym okresie ceny zarówno celulozy długowłóknistej, jak i celulozy krótkowłóknistej będą lekko spadały. Gdyby tak się rzeczywiście stało, to poprawiłoby to naszą sytuację.