REKLAMA
BANKOWOŚĆ Banki podnoszą opłaty, czekając na orzeczenie w sprawie franków

Banki podnoszą opłaty, czekając na orzeczenie w sprawie franków

Paweł Majtkowski – analityk eToro
Paweł Majtkowski - analityk eToro

„Pandemia znacząco negatywnie odbiła się na wynikach polskich banków. Według danych GUS zysk netto wszystkich polskich banków wyniósł w 2020 roku 7,5 mld zł, czyli aż o 45,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Zmienia się także struktura przychodów banku, coraz mniej zarabiają na marży odsetkowej – tu zanotowano spadek przychodu o 4,3 proc., więcej zaś na opłatach i prowizjach – wzrost o 11,2 proc. Na tak znaczący spadek zysków miała wpływ także konieczność tworzenia rezerw, związanych ze zwiększonym odsetkiem niespłacanych kredytów, a także rezerw na problematyczne kredyty we franku. Wyniki polskich banków za pierwszy kwartał 2021 r. poznamy na przełomie kwietnia i maja, czyli jeszcze przed wyrokiem w sprawie franków. Te wyniki powinny pokazywać już pierwsze trendy związane z odbudową po pandemii, w której banki odgrywają
ważną rolę”.

„Polskie banki czeka miesiąc niepewności. Sąd Najwyższy postanowił kolejny raz przenieść, z 13 kwietnia na 11 maja, wydanie orzeczenia dotyczącego kredytów we frankach szwajcarskich. Stawka jest poważna, bo będzie to na pewno najważniejsze orzeczenie sądowe w historii polskiej branży finansowej, a może nawet najważniejsze orzeczenie w ogóle. Warto przypomnieć, że skutki finansowe szeroko komentowanego orzeczenia dotyczącego Tomasza Komendy to 12,8 mln zł (zadośćuczynienia i odszkodowania), w przypadku banków możliwe skutki finansowe znajdują w przedziale od 30 do nawet ponad 200 mld zł. Wiele zależy w tym zakresie od tego, jakie rozwiązanie przewalutowania kredytów przyjmie sąd. Izba Cywila Sądu Najwyższego odpowie na 6 pytań, które dotyczą tego, jak ukształtować umowę kredytową, gdy część z jej zapisów została uznana za niezgodne prawem i tym samych usunięta”.

„Skutki orzeczenia mogą poważnie uszczuplić kapitały banków, które udzielały kredytów we frankach. Jednak według analiz ta sprawa nie powinna zachwiać Polskim systemem finansowym. Choć jeśli koszty orzeczenia będą wnosić więcej niż 35 mld zł (tyle wynosił koszt przewalutowania według propozycji przewodniczącego KNF), możemy spodziewać się istotnych skutków dla banków. W pierwszej kolejności przecen akcji tych z dużym portfelem kredytowym we frankach. W takiej sytuacji banki z powodu ubytku kapitału będą zmuszone do zmniejszenia akcji kredytowej, co może odbić się na stanie gospodarki”.

„Największy polski bank PKO Bank Polski zapowiedział, że zawiążę na potrzeby rozwiązywania problemu kredytów frankowych specjalny fundusz o wartości do 6,7 mld zł. Tak bank szacuje swoje koszty właśnie według propozycji przewodniczącego KNF. Obecnie kurs akcji PKO BP wynosi 32,15 zł, a akcje odrobiły już większość strat związanych z pandemią. Warto jednak zauważyć, że najwyższą cenę, wynoszącą prawie 60 zł, akcje PKO BP notowały w lipcu 2007, czyli właśnie w czasie gdy kredyty we walutowe we franku były udzielane. Obecny kurs banku, znacznie niższy od rekordowych poziomów, to właśnie w dużym stopniu efekt niepewności, jaka panuje w związku z tymi kredytami. Podobną sytuację możemy także obserwować w przypadku innych polskich banków, najwięcej kredytów frankowych poza PKO BP posiadają jeszcze mBank (główny udziałowiec Commerzbank), Bank Millennium (główny udziałowiec Banco Comercial Portugues), Getin Noble
Bank, Santander Bank Polska oraz BNP Paribas”.

Paweł Majtkowski, analityk eToro na polskim rynku