Co dalej z Brexitem? Jak zareaguje kurs funta?

0

Przy temacie Brexitu nadal mamy sporo niewiadomych. Dlatego dzisiaj eksperci Ebury postarają się odpowiedzieć na wiele pojawiających się ostatnio pytań w tej kwestii.

W ostatnich dniach kurs funta brytyjskiego w parach z głównymi walutami, jak i ze złotym, wykazywał się zwiększoną zmiennością ze względu na dość dramatyczny rozwój sytuacji w kwestii Brexitu.

Kurs funta GBP/USD & GBP/PLN (wrzesień ’18-wrzesień ‘19)

kurs funta wykresŹródło: Bloomberg Data: 10/09/2019

W sierpniu funt brytyjski otrzymał mocny cios po tym jak urzędujący premier Boris Johnson podjął kroki mające na celu powstrzymanie oponentów od podjęcia działań, które mogłyby zapobiec tzw. Brexitowi bez umowy. Wysiłki Johnsona miały na celu wstrzymanie prac brytyjskiego parlamentu na około miesiąc. W ich konsekwencji posłowie Izby Gmin po zakończeniu wczorajszej sesji rozpoczęli przerwę – powinni wrócić do obrad dopiero 14 października, na dwa tygodnie przed ustalonym terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Podejmując wspomniane kroki, premier Johnson twierdził, że nadal pozostanie wystarczająco dużo czasu, aby Izba Gmin podjęła dyskusję w kwestii Brexitu. Już wtedy było jednak jasne, że głównym powodem stojącym za decyzją Johnsona była chęć ukrócenia jakichkolwiek działań ze strony oponentów, którzy mogliby zablokować próby przeprowadzenia Brexitu bez umowy.

Po powrocie posłów po przerwie wakacyjnej, temat Brexitu z oczywistych względów zdominował dyskusję w niższej izbie parlamentu. Funt brytyjski oczywiście reagował na co istotniejsze wieści dotyczące Brexitu. W reakcji na słowa Borisa Johnsona, który odgrażał się możliwością ogłoszenia wcześniejszych wyborów parlamentarnych w przypadku próby zablokowania Brexitu bez umowy, szterling na krótką chwilę osłabił się do najniższego poziomu od 2016 roku w relacji do dolara amerykańskiego, istotnie tracąc również w parze ze złotym. Od tego czasu funt brytyjski zdołał jednak odrobić straty, zwłaszcza po tym, kiedy większość w Izbie Gmin podjęła działania mające na celu zapobiegnięcie Brexitowi bez porozumienia. Johnson nie zdołał także wymusić na parlamencie wcześniejszych wyborów – procedura umożliwiająca ich ogłoszenie wymaga kwalifikowanej większości dwóch trzecich głosów, której nie zdołał uzyskać premier.

Co stanie się teraz?

Na chwilę obecną premier Johnson ma czas do 19 października na przegłosowanie w parlamencie umowy regulującej stosunki z UE po Brexicie, albo na zebranie większości parlamentarnej opowiadającej się za Brexitem bez umowy. Oba scenariusze (a zwłaszcza drugi) wydają się w naszym przekonaniu mało prawdopodobne. Jako coraz wyraźniejsza alternatywa rysuje się kolejne przesunięcie terminu Brexitu. Jeżeli do 19 października dalej nie pojawi się żadne rozwiązanie kwestii wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, premier będzie zobligowany do złożenia wniosku o przedłużenie terminu Brexitu do 31 stycznia. Niepodjęcie takiego działania oznaczałoby złamanie prawa.

Czytaj również:  Ból głowy bankierów centralnych

Rosnące prawdopodobieństwo kolejnego przełożenia terminu Brexitu sprzyjało funtowi brytyjskiemu w ostatnich dniach. Niemniej, inwestorzy wciąż nie mają pewności co czeka Wielką Brytanię w przyszłości, stąd w przypadku braku konkretnych, pozytywnych informacji potencjalne umocnienie funta brytyjskiego może być ograniczone. Wciąż oczekujemy, że uda się znaleźć rozwiązanie Brexitu, które nie zakłada wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy. Rynek również zdaje się skłaniać w tę stronę. Bukmacherzy szacują, że prawdopodobieństwo Brexitu bez porozumienia spadło z okolic 50% notowanych jeszcze tydzień temu do ok. 25% obecnie.

Jak funt zareagowałby na Brexit bez umowy?

Mimo tego, iż po ostatnich decyzjach brytyjskiego parlamentu, bukmacherzy (i rynki finansowe) w mniejszym stopniu oczekują Brexitu bez porozumienia, nie jest to jednak scenariusz, który na tym etapie można wykluczyć. W przypadku jego realizacji spodziewalibyśmy się gwałtownej wyprzedaży funta brytyjskiego o ok. 5-10% w relacji do dolara amerykańskiego z obecnych poziomów, co oznaczałoby, że kurs GBP/USD znalazłby się w okolicach 1,10-1,16. M.in. z uwagi na fakt, iż Brexit bez porozumienia nie byłby korzystny również dla krajów strefy euro, skala osłabienia w relacji do wspólnej europejskiej waluty powinna być mniejsza. Część analityków sugeruje, że w przypadku Brexitu bez umowy kurs GBP/EUR mógłby zbliżyć się do parytetu, aczkolwiek my uważamy taki scenariusz za mało prawdopodobny.

W przypadku Brexitu bez porozumienia funt powinien osłabić się również w parze z polskim złotym, aczkolwiek – z uwagi na fakt, że wzrost ryzyka po Brexicie bez porozumienia również nie sprzyjałby złotemu – skala wyprzedaży powinna być mniejsza niż w przypadku spadku kursu GBP/EUR. Kurs GBP/PLN w przypadku takiego obrotu spraw naszym zdaniem powinien znaleźć się w okolicach 4,50-4,65.

Warto podkreślić, że rynki finansowe nadal uważają scenariusz Brexitu bez porozumienia za najgorszą alternatywę dla brytyjskiej gospodarki, przynajmniej w krótkim terminie. Tak zwany „no deal” może bowiem skutkować wzrostem cen w Zjednoczonym Królestwie, zważywszy na to, że istotna część handlu zagranicznego Wielkiej Brytanii musiałaby przestawić się z powrotem na reguły określone przez Światową Organizację Handlu (WTO). Najpewniej towarzyszyłby temu spadek zaufania konsumentów oraz biznesu. Na szczęście „no deal” nie jest scenariuszem bazowym. Cokolwiek się ostatecznie nie wydarzy, póki co niepewność związana z wydarzeniami w Wielkiej Brytanii pozostaje wysoka – obecnie nic nie jest pewne.

Autorzy: Analitycy Ebury – Enrique Diaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk