Czy dyplom zagranicznej uczelni ma wpływ na zarobki? Sprawdzamy

0
Jak najkorzystniej sfinansować studia

Czym należy się kierować wybierając studia, by w przyszłości dobrze zarabiać? Według danych opublikowanych przez amerykański Departament Edukacji są dwa główne czynniki wpływające na wysokość pensji po ukończeniu studiów. Jak to wygląda w Polsce? Czy wybór zagranicznych studiów może mieć wpływ na wynagrodzenie w przyszłości?

Młodzi Polacy wybierając kierunek myślą o przyszłych zarobkach. Jak wynika z ankiety “Badamy przedsiębiorczość młodych”, przeprowadzonej przez Elab Education Laboratory, aż 54 proc. odpowiadających, wybierając studia, kieruje się perspektywą dobrze płatnej pracy.

– Receptą na dobre zarobki są studia ścisłe albo kierunek niszowy, który daje dobrą pozycję na rynku pracy. Wartość kandydata podczas zatrudnienia podwyższa też tytuł prestiżowej lub zagranicznej uczelni – mówi Przemysław Jeziorowski z Elab Education Laboratory.

Jak podaje “The Economist”, według danych departamentu, który gromadzi dane dotyczące zarobków w odniesieniu do uczelni i rodzaju studiów, na bardzo dobre zarobki w rok po ukończeniu nauki mogą liczyć absolwenci najbardziej elitarnych uczelni i “najlepszych” kierunków.

Zarobki uzależnione od dostępności wiedzy

Najwyższe zarobki gwarantują kierunki: matematyka, fizyka, informatyka oraz biznes i ekonomia. Absolwenci tych kierunków na prestiżowych uczelniach mogą zarabiać nawet dwa razy więcej niż absolwenci tych samych kierunków na przeciętnym uniwersytecie.

Według amerykańskiego Departamentu Edukacji przyszłe zarobki zależą od liczby przyjmowanych na rok studentów. W przypadku nauk ścisłych, jeśli uczelnia przyjmuje więcej niż około jedną czwartą aplikantów, wynagrodzenie większości absolwentów danego kierunku będzie na podobnym poziomie. Niezależnie od tego, czy uczelnia przyjmuje 35 czy 75 proc. osób starających się o przyjęcie. Z kolei absolwenci uczelni, które przyjmują mniej niż 25 proc. aplikantów mają szansę na prawie dwa razy wyższe zarobki. Rekordowymi zarobkami rok po ukończeniu studiów mogą się pochwalić analitycy z Uniwersytetu Pensylwania, osiągając średni roczny dochód w wysokości 135 000 dolarów.

Najmniejszy wzrost zarobków, w odniesieniu do prestiżu uczelni, jest zanotowany wśród absolwentów nauk biologicznych. Na nieco więcej mogą liczyć absolwenci nauk humanistycznych, czy studiów językowych. Relatywnie niewielkie różnice są zauważalne również w przypadku inżynierów i architektów. Ich zarobki są jednak zdecydowanie wyższe, niezależnie od prestiżu uczelni.

Czytaj również:  Firmy muszą poddać się cyfrowej transformacji. Rozwiązania chmurowe i rozwój sztucznej inteligencji to kluczowe trendy tego roku

Czy w Polsce jest podobnie?

W Polsce sprawdzenie związku między uczelnią, kierunkiem i zarobkami umożliwia system monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA). Jego bazą są dane administracyjne. Tegoroczne badanie pokazuje, że na najwyższe zarobki, po dwóch latach od uzyskania dyplomu, mogą liczyć absolwenci kierunków związanych z informatyką. Mogą oni oczekiwać zarobków ponad dwa razy wyższych niż wynosi średnie wynagrodzenie w miejscowościach, które zamieszkują. Inaczej przedstawia się choćby sytuacja kończących studia związane ze sztuką. Najczęściej ich zarobki są niższe niż średnia płaca w miejscu zamieszkania.

Badanie pokazuje jak ważne jest zdobywanie doświadczenia zawodowego już w trakcie studiów. Średnie zarobki absolwentów, którzy pracowali na etacie lub w formie samozatrudnienia w trakcie studiów stanowią ponad 90 proc. średnich lokalnych zarobków. Ci, którzy przespali tę szansę lub nie mogli podjąć pracy, średnio zarabiają jedynie 58 proc.

Zagraniczna uczelnia zachęca polskich pracodawców?

Porównując polskie i zagraniczne uczelnie warto zapytać, czy ukończenie studiów w innym kraju daje szansę na wyższe zarobki. Według analiz, Amerykanie studiujący za granicą mają szansę na zarobki o jedną czwartą wyższe niż absolwenci rodzimych uczelni. Często prezentują oni nowe, świeże spojrzenie.

Co wnoszą Polacy, którzy ukończyli zagraniczne uczelnie?

– Nie tylko wiedzę teoretyczną. Studia na zachodzie Europy, czy w Stanach Zjednoczonych mają bardziej praktyczny wymiar, niezależnie od kierunku. Jeśli do tego dołożymy roczne, płatne programy stażowe, które studenci mogą realizować u potentatów w danej branży, okazuje się, że już w momencie obrony dyplomu mają niemałe doświadczenie w swoim zawodzie – komentuje Przemysław Jeziorowski z Elab. – Bywają oni też inicjatorami wdrażania na naszym rynku, podpatrzonych w innych krajach, nowych usług czy rozwiązań. Kolejna wartość dodana to kontakty w zagranicznych firmach, nie tylko w tych, w których odbyli staż. W końcu partnerami biznesowymi mogą okazać się również koleżanki i koledzy z roku – dodaje Jeziorowski.