Główne założenia ustawy frankowej

0

Kredytobiorcy frankowi po ustawie frankowej oczekiwali więcej. Przewalutowanie ma być dopiero kolejnym etapem. 

Wiadomością dnia jest z pewnością program pomocy dla kredytobiorców frankowych. Jego podstawowym założeniem jest zwrot nadmiarowych spreadów pobranych przez banki. W skrócie oznacza to, że kredyt walutowy owszem jest legalny jako produkt, ale dodatkowa marża za wymianę walut już nie. W efekcie pomysłodawca ustalił, że owa marża do 2011 roku, kiedy weszła w życie ustawa antyspreadowa, wynosiła 0,5%, a po wejściu ustawy znów była dowolna. Zwrotowi podlega nadwyżka pomiędzy kursem NBP z danego dnia powiększonym o owe 0,5% a kursem faktycznym. Są również dodatkowe ograniczenia. Miedzy innymi zwracana jest różnica tylko do wysokości kredytu 350 tys. złotych. Powyżej tej kwoty, kredyt liczy się jakby był na tę kwotę. Nie wiemy z którego momentu bierzemy wartość kredytu, a jest to spora różnica. Pojawiły się również odsetki ustawowe, ale w połowie wysokości. Projekt ten nawet jeżeli wejdzie w życie w okrojonej wersji jest obecnie dużym sukcesem branży bankowej. Pojawiła się zapowiedź, że nadzór zmieni zasady zabezpieczeń dla banków z kredytami walutowymi by samodzielnie negocjowały one z wierzycielami przewalutowania. Rynek jednak na razie ignoruje to ryzyko. Akcje banków szły wyraźnie w górę – WIG-Banki wzrósł wczoraj o 6,35%.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w Internetowykantor.pl i Walutomat.pl

Czytaj również:  Kredyty walutowe psują się coraz bardziej