Innowacyjne polskie start-upy na celowniku inwestorów zagranicznych. Zaangażowanie polskich koncernów wciąż niewielkie

0

Maciej Sadowski

Polska na czele krajów Europy Środkowo-Wschodniej pod względem liczby start-upów. Z coraz większą uwagą przyglądają im się zagraniczni inwestorzy. Dotyczy to szczególnie najbardziej innowacyjnych firm. W ich rozwoju mogłoby pomóc większe zainteresowanie dużych polskich korporacji.

Korporacje w niedostateczny sposób angażują się w inwestowanie w start-upy. Gdyby każda z nich dała listę trzech najbardziej technologicznie palących problemów do rozwiązania, to deklaruję, że przyprowadzę projekty, zarówno z Polski, jak i zagranicy, które będą rozwiązaniem na nie – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Maciej Sadowski, kierujący fundacją StartUp Hub Poland. – Dla dużych polskich koncernów inwestycja rzędu 10 mln złotych rocznie to nie jest dużo, a dzięki niej wokół tych firm mogłyby powstać małe pęcherzyki w postaci innowacyjnych start-upów.

W ten sposób każdy z koncernów zyskuje innowacyjne pomysły na rozwiązanie swoich problemów, a także zdobywa punkty wizerunkowe. W dłuższej perspektywie takie „pęcherzyki” mogą się stać pełnowartościowym centrum badawczo-rozwojowym dla danej firmy. Jak podkreśla Sadowski, w taki sposób rozwijają się m.in. Google czy Intel.

Większe zaangażowanie korporacji mogłoby się przyczynić do zakorzenienia się innowacji w polskim ekosystemie – mówi Maciej Sadowski.

Zaznacza jednocześnie, że polskim start-upom i tak jest łatwiej niż jeszcze kilka lat temu, bo inwestorzy zagraniczni, np. fundusze venture capital, z coraz większą uwagą przyglądają się tworzonym nad Wisłą innowacjom. Wciąż jednak to zainteresowanie nie jest satysfakcjonujące.

– Chcielibyśmy, żeby było więcej inwestorów. To jest jednak uzależnione od jednego, absolutnie najważniejszego elementu, jakim jest duża podaż wysokokalorycznych, ciekawych start-upów, które naprawdę mają szansę na globalną ekspansję, a nie kolejny jakiś tam serwis randkowy dla wędkarzy, który może zrobi jakąś chwilową karierę w Polsce, ale potem nikt w to nie zainwestuje globalnie – wyjaśnia Maciej Sadowski.

Jego zdaniem w Polsce drzemie ogromny potencjał i ma szanse stać się technologicznym hubem, który będzie sprzyjał rozwojowi innowacyjnych start-upów. Nasz kraj już jest jednym z liderów w regionie Europy Środkowo-Wschodniej pod względem liczby start-upów. Stale rozwija się też startupowy ekosystem. Funkcjonuje tu ponad 50 Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Od 2004 roku dzięki nim powstało ponad 7 tys. firm, a obecnie rozwija się w nich więcej niż 1,5 tys. start-upów.

Czytaj również:  Andrzej Niziołek pokieruje rozwojem Veeam Software w Europie Wschodniej

Raport Kompassu mówi o nas jako o tzw. fast runnerów, czyli kraju, który bardzo szybko dobija do czołówki. Do Berlina będzie nam nadal daleko, ale z drugiej strony takie huby jak np. Praga czy Budapeszt – moim zdaniem – są już powoli w cieniu Polski jako zbioru kilku hubów: Warszawy, Krakowa czy Trójmiasta – mówi prezes Fundacji StartUp Hub Poland.

Dzięki temu Polska ma też szanse, by przyciągać młodych i innowacyjnych przedsiębiorców z innych krajów, np. Ukrainy, Mołdawii czy Białorusi. Wyszukiwaniem tego typu projektów zajmuje się właśnie fundacja.