Kiedy drony będą dostarczać zakupy? Eksperci: Nie tak szybko

0

Wykorzystanie dronów do przesyłania towarów byłoby zastrzykiem energii dla e-commerce. Jednak tego typu usługa nie pojawi się zbyt szybko. Najpierw nowa technologia musi przejść testy bezpieczeństwa. Potem będzie trzeba znowelizować przepisy ruchu lotniczego. Do zmian powinna przystosować się też branża logistyczna. Według specjalistów, potrzeba na to kilku lat, sporo nakładu finansowego oraz wysiłku wielu ludzi. Oferta szybkich dostaw bezpośrednio do odbiorcy brzmi fantastycznie, tylko nie wszędzie się sprawdzi. Dla przykładu, w gęstej zabudowie trudno byłoby wylądować z zakupami. Trzeba też liczyć się z wysokim kosztem takiej obsługi. Dlatego na razie to potencjalna nowość wyłącznie dla biznesu i osób bardzo zamożnych. Dopiero w dalszej przyszłości może stać się dostępna dla zwykłego Kowalskiego.

Liczy się bezpieczeństwo

E-handel i branża logistyczna liczą na wykorzystanie dronów do transportu przesyłek. Usługi testują takie firmy, jak Amazon, Google (Alphabet), DHL czy Walmart. Niewątpliwą zaletą powietrznych dostaw jest możliwość ominięcia zakorkowanych ulic i dotarcie bezpośrednio do klienta. Produkty można wysyłać bezpośrednio z magazynu z pomięciem etapów pośrednich – przekazania do hubu regionalnego, a następnie do kuriera. Zdaniem Macieja Ptaszyńskiego, dyrektora generalnego Polskiej Izby Handlu, nowe rozwiązania mogą pojawić się w Polsce, jednak będą wymagały reorganizacji zarządzania przestrzenią powietrzną.

– Brakuje prawodawstwa regulującego ruch dronów, szczególnie ich poruszania się nad miastami i gęsto zaludnionymi oraz zabudowanymi aglomeracjami. To nie tylko kwestia przelotów, ale także ochrony przed atakiem terrorystycznym. Dron może być wymarzonym narzędziem dla tego typu przestępców. Poza opracowaniem odpowiednich przepisów czekamy też na rozwiązania techniczne, pozwalające na unikanie sytuacji niebezpiecznych, np. zderzeń z ptakami. A to wszystko potrwa jakiś czas. Wcześniej na krajowym rynku pojawią się autonomiczne paczkomaty, czyli samoobsługowe pojazdy rozwożące towary – twierdzi Sebastian Starzyński, prezes Instytutu Badawczego ABR SESTA.

Czytaj również:  Nowoczesne smartfony to przede wszystkim innowacje w aparatach i ekranach. Sztuczna inteligencja, podwójny obiektyw i tryb HDR to najnowsze trendy

Bezpieczeństwo zawsze jest priorytetem w przypadku przejazdów i lotów bez kontroli człowieka. W kwestii samosterujących pojazdów osiągnięto ogromny postęp, ale wprowadza się je ostrożnie, bo to jest faza mocno testowa. Transport dronami stawia jeszcze większe wyzwania. Obok minimalizacji zagrożeń w powietrzu i na ziemi, trzeba zorganizować logistykę i infrastrukturę.

– Problemem pozostaje lokalizacja dostaw. Tam, gdzie mamy do czynienia z rozproszoną zabudową jednorodzinną, można wylądować w pobliżu posesji. Przedsiębiorstwa prawdopodobnie też sobie poradzą, np. tworząc lądowiska na dachach swoich biurowców. Jednak w Polsce mamy liczne, często gęsto zabudowane aglomeracje. Na osiedlach brakuje miejsca nawet na drobne rzeczy, a co dopiero na obiekty latające. W najbliższej przyszłości będzie to kolejne ograniczenie dla tych nowatorskich usług – komentuje Maciej Ptaszyński.