Nowelizacja ustawy kominowej, a wynagrodzenia menedżerów

0

Ustawa o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi z dnia 3 marca 2000 roku

Jest to poprzednia (obowiązująca jeszcze na początku 2016 roku) wersja tzw. ustawy kominowej. Zakładała ona ograniczenie wynagrodzenia zasadniczego prezesów i wiceprezesów do sześciokrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku z IV kwartału poprzedzającego rok, za który przyznawane jest wynagrodzenie. Jednak w praktyce, od 2011 roku, płaca osób zarządzających i ich zastępców została zamrożona. Za podstawę do ustalenia wynagrodzenia zasadniczego służyło przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku z IV kwartału 2009 roku. Wielkość pensji podstawowej mogła być ponadto podniesiona maksymalnie o 50% (czyli do dziewięciokrotności podstawy obliczenia wielkości pensji zasadniczej) w wytypowanych przez premiera przedsiębiorstwach. Ponadto osoby zarządzające mogły otrzymać roczną premię w wysokości do 3-krotności ich miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego oraz świadczenia dodatkowe (w wysokości do 12-krotności podstawy ustalenia wynagrodzenia zasadniczego). Wszystkie te ustalenia sprawiały, że zgodnie z ustawą osoba zarządzająca w państwowej spółce mogła w przeciągu roku zarobić maksymalnie 507 823,26 PLN.

Jednak w praktyce przepisy ustawy nie były przestrzegane. Popularnymi sposobami jej obchodzenia było przyznawanie wynagrodzenia za pełnienie funkcji w spółkach zależnych. Zawierano także kontrakty menedżerskie, w taki sposób, aby umożliwić wypłatę wyższego wynagrodzenia. W efekcie w żadnej giełdowej spółce z większościowym udziałem skarbu państwa w akcjonariacie wynagrodzenie prezesa nawet nie zbliżało się do wymienionej wcześniej maksymalnej dopuszczalnej ustawą kwoty wynagrodzenia, lecz było znacząco wyższe.

Projekt nowelizacji ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi spółkami z dnia 19 kwietnia 2016 roku

Czytaj również:  Główne problemy branży transportowej to niedostateczna liczba kierowców i niepewność w przepisach