Dzięki realizacji szeroko zakrojonych planów inwestycyjnych, w tym rewitalizacjom prowadzonym z funduszy unijnych, w Łodzi powstaje obecnie około 180 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej
W Łodzi szybciej niż w innych miastach w kraju przybywa nowoczesnych obiektów komercyjnych. W ubiegłym roku pod względem przyrostu zasobów biurowych aglomeracja łódzka uplasowała się wśród miast regionalnych na drugim miejscu, za Krakowem. Jak obliczają analitycy Walter Herz, w 2017 roku nowa podaż powierzchni biurowych na tym rynku sięgnęła wysokość 75 tys. mkw. Do użytku oddane zostały m.in. dwa obiekty biurowe położone na terenie Nowego Centrum Łodzi: Przystanek mBank (24 tys. mkw.) i Nowa Fabryczna (19 tys. mkw.).
Łódzka oferta biurowa rośnie 20 proc. rocznie
Z danych firmy doradczej Walter Harz wynika, że łódzki rynek biurowy oferuje obecnie około 480 tys. mkw. powierzchni. Prawie połowa biur mieści się w niedawno oddanych, nowoczesnych budynkach. W 2017 roku oferta rynku biurowego w Łodzi wzrosła prawie o 20 proc. – Zapotrzebowanie na nowoczesne biura w aglomeracji łódzkiej jest bardzo duże, o czym świadczy choćby najniższy w kraju współczynnik pustostanów, który pomimo sporego, ubiegłorocznego wzrostu podaży na tym rynku, kształtuje się na poziomie około 6 proc. – zaznacza Mateusz Strzelecki, Partner Walter Herz.
Dzięki szerokim planom inwestycyjnym i rewitalizacyjnym, na które miasto uzyskało dofinansowanie unijne, w ciągu najbliższych lat Łódź całkowicie zmieni swój wizerunek. Na rozwoju miasta, w którym notowany jest obecnie najniższy poziom bezrobocia od 20 lat, korzystają również mieszkańcy. Plany związane z rozbudową infrastruktury dotyczą, zarówno realizacji projektów biurowych, jak i hotelowych, handlowo-usługowych, mieszkaniowych, a także modernizacji i rozbudowy komunikacji oraz szlaków transportowych.
Nowe Centrum Łodzi w rozbudowie
Na łódzkim rynku, jak podają specjaliści Walter Herz, w budowie jest obecnie ponad 180 tys. mkw. biur, z których znaczna część jest już zakontraktowana. – W perspektywie najbliższych kilku lat, dzięki dużej skali prowadzonych i planowanych projektów oraz rewitalizacji istniejących zasobów, Łódź utrzyma wysoką dynamikę wzrostu rynku biurowego – przekonuje Mateusz Strzelecki.
Na szczególną uwagę zasługuje największe łódzkie przedsięwzięcie – Nowe Centrum Łodzi – na realizacje którego składa się wiele inwestycji, co przynieść ma miastu nowe centrum biznesowo-kulturalne. W ramach tego projektu oddana została już najnowocześniejsza stacja kolejowa w kraju – Łódź Fabryczna, projekty Nowa Fabryczna i Przystanek mBank, dobiegają końca prace nad opartym na rewitalizacji kompleksem EC1, pełniącym funkcje kulturalno-edukacyjne, a w tym roku ukończona ma zostać Brama Miasta.
Modernizacja dworca Łódź Fabryczna i rozbudowa pobliskiej infrastruktury drogowej oraz zaplanowana na najbliższe lata realizacja podziemnego tunelu średnicowego, łączącego dwa dworce kolejowe, pozwoli Łodzi stać się największym węzłem komunikacyjnym w Polsce.
Rynek Kobro z planem architektonicznym
W tym roku na terenie NCŁ ma się rozpocząć także budowa Centrum Biurowego Fabryczna i Rynku Kobro, pierwszego w Łodzi placu miejskiego, który pełnić ma funkcję najważniejszej przestrzeni publicznej w mieście, przystosowanej do organizacji imprez masowych. Centrum Biurowe Fabryczna, trzynastopiętrowy, szklany biurowiec z ceglanymi elementami, zlokalizowany naprzeciwko stacji kolejowej Łódź Fabryczna zaoferuje 27 tys. mkw. biur i 4 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej usytuowanej na parterze. W świetle założeń urbanistycznych biurowiec ma zostać połączony z dworcem i innymi częściami miasta tunelem podziemnym.
Położony pomiędzy dworcem Łódź Fabryczna i EC1 – Rynek Kobro będzie z jednej strony otoczony charakterystycznymi, łódzkimi, poprzemysłowymi zabudowaniami, a z drugiej nowoczesnymi obiektami. W ramach tej realizacji do końca przyszłego roku powstać ma nowa ulica Hasa z zielonym pasażem, fontannami i miejscami na sezonowe ogródki, która na odcinku 500 metrów będzie biegła pod ziemią.
Wśród najbardziej wybijających się łódzkich projektów biurowych, pozostających w budowie eksperci Walter Herz wymieniają m.in. Monopolis, Ogrodową 8 Office, rewitalizację Szkoły Grohmana, czy inwestycje Imagine i Cross Point.
Budowa dużych obiektów biurowych
Na usytuowanym w pobliżu odrestaurowanego hotelu Andel’s i Pałacu Poznańskiego kompleksie Ogrodowa 8 Office pod koniec ubiegłego roku zawisła już wiecha. Obiekt biurowy, zlokalizowany w narożniku skrzyżowania ulicy Ogrodowej z Zachodnią, przynieść ma w tym roku rynkowi łódzkiemu 28,6 tys. mkw. powierzchni najmu, w tym 3,9 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej znajdującej się na parterze budynku.
Jeszcze w tym roku na terenach byłych zakładów Monopolu Wódczanego w Łodzi zaplanowane zostało oddanie do użytku pierwszego etapu inwestycji Monopolis, bazującego na rewitalizacji zabytkowych zabudowań trzeciego co do wielkości kompleksu fabrycznego w Łodzi, po zakładach Karola Scheiblera i Izraela Poznańskiego. Główny budynek dawnej rozlewni zamieni się w biurowiec z restauracjami, kawiarniami i winiarniami na parterze. Drugi etap projektu, który zakłada budowę nowego budynku biurowego ma być ukończony w 2019 roku, a trzecia faza inwestycji z kolejnym biurowcem w 2020 roku. Cały kompleks dostarczy 29 tys. mkw. powierzchni biurowej i usługowej.
W Nowym Centrum Łodzi trwa też budowa Bramy Miasta. Pierwszy z budynków zaplanowanych w tej inwestycji, który powstaje bliżej dworca Łódź Fabryczna, zaoferuje najemcom 27,5 tys. mkw. powierzchni biurowej, a w całym projekcie będzie około 40 tys. mkw. powierzchni do wynajęcia. Dwa biurowce, które składają się na te inwestycję mają być gotowe w połowie 2019 roku. Budynki z elewacją pokrytą kortenem i ceglane patio swoją estetyką nawiązywać będą do fabrycznej tradycji miasta.
Restaurowane kamienice
Przy ulicy Tuwima zostaną z kolei odrestaurowane cztery łódzkie, zabytkowe kamienice. Inwestycja obejmie gruntowny remont i rozbudowę miejskich budynków, które zyskają różne funkcje. Dwie kamienice będą miały charakter mieszkalny, a w budynkach przy ulicy Tuwima 33 i 52 znajdą się biura i lokale użytkowe. Ich rewitalizacja ma potrwać do końca 2019 roku. W wyniku przebudowy także sama ulica Tuwima dostosowana zostanie do standardów strefy wielkomiejskiej.
Trwają również prace rewitalizacyjne i rozbudowa zabytkowego kompleksu Szkoły Grohmana, położonej w Łodzi w kwartale ograniczonym ulicami Kilińskiego, Fabryczna, Targowa i Tylna. Inwestycja Targowa 77 ma zaoferować 1200 mkw. najwyższej klasy przestrzeni biurowo-usługowej. W ramach projektu powstanie dodatkowo kameralny budynek mieszkalny w zabudowie wielorodzinnej. Zakończenie inwestycji zaplanowane zostało jeszcze w tym roku.
Rozbudowa wielofunkcyjnych kompleksów
Na terenie OFF Piotrkowska Center w Łodzi realizowany jest także obiekt biurowy Sepia Office. Renowacja historycznego budynku ma zakończyć się latem bieżącego roku. Tuż obok, od strony ulicy Roosevelta powstaje jednocześnie nowoczesny biurowiec Teal Office. Po ukończeniu tych inwestycji OFF Piotrkowska poszerzy swoje funkcje gastronomiczne, rozrywkowe i kulturalne o sferę użytkową i biurową.
Rozbudowany o dwa kolejne biurowce, kompleks biurowy Cross Point, położony u zbiegu ulicy Milionowej i Alei Rydza Śmigłego na terenie Widzewa, również dostarczy rynkowi łódzkiemu nowoczesnej powierzchni biurowej. W dwóch nowych budynkach tego kompleksu znajdzie się odpowiednio 3300 mkw. i 6200 mkw. biur.
Łódzka wieża biurowa
Firma Ghelamco uzyskała już także pozwolenie na budowę łódzkiej wieży biurowej – P22. Ta długo zapowiadana inwestycja realizowana będzie w pobliżu skrzyżowania ulicy Sienkiewicza z aleją Piłsudskiego. Według wstępnych założeń P22 ma być czternastokondygnacyjnym biurowcem o powierzchni użytkowej ponad 23 tys. mkw.
W ramach inwestycji Imagine, realizowanej u zbiegu ulic Piłsudskiego i Śmigłego-Rydza przez firmę Avestus Real Estate w przyszłym roku zostanie natomiast oddany nowoczesny obiekt, w którym znajdzie się 14,5 tys. mkw. powierzchni biurowej i 2,3 tys. mkw. powierzchni handlowo-usługowej.
Autor: Walter Herz

Zeszły tydzień minął pod znakiem kolejnego osłabienia się amerykańskiej waluty. Dolar, który na początku lutego chwilowo wybił się powyżej 3,40 zł, w szybkim tempie oddał cały ruch aprecjacyjny. W miniony piątek po raz kolejny testował poziom 3,31 zł. Do tej pory nie udało się go pokonać, choć w ostatnim czasie to była już trzecia próba. Sentyment pozostaje jednak negatywny dla głównej waluty świata, co może sugerować, że temat zejścia poniżej 3,30 zł będzie jeszcze rozgrywany. Pokonanie tego wsparcia oznaczałby zejście na poziomy ostatnio widziane w drugiej połowie 2014 roku. Otworzyłoby też drogę do ruchu w kierunku okrągłych 3 złotych. Patrząc na zachowanie EURUSD, taki scenariusz wcale nie jest nierealny. W środę poznamy protokół z posiedzenia FOMC, który wydaje się, że ma największy potencjał do rozruszania par dolarowych. Taki impuls może być potrzebny, zwłaszcza że ze względu na dzisiejsze święto, handel na dolarze w ostatnich godzinach jest co najmniej spokojny.
Na przełomie stycznia i lutego euro zanotowało gwałtowny ruch w górę. W krótkim czasie wspólna waluta podrożała o 7 groszy, jednocześnie wyłamując linię trendu spadkowego, zapoczątkowaną jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Euro jednak nie było w stanie pokonać bariery 4,20 zł, przez co poprzedni tydzień należał zdecydowanie do złotego. Kurs EURPLN spadł o 5 groszy, a dzisiaj ruch ten został jeszcze pogłębiony. Najbliższym celem wydaje się być ponowne zejście poniżej wcześniej opisanej linii trendu. Oznaczałoby to jednocześnie atak na poziom 4,10 zł, a tyle euro ostatni raz kosztowało jeszcze w 2014 roku. Będzie to o tyle trudne, że wycena euro cały czas jest wspierana przez ruchy na głównej parze walutowej, choć należy pamiętać, że złoty zawsze lepiej wykorzystywał problemy dolara.
Funt od początku roku znajduje się w miarę szerokiej konsolidacji. Kurs GBPPLN porusza się w 10 groszowym kanale pomiędzy 4,67 zł, a 4,77 zł. Zeszły tydzień sprowadził wycenę brytyjskiej waluty w okolice dolnego ograniczenia. Od września jest to już szósta próba sforsowania tego wsparcia, co w przypadku sukcesu może skutkować dynamicznym ruchem. Następne wsparcie znajduje się przy poziomie 4,60 zł. Niżej są już poziomy niewidziane od 2011 roku. Obecny tydzień obfituje w wiele ważnych dla funta odczytów, co w pewnym sensie wspiera prawdopodobieństwo większych ruchów. W środę poznamy dane dotyczące brytyjskiego rynku pracy, później poznamy rewizje tempa wzrostu PKB. W międzyczasie prezes BoE Mark Carney dwukrotnie wystąpi ze swoimi przemówieniami. Nadchodzący tydzień wydaje się idealny do wyłamania bieżącej konsolidacji.
Z czterech opisywanych walut to właśnie frank szwajcarski radził sobie w ostatnim czasie najlepiej względem złotego. Co prawda zeszły tydzień również przyniósł spadek kursu CHFPLN, jednak helwecka waluta cały czas jest relatywnie daleko od lokalnych minimów. Obecnie zmaga się z poziomem 3,60 zł, a kolejne w miarę istotne wsparcie znajduje się trzy grosze niżej. Od góry ruch powinien być ograniczany przez ostatni opór w okolicach 3,65 zł. Brak ważnych odczytów zmniejsza prawdopodobieństwo wybicia, któregoś z ograniczeń, dlatego nie należy oczekiwać większej zmienności w tym tygodniu.
Zgodnie z ustawą, usługami detektywistycznymi są czynności polegające na uzyskiwaniu, przetwarzaniu i przekazywaniu informacji o osobach, przedmiotach i zdarzeniach, realizowane na podstawie umowy zawartej ze zleceniodawcą, w formach i w zakresach niezastrzeżonych dla organów i instytucji państwowych na mocy odrębnych przepisów[1].
Poszukujący usług detektywistycznych za pośrednictwem Oferteo.pl najczęściej wskazywali, że oczekują od detektywów dokumentacji fotograficznej (29%), śledzenia (21%) oraz wykrycia podsłuchu i urządzeń monitorujących (12%).
Najwięcej zleceń składali detektywom mieszkańcy województw: mazowieckiego, śląskiego i wielkopolskiego – po 11% oraz łódzkiego – 10%. Najrzadziej ze wsparcia detektywów korzystali mieszkańcy lubelskiego, opolskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego – po 3% zapytań.
Według badania Oferteo.pl najbardziej podejrzliwi wobec swoich partnerów bądź partnerów swoich bliskich byli mieszkańcy województwa mazowieckiego (13%), wielkopolskiego (12%), łódzkiego (11%) oraz śląskiego (10%).
Zleceniodawcom poszukującym usług detektywistycznych bardzo zależy na czasie – niespełna 60% z nich wskazuje, że chce jak najszybciej zlecić usługę. Z kolei nieco więcej niż jedna trzecia potrzebuje detektywa w ciągu miesiąca.