Polski rynek sportu rośnie w siłę. Nie przekłada się to jednak na naszą aktywność sportową

0

Globalny rynek sportu wciąż rośnie w siłę, przynosząc miliardowe zyski sponsorom i inwestorom. W 2018 roku wartość światowego rynku sportowego wyliczona została na 500 miliardów dolarów. Inwestorskie prognozy przewidują, że do 2022 roku ta wartość wzrośnie o jedną czwartą. Również w Polsce rynek sportowy ma się bardzo dobrze, przynosząc co roku około dziesięciu miliardów zysku. To także potężny pracodawca – utrzymuje ponad sto tysięcy miejsc pracy, na których pracownicy zarabiają w sumie prawie 3 miliardy złotych. Ciągły rozwój rynku sportowego przekłada się na gospodarcze i społeczne zyski. Nie widać jednak pozytywnego przełożenia na sportową aktywność Polaków, chociaż jest to jeden z głównych celów polskich związków sportowych.

Krzysztof Kutwa, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego
Krzysztof Kutwa, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego

– Aktywność Polaków jest wysoce niezadowalająca. Tylko jedna czwarta Polaków uprawia sport regularnie bądź z pewną regularnością. Odstajemy od średniej unijnej, gdzie ta wartość wynosi około 40% – powiedział serwisowi eNewsroom Krzysztof Kutwa, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Widzimy również zależność aktywności sportowej Polaków i ich aktywności zawodowej. Rośnie zarówno średnia unijna, jak i polska, liczby osób nieaktywnych zawodowo. Widać jednak rozbieżność w tempie tego wzrostu. W ciągu ostatnich piętnastu lat w Polsce wzrosła ona o 10 punktów procentowych, w Unii zaś tylko o 6 punktów procentowych. Widać, że ta dynamika nieaktywności jest o wiele szybsza w Polsce niż w Unii Europejskiej – podkreśla Kutwa.

Wydatki budżetowe na sport i rekreację wyniosły w Polsce w 2017 roku 1,77 mld euro – nieco poniżej średniej w UE-28, która w tym samym czasie wynosiła 1,83 mld euro. Wydajemy więcej niż Belgowie, Finowie czy Duńczycy, ale mniej od Francuzów, Niemców czy Włochów – mówi Mateusz Rafał, Ministerstwo Sportu i Turystyki. Polskie gospodarstwa domowe przeznaczają średnio 458 PLN, co oznacza, że wydatki na cele sportowe i rekreacyjne wzrosły na przestrzeni czterech lat o 40 złotych.

Polska branża sportowa stoi przed szeregiem wyzwań. Jak zwracają uwagę analitycy PIE, niezbędne są zmiany w systemie kształcenia, które pomogą w profesjonalizacji kompetencji kształtowanych w sporcie po zakończeniu edukacji wyższej, a także odpowiedzą na zapotrzebowanie w zakresie nowoczesnych technologii wprowadzanych do sportu. Potrzebne są także nowe zachęty finansowania klubów sportowych, które umożliwią im budowanie wizerunku.POLSKA BRANŻA SPORTOWA JEST WARTA BLISKO 10 MLD ZŁOTYCH

Czytaj również:  Energetyka pod nowym ministerstwem

Ponad połowa Polaków w ogóle nie uprawia sportu

Tylko co czwarty mieszkaniec Polski (28 proc.) regularnie uprawia sport, podczas gdy w krajach unijnych jest to ok. 40 proc. osób. 56 proc. Polaków w ogóle nie uprawia sportu, co oznacza, że od 2004 roku brak aktywności ruchowej w naszym kraju wzrósł o 10 pkt. proc. Polacy częściej (53 proc.) niż pozostali obywatele UE (39 proc.) uważają, że władze lokalne nie robią dostatecznie wiele, by zapewnić im możliwość aktywności fizycznej.Ponad połowa Polaków w ogóle nie uprawia sportu

Koszty braku aktywności szacuje się na 7 mld złotych rocznie. Gdyby co druga osoba, która nie jest aktywna fizycznie, zaczęła regularnie uprawiać sport, przełożyłoby się to na co najmniej 11 tys. zawałów mniej, 2,2 tys. mniej zachorowań na nowotwór jelita grubego czy 1,5 tys. mniej przypadków raka piersi – mówi Krzysztof Kutwa. Koszty opieki zdrowotnej spadłyby w skali roku o 440 mln złotych, a koszt absencji pracowniczych zmalałby o 3 mld złotych.

Mimo spadającej liczby aktywnie uprawiających sport, w ostatnich latach można zaobserwować znaczny wzrost zainteresowania klubami fitness. Obecnie należy do nich w Europie ponad 62 mln osób (wzrost o 3,5 pkt. proc. r/r), z czego 3 mln stanowią mieszkańcy Polski (wzrost o 2,7 pkt. proc. r/r). Trend zwyżkowy przypisuje się po części pracodawcom, którzy oferują karnety sportowe swoim pracownikom. Należy jednak pamiętać, że przynależność do klubu nie oznacza, że zapisana do niego osoba regularnie korzysta z jego usług.