INDOS SA, której akcje są notowane rynku na NewConnect, rozpoczyna rok 2017 doskonałymi wynikami. Przychody INDOS SA w IQ2017 wzrosły o 41% w stosunku do IQ2016, a zysk ze sprzedaży zwiększył się o ponad 161%. Po znaczącym zwiększeniu przychodów w zeszłym roku Zarząd INDOS SA kontynuuje pozytywny trend w pierwszym kwartale roku bieżącego i stawia na rozwój innowacyjnego produktu pożyczkowego. Nowa linia produktów będzie przeznaczona dla leasingobiorców, a wartość rynku dla „Pożyczki w Leasingu” Zarząd ocenia na setki milionów złotych. Spółka rozważa również przeniesienie notowań na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
W zeszłym kwartale Spółka koncentrowała się nad zwiększeniem sprzedaży. Udało się osiągnąć sukces, wypracowano przychody na poziomie 3.384,18 tys zł, co jest wynikiem o 41% lepszym w porównaniu do IQ2016. Zysk ze sprzedaży jaki udało się wypracować w IQ2017 na poziomie 1.6458,72 tys zł jest lepszy o ponad 161% od pierwszego kwartału roku ubiegłego. Zysk netto był ponad 102% wyższy i wyniósł 982,66 tys zł. W opinii Zarządu zwiększenie przychodów i zysku netto w pierwszym kwartale jest dowodem na zdolność Spółki do bardzo dynamicznego rozwoju. Ten trend powinien się utrzymywać w kolejnych okresach. Mając na uwadze plany znacznego zwiększenia skali działalności, warto zwrócić uwagę na fakt, iż Spółka posiada już bardzo nowoczesne systemy informatyczne, dzięki którym korespondencja i obieg dokumentów z klientem odbywa się elektronicznie. Między innymi dzięki temu, że INDOS SA jednym z nowocześniejszych podmiotów w swojej branży, Zarząd znacząco mógł zmniejszyć koszty wynagrodzeń w ubiegłym kwartale, co również miało bardzo pozytywny wpływ na osiągnięty wynik. Tak wysoki zysk netto udało się wypracować przy ponad sześciokrotnym wzroście kosztów finansowych, co pokazuje ogromny potencjał Spółki po dokapitalizowaniu kwotą 8,5 miliona złotych. W pierwszym kwartale również poza zwiększeniem przychodów i zysku netto udało się Zarządowi kontynuować prace nad rozwojem nowego produktu – pożyczek dla leasingobiorców, aby w bieżącym kwartale wprowadzić produkt do sieci sprzedażowych. Zarząd Spółki jest przekonany, że „Pożyczka w Leasingu” będzie produktem, który znacząco wpłynie na wyniki Spółki.
„O trwających pracach nad nowymi produktami sygnalizowaliśmy w lutym – przy okazji publikacji raportu za IVQ2016r. Indos słynie w branży z tego, że jest wyjątkowo innowacyjną spółką i bodaj jedną z najlepiej zinformatyzowanych firm w branży – przynajmniej w swojej skali. Informatyzacja procesu obsługi klienta, znacząco skraca czas pracy, ułatwia komunikację poszczególnych działów, pozwala na prace na odległość z partnerami, a co najważniejsze pozwala na zwiększenie skali skali biznesu. Obecnie nowy produkt jest już dostępny, mówimy tutaj o pożyczce w leasingu. Jak twierdzi Prezes, Ireneusz Glensczyk „Pożyczka w Leasingu” to produkt idealnie dopasowany do potrzeb leasingobiorców w Polsce i leasingodawców. Spółka pracuje nad tym, aby Pożyczka w leasingu została flagowym produktem w ofercie INDOS SA. Obecnie produkt jest wprowadzany do sieci sprzedaży leasingowej głównych firm leasingowych w Polsce. Oferta produktowa jest obecna na stronie internetowej Emitenta. Zaletą produktu jest, że można go stosować na każdym etapie trwania umowy leasingowej, a co najważniejsze dzięki wdrożeniu produktu do sprzedaży, firmy leasingowe będą mogły zwiększyć swoją sprzedaż i zmniejszyć liczbę wypowiadanych umów. Efekty wdrożenia nowego produktu już niebawem będziemy mogli pokazać akcjonariuszom i inwestorom. II kwartał br. będzie już uwzględniał przychody z nowego produktu. Sukces tego produktu może być również przesłanką do przeniesienia notowań akcji na rynek główny GPW. Dla tego intensyfikujemy prace nad jego wdrożeniem i pozyskaniem sieci sprzedaży.
INDOS SA w branży windykacyjnej ma najdłuższą tradycję i jako jedna z niewielu firm w Polsce łączy w swojej ofercie zarówno produkty z obszaru finansowania, jak i zarządzania wierzytelnościami. W swojej długoletniej historii Spółka uzyskała status rzetelnej firmy z licznymi wyróżnieniami. Od ponad pięciu lat Spółka jest wzorowym uczestnikiem rynku kapitałowego. Obligacje serii A zadebiutowały na Catalyst 30 marca 2012 roku, a wszystkie serie obligacji INDOS SA zostały wykupione. 18 kwietnia br. obligacje Spółki o nominale 8,5 mln zł zostały wprowadzone do obrotu pod serią J. Spółka ponosi coraz niższe koszty finansowania biznesu. Dla Spółki w bieżącym okresie odsetkowym to dla serii obligacji J – 6,33%. INDOS SA zadebiutował na rynku NewConnect 16 lutego 2016. Do obrotu trafiło 454.060 akcji serii B. Imienne akcje założycielskie pozostają do dziś w rękach założycieli. Spółka znacząco zwiększyła w 2016 roku wartość portfela wierzytelności. Różnica do wartości nominalnej portfela na koniec 2016 roku wynosiła 60,76 mln zł, a w roku 2015 była to wartość 29,44 mln zł. Spółka odnotowała wzrost wartości aktywów finansowych na koniec roku 2016 w porównaniu do roku 2015 o ponad 39,8 mln zł, do wartości aż 147,71 mln zł. Zobowiązania finansowe INDOS SA są mniejsze na koniec 2016 roku o 7,18 mln zł wobec roku 2015. W pierwszym kwartale 2017 roku Spółka osiągnęła zysk netto 928,66 tys zł przy przychodach 3.384,18 tys zł – co jest wynikiem lepszym odpowiednio o 102% oraz o 41% od pierwszego kwartału 2016 roku. Z zysku za rok 2016 INDOS SA planuje wypłatę dywidendy – 7 groszy na akcję.













Nadal możemy mówić o pozytywnym sentymencie do walut wschodzących. Fakt polska waluta straciła nieco impet. Wydawało się, że po dobrej decyzji dla naszego kraju i podwyższeniu perspektywy naszego ratingu z negatywnej na stabilną może nastąpić jakiś ruch na południe. Nic takiego się jednak nie stało, a złoty w relacji do euro pozostaje w konsolidacji od kilku dni. Zdecydowanego kierunku nie widać. Choć trzeba przyznać, że komunikat agencji Moody’s o braku zagrożeń fiskalnych w naszym kraju jest bardzo pozytywny i z pewnością może być w dłuższym terminie zapamiętany przez inwestorów. I może się okazać, że nawet w przypadku pojawienia się jakiegoś zagrożenia zewnętrznego złoty będzie się zachowywał stabilnie lub straci niewiele. A te informacje posłużą jako solidne wsparcie. Ten tydzień zapowiada się bardzo ciekawie bo poznamy szereg danych z polskiej gospodarki. We wtorek wstępny odczyt PKB za I kwartał, w czwartek dane o wynagrodzeniach a w piątek sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa. Oczekiwania co do PKB są dość wysokie niektórzy twierdzą, że może to być nawet 4% r/r. Takie dane z pewnością pozwoliłyby EUR/PLN zejść poniżej 4,20 testując ostatnie minimum. Niemniej jednak trzeba pamiętać o tym, że podwyżka stóp w USA w czerwcu może nieco wyhamować dalsze spadki. Złotówka umacnia się praktycznie od początku grudnia. Powoli wszystko co pozytywne jest już w cenach a RPP nie spieszy się z podwyżkami stóp w Polsce.
Kredytobiorcy frankowi nadal w bardzo dobrych humorach. Raty kredytowe pozostają dużo niższe niż choćby na początku roku. Granica 3,80 nadal pozostaje głównym wsparciem i w tym kierunku powinniśmy podążać w najbliższych dniach. Polska gospodarka spisuje się bardzo dobrze, żadnych zagrożeń na horyzoncie nie widać. Do tego szwajcarska waluta pozostaje słaba na szerokim rynku. Wszystko to w związku z wygaśnięciem ryzyka politycznego i rozpadu strefy euro. Inwestorzy w tym momencie unikają bezpieczne przystanie. Wszystko więc działa na korzyść krajowej waluty. Na wykresie powstał zwężający się kanał spadkowy i w nim powinniśmy się poruszać w najbliższych dniach. Ewentualnie dobre dane na temat PKB polskiego mogą przyspieszyć ruch na południe.
Na USD/PLN przez moment oddaliliśmy się od ostatniego minimum. Wynikało to z chwilowej aprecjacji amerykańskiej waluty na szerokim rynku. Wraz oczywiście z rosnącym prawdopodobieństwem czerwcowej podwyżki stóp w USA. Kurs USD/PLN w powiązaniu z EUR/USD podskoczył do 3,89. W piątek nastąpiła znów zmiana sytuacji. Inwestorzy po słabych danych z USA między innymi o inflacji zaczęli wyprzedawać dolara. EUR/USD wrócił do poziomu sprzed ogłoszenia wyborów we Francji. I znów jest blisko testowania granicy 1,10.
GBP/PLN znalazł się w dość ciekawym miejscu. Aktualnie testowane jest dolne ograniczenie trójkąta zwyżkującego. Przy słabej ostatnio walucie brytyjskiej jest szansa na trwałe zejście poniżej 5,00. Waluta brytyjska pozostaje w odwrocie po ostatnim posiedzeniu Banku Anglii. Można powiedzieć, że władze monetarne Brytyjczyków miały tym razem łatwe zadanie i utrzymały politykę na niezmienionym poziomie. Powód jest prosty presja inflacyjna zdecydowanie straciła impet a tym samym nie ma już dylematu czy wspierać wzrost gospodarczy czy hamować wzrost cen. Stąd jeszcze długo Bank Anglii może prowadzić łagodną politykę. To oczywiście nie spodobało się inwestorom, którzy liczyli na jakieś jastrzębie głosy. Stąd zejście na GBP/PLN o niemal 7 groszy w kilka dni. A biorąc pod uwagę pozytywny sentyment do złotego i nerwową sytuację wokół wcześniejszych wyborów czy też trudne negocjacje Wielkiej Brytanii zdecydowanie ruch ten może być kontynuowany. Wsparciem będzie minimum z początku kwietnia w okolicy 4,92.




– Jestem dumny i zaszczycony, że obejmę fotel prezesa Samsung Electronics Polska. To oddział, który w ostatnich latach notuje wspaniałe rezultaty i może pochwalić się imponującym wzrostem. Wierzę, że z pomocą świetnego polskiego zespołu, umocnimy firmę Samsung na pozycji rynkowego lidera i poprowadzimy ją do kolejnych sukcesów – powiedział tuż po ogłoszeniu nominacji Joseph Kim.



– na rynku znajduje się coraz więcej pozycji długich lub krótkich. Zielona strzałka przy pozycjach netto świadczy, że w coraz większym stopniu na rynku panuje przewaga pozycji długich
-pozycje długie lub krótkie są zamykane. Czerwona strzałka przy pozycjach netto świadczy, że w coraz większym stopniu na rynku panuje przewaga pozycji krótkic









