Tauron Polska Energia SA oraz PGNiG SA wybudują największą w Polsce elektrociepłownię gazową

Tauron Polska Energia SA oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA wybudują największą w Polsce elektrociepłownię gazową w Stalowej Woli. 11 marca 2011 roku spółki podpisały pakiet umów przesądzających o realizacji przedsięwzięcia. Szacunkowa wartość inwestycji sięga 1,9 mld złotych.

Nowoczesny blok gazowo-parowy 400 MWe i 240 MWt w Stalowej Woli zacznie pracować pod koniec 2014 roku. Zarządzać nim będzie spółka celowa Elektrociepłownia Stalowa Wola, w której PGNiG SA i Tauron Polska Energia SA posiadają po 50 procent udziałów. Praca przygotowawcze już się rozpoczęły.

Umowy precyzują m.in. zasady dostaw gazu do nowej jednostki oraz sprzedaży energii elektrycznej z bloku.

Budowa bloku gazowo-parowego w Stalowej Woli jest wspólną inicjatywą dwóch partnerów, która znajduje potwierdzenie w ich strategiach. Tauron dąży do odbudowy mocy wytwórczych i zwiększenia udziału energii ze źródeł własnych, natomiast PGNiG chce pozyskać nowego, dużego odbiorcę gazu oraz rozwijać działalność w sektorze elektroenergetycznym. Projekt zakłada budowę bloku gazowo-parowego wytwarzającego energię elektryczną w wysokosprawnej kogeneracji oraz ciepło w postaci wody na potrzeby komunalne i pary technologicznej dla pobliskich zakładów przemysłowych.

– Budowa bloku gazowo-parowego w Stalowej Woli jest dowodem na wykorzystanie przez polskie spółki jednej z najnowocześniejszych, światowych technologii pozyskiwania energii, która dzięki niskiej emisyjności dwutlenku węgla jest szczególnie ważna dla ochrony środowiska naturalnego. Ze względu na limity emisji gazów cieplarnianych oraz obowiązek zakupu uprawnień emisyjnych CO2, wprowadzonych przez unijną politykę energetyczno-klimatyczną, budowa elektrowni gazowych okazuje się być nie tylko przyjazna środowisku, ale również bardziej opłacalna finansowo od tradycyjnych inwestycji opartych na innych surowcach. Pragnę pogratulować spółkom Tauron Polska Energia oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo za wspólną decyzję o realizacji tego przełomowego dla polskiej gospodarki projektu – stwierdził Jan Bury, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

– Budowa bloku gazowo-parowego w Stalowej Woli może mieć w przyszłości strategiczne znaczenie dla Polski w kontekście powstającego terminalu gazu skroplonego (LNG) w Świnoujściu, który od 2014 roku umożliwi drogą morską odbiór początkowo od 1,5 do 5 mld m3 gazu. Dodatkowe źródła surowca będą mogły być wykorzystane do produkcji energii. To przełomowy krok, ponieważ do tej pory jedynie 3 proc. polskiego rynku energii wykorzystywało technologię opartą na gazie ziemnym. Jest to znikoma część w porównaniu z innymi państwami europejskimi, np. Holandią, gdzie aż 60 proc. energii pozyskuje się z tego surowca. Reasumując mamy duży potencjał do wykorzystania – powiedział Mikołaj Budzanowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.

– Blok gazowo-parowy w Stalowej Woli będzie największym i najbardziej nowoczesnym tego typu obiektem w Polsce. Jego budowa wpisuje się w strategię korporacyjną Taurona, zakładającą rozpoczęcie budowy mocy wytwórczych – wykorzystujących węgiel, gaz oraz odnawialne źródła energii. Zastosowanie nowoczesnej, wysokosprawnej technologii pozwoli na ograniczenie emisji dwutlenku węgla i tlenków azotu oraz na brak emisji dwutlenku siarki i pyłów. Te uwarunkowania ekologiczne, w świetle rygorystycznej polityki środowiskowej UE, jak i krótki czas budowy jednostki to najważniejsze argumenty przemawiające za inwestycjami gazowymi – mówi Dariusz Lubera, prezes zarządu Tauron Polska Energia.

– Projekt w Stalowej Woli to dla nas szansa nie tylko na pozyskanie nowego, dużego odbiorcy gazu, lecz przede wszystkim milowy krok w przekształcaniu GK PGNiG w koncern multienergetyczny. Chcemy rozwijać dalsze projekty w elektroenergetyce, którą uważamy za najbardziej perspektywiczny segment rynku gazu w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze dobra współpraca z Tauronem i wspólnie zdobyte doświadczenia zaprocentują kolejnymi przedsięwzięciami, unowocześniającymi polską energetykę i zmniejszającymi jej niekorzystne oddziaływanie na środowisko. Także dlatego budowa nowych elektrowni i elektrociepłowni będzie priorytetem GK PGNiG w nadchodzących latach – mówi Michał Szubski, prezes zarządu PGNiG.

Wspólne przedsięwzięcie zainicjowane zostało podpisaniem 20 listopada 2008 roku przez Tauron Polska Energia i PGNiG listu intencyjnego, w którym wyrażono wolę współpracy. Następnie zawarto porozumienie z 7 grudnia 2009 roku określające ramy projektu. W kolejnym kroku wynegocjowana została umowa realizacyjna, którą 7 maja 2010 roku podpisały cztery strony, tj. Tauron, Elektrownia Stalowa Wola (spółka z Grupy Tauron), PGNiG i PGNiG Energia. Umowa określiła sposób współpracy.

Małopolscy celnicy zatrzymali kolejne partie podrobionych towarów oraz alkoholu i tytoniu bez polskich znaków akcyzy.

Funkcjonariusze z Nowego Sącza wspólnie z policjantami z tamtejszej Komendy Miejskiej kontrolowali sklepy działające na terenie miasta. Celników i policjantów interesowało czy towar, który można tam nabyć jest oryginalny, a tym samym czy właściciele nie naruszają praw własności intelektualnej. Niestety, kolejny raz potwierdziło się, że niektórzy nieuczciwi handlowcy oszukują klientów oferując do sprzedaży podrobione towary.

W efekcie przeprowadzonej kontroli w dwóch sklepach ujawniono blisko 200 sztuk galanterii (torebki, portfele, rękawiczki) i odzieży damskiej, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie naruszenia praw własności intelektualnej na szkodę renomowanych światowych marek: Louis Vuitton, Chanel, Burberry, Gucci, Prada.

Szacunkowa łączna wartość zatrzymanego w tym przypadku towaru przekracza kwotę 300 tysięcy złotych. Jeżeli podejrzenia funkcjonariuszy potwierdzą się, właścicieli sklepów oprócz straty finansowej czeka również odpowiedzialność prawna.

Natomiast celnicy z Nowego Targu zatrzymali ponad 30 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy. To efekt kontroli, które w ostatnim okresie były prowadzone na terenie placu targowego w Zakopanem. Alkohol pochodzący z nielegalnego źródła, sprzedawany był pod marką śliwowicy, co niewątpliwie miało stanowić zachętę dla odwiedzających plac targowy turystów. Z kolei na jednym ze stoisk na nowotarskim jarmarku funkcjonariusze ujawnili 6 kg ciętego tytoniu bez polskich znaków akcyzy. Łączna wartość zatrzymanych w tych przypadkach towarów akcyzowych wynosi blisko 4 tysiące złotych, natomiast ich właściciele poniosą konsekwencje prawne.

(Tomasz Kierski, Rzecznik prasowy IC Kraków)

Niemcy ciągną polski eksport

W styczniu br. wartość eksportu w euro była o ponad 17 proc. wyższa niż rok wcześniej. Import natomiast wzrósł o 9 proc. – podał GUS. „Duża w tym zasługa szybko rozwijającej się gospodarki naszego zachodniego sąsiada. Udział Niemiec w polskim eksporcie wzrósł o 2,3 proc.” – mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

„Wartość eksportu do Niemiec wzrosła w styczniu 2011 r. w stosunku do stycznia 2010 r. o ponad 0,5 mld euro. To wzrost o blisko 30 proc. Rosnąca gospodarka niemiecka już w dwóch ostatnich kwartałach ubiegłego roku pozytywnie wpływała na wyniki naszego eksportu. Ale nie byłoby ich, gdyby nie silna pozycja konkurencyjna polskich firm na rynku naszych zachodnich sąsiadów. Wyniki stycznia 2011 r. potwierdzają tę wysoką zdolność konkurowania.

Generalnie nasz eksport jest geograficznie dość skoncentrowany – 10 największych odbiorców polskich produktów i usług daje blisko 70 proc. wpływów z eksportu. Z jednej strony pokazuje to siłę polskich firm na rynkach, na których są już obecne. Z drugiej – pokazuje słabość w pozyskiwaniu nowych rynków eksportowych. To konsekwencja braku spójnej i konsekwentnej polityki promowania polskiej gospodarki i polskich firm na świecie. Przedsiębiorstwom potrzebna jest forpoczta wspierająca ich działania na nowych rynkach zbytu. Takie wsparcia nie otrzymują!

W styczniu 2011 r. odnotowaliśmy relatywnie niską dynamikę importu w porównaniu z eksportem. Oznacza to, że polskie przedsiębiorstwa nie rozpoczęły jeszcze inwestycji na większą, oczekiwaną przez wszystkich skalę. Ich przyspieszenie bowiem zawsze wiąże się u nas ze wzrostem dynamiki importu.

Cieszy doskonały wynik eksportu w styczniu, dodatni wkład eksportu netto do PKB, ale martwi brak sygnałów o wzroście skłonności przedsiębiorstw do inwestycji”- dodaje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Przychody Kingstona w 2010 roku na rekordowym poziomie 6,5 mld USD

Kingston Technology Corporation światowy lider na rynku produktów pamięciowych – poinformował, że globalne przychody firmy w 2010 roku osiągnęły rekordowy poziom aż 6,5 mld USD – najwyższy w historii. Wzrost o 2,4 mld USD w stosunku do wyniku z 2009 roku był możliwy dzięki zauważalnej dla całej branży zwyżce cen oraz zwiększonym dostawom produktów.

„Nasza firma skorzystała na poprawiającej się globalnej sytuacji ekonomicznej oraz szczęśliwym zbiegom okoliczności, dzięki czemu wywindowaliśmy sprzedaż w 2010 na najwyższy poziom w historii Kingstona”, powiedział David Sun, współzałożyciel Kingston Technology. „Mamy szczęście pracować z najlepszymi ludźmi w branży, którzy wspólnie z partnerami biznesowymi i dostawcami są w stanie zaoferować naszym Klientom najlepsze produkty i doskonałą obsługę.”

Kingston odnotował wzrost średnich cen sprzedaży w niemal wszystkich liniach produktowych – trend wzrostowy zapoczątkowany w pierwszym kwartale 2010 utrzymał się aż do końca roku finansowego. Na wysokim poziomie utrzymywały się również zamówienia produktów – zarówno z rynku korporacyjnego, jak i konsumenckiego. Przełożyło się to na świetne wyniki działów produktów OEM oraz Flash.

Jest to kolejny rok doskonałych wyników finansowych Kingstona. Przychody firmy przekroczyły granicę 1 mld USD w 1995 roku; w roku 2004 wzrosły do 2 mld USD, by w 2005 roku podskoczyć już do 3 mld USD, zaś w latach 2007 i 2009 wartość sprzedaży osiągnęła pułapy – odpowiednio – 4,5 mld i 4,1 mld USD.

Sklep Samsung Apps ma już ponad milion pobrań od początku roku, a Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce w Europie

Sklep Samsung Apps notuje stały, dynamiczny rozwój – liczba aplikacji dostępnych dla polskiego użytkownika w marcu przekroczyła 5000. Polska przez cały czas znajduje się w pierwszej dziesiątce w Europie pod względem ilości pobrań. Tylko od początku tego roku polscy użytkownicy pobrali ponad milion razy aplikacje znajdujące się w sklepie Samsung Apps.

„Bada” to autorski system operacyjny Samsung, który funkcjonuje w smartfonach z rodziny Wave. „bada” po koreańsku oznacza „ocean” i symbolizuje ogrom możliwości, jakie roztacza przed użytkownikiem nowa platforma. Dzięki zwiększonej personalizacji, bardziej zaawansowanym funkcjom i dostępowi do rosnącej liczby aplikacji, zastosowania telefonów Wave są praktycznie nieograniczone, a każdy użytkownik może dostosować urządzenia do własnych potrzeb.

Polscy programiści, oferujący aplikacje w sklepie Samsung Apps, wielokrotnie udowodnili swoje zdolności i zaangażowanie w rozwój serwisu. Zespół Mooncoder wygrał międzynarodowy konkurs bada Developer’s Challenge na najlepszą aplikację dla systemu bada w 2010 r. Dużą popularnością cieszyła się też polska edycja tego konkursu – bada Cup, a zwycięska gra Space Hell cały czas jest jedną z najchętniej pobieranych aplikacji nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Obecnie do najpopularniejszych bezpłatnych aplikacji należą: Labirynt (symulator drewnianego labiryntu, przez który trzeba przeprowadzić kulkę, unikając dziur), Bankomaty (ułatwia znalezienie najbliższego bankomatu według miasta lub wskazań GPS) oraz TuneIn_Radio (odtwarzacz internetowych stacji radiowych).

Wśród płatnych aplikacji w Samsung Apps najpopularniejsze są: TypeWhileWalk (wyświetla w tle obraz zarejestrowany przez kamerę telefonu, dzięki temu można skupić się na pisaniu SMS-a lub maila bez ryzyka bezpośredniego kontaktu z najbliższą latarnią lub kioskiem), SensorCheckPro (umożliwia skontrolowanie poprawności pracy czujników telefonu) i Dark Glow (temat dla telefonu z ciemnym abstrakcyjnym tłem i ikonami 3D).

Kto zostanie Dyrektorem Finansowym Roku 2010?

Z inicjatywy ACCA (the Association of Chartered Certified Accountants), Euler Hermes oraz magazynu Forbes w tym roku zostaną przyznane dwa tytuły Dyrektor Finansowy Roku – w kategorii dużych przedsiębiorstw oraz małych i średnich firm. Konkurs towarzyszyć będzie najważniejsze branżowe wydarzenie – Kongres Dyrektorów

Tylko do 15 marca można przesyłać zgłoszenia do szóstej edycja prestiżowego konkursu Dyrektor Finansowy Roku. Ankiety aplikacyjne, o wyniki finansowe za 2010 rok, mogą być uzupełnianie do 4 kwietnia.

Konkurs oraz Kongres Dyrektor Finansowy Roku organizowane są z inicjatywy Euler Hermes – światowego lidera w ubezpieczaniu należności i windykacji oraz miesięcznika „Forbes”. Partnerem merytorycznym jest ACCA. Nad przebiegiem Konkursu i pracami Kapituły nadzór sprawuje audytor – Grant Thornton Frąckowiak.
Udział w Konkursie jest bezpłatny i nie wiąże się z żadnymi zobowiązaniami ze strony osób zgłaszających swoje osiągnięcia. Nazwiska laureatów zostaną ogłoszone 25 maja w Warszawie podczas uroczystej gali.

– Ideą organizowanego po raz szósty Konkursu Dyrektor Finansowy Roku jest wybór najlepszych managerów, wyróżniających się profesjonalizmem, etyką oraz skutecznością w działaniu przy zmiennych warunkach gospodarczych – podkreśla Krzysztof Chechłacz, Prezes Zarządu TU Euler Hermes.

W dotychczasowych edycjach tytuł Dyrektor Finansowy Roku otrzymali: Adam Pieniecki z York International, Karen Burgess z TVN, Krzysztof Zoła z Złomrex, Tadeusz Kozaczyński z Trakcja Polska oraz Mariusz Machajewski z Grupy Lotos. W obecnej edycji organizatorzy zmienili zasady konkursu i wprowadzili dwie kategorie: Dyrektor Finansowy Roku dużych przedsiębiorstw oraz Dyrektor Finansowego Roku małych i średnich przedsiębiorstw.

Kapituła może podjąć także decyzję o przyznaniu wyróżnienia specjalnego.

Kapituła wyłoni zwycięzców na podstawie nadesłanych ankiet oraz zebranych informacji o nich samych i o firmach, w których pracują. Głównymi kryteriami oceny będą: osiągnięcia zawodowe, kwalifikacje i wykształcenie, wkład w budowę pozycji konkurencyjnej firmy, przebieg kariery zawodowej, umiejętność przezwyciężania kryzysów, solidność zawodowa i etyka, doświadczenie w pozyskiwaniu środków finansowych oraz wyniki ekonomiczne firmy.

– Strateg czy kontroler? Przeszłość czy przyszłość? Jaką perspektywę przyjąć i gdzie położyć główny nacisk? To pytania, na które jako dyrektorzy finansowi odpowiadać musimy sobie na co dzień. Niepewna sytuacja ekonomiczno-gospodarcza wyznaczyła dla nas czas, który daje niepowtarzalną szansę na wykazanie się swoimi umiejętnościami i doświadczeniem. Realizujemy zadania, które wprost przekładają się na wzrost wartości spółek, jednocześnie dbając o to, by poziom ryzyka był odpowiednio zarządzany. Wielu z nas udało się dużo osiągnąć. Pochwalmy się zatem tymi sukcesami, podzielmy spostrzeżeniami i doświadczeniem. Zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w tegorocznej edycji Konkursu Dyrektor Finansowy Roku – z takim przesłaniem zwróciła się do środowiska Dyrektorów Finansowych, Ilona Weiss, Przewodnicząca Kapituły, Prezydent ACCA Poland.

Priorytety polskiej Prezydencji w Radzie UE, cyberprzestępczość, Europejski Nakaz Dochodzeniowy

Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, w ramach przygotowań do polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, spotkał się dzisiaj w Londynie z brytyjskim Ministrem Sprawiedliwości – Kennethem Clarke’iem oraz brytyjską Minister ds. Bezpieczeństwa i Walki z Terroryzmem – Baronessą Lilian Pauline Neville-Jones.

W trakcie dzisiejszych rozmów Minister zaprezentował wstępne priorytety naszej Prezydencji w obszarze wymiaru sprawiedliwości.

– W zakresie współpracy sądowej w sprawach karnych priorytety leżące w gestii Ministerstwa Sprawiedliwości koncentrują się wokół dwóch kwestii – powiedział Krzysztof Kwiatkowski. – Pierwsza, to działania zmierzające do wzmocnienia praw procesowych i pozaprocesowych ofiar przestępstw. Druga, dotyczy kontynuacji prac mających na celu wzmocnienie praw podejrzanego i oskarżonego w postępowaniu karnym, prowadzonych „krok po kroku”, a zainicjowanej w trakcie prezydencji szwedzkiej – dodał polski Minister Sprawiedliwości.

W trakcie rozmowy z brytyjskim Ministrem Sprawiedliwości – Kennethem Clarke’iem wiele miejsca poświęcono także pakietowi dotyczącym ochrony ofiar.

– Dla mnie osobiście jest to szczególnie cenna inicjatywa. Postrzegam bowiem rozbudowę praw ofiar jako szansę na stworzenie systemu sprawiedliwości naprawczej – powiedział Krzysztof Kwiatkowski.

Ministrowie wymienili także informacje o działaniach podejmowanych w ich krajach na rzecz pomocy ofiarom przestępstw. Zapytany o polskie rozwiązania, Minister Krzysztof Kwiatkowski przedstawił podejmowane przez resort działania w tym zakresie, m.in. utworzenie sieci pomocy ofiarom przestępstw, czyli działających w różnych regionach kraju 16 specjalnych ośrodków wsparcia.

Kolejnymi poruszonymi w trakcie rozmów tematami były także m.in.: prawo podejrzanych do pomocy adwokata, projekt rozporządzenia w sprawie dziedziczenia oraz Europejskiej Prawo Umów.

– W trakcie trwania naszej Prezydencji chcemy zainicjować dyskusję na temat projektu instrumentu dotyczącego europejskiego prawa umów – przypomniał Minister Krzysztof Kwiatkowski. – Z naszych obserwacji wynika, że sprzedawcy z wielu państw członkowskich odmawiają sprzedaży przez Internet swoich produktów konsumentom z innych państw członkowskich, przede wszystkim ze względu na ich miejsce zamieszkania. Jedną z przyczyn jest to, że sprzedawcy nie chcą angażować się w transakcje w obawie przed „egzotycznymi” prawami konsumenta w tych państwach. Nasza intencją jest stworzenie dogodnych warunków dla rozwoju handlu i tym samym poszerzyć rynek dla sprzedawców ze wszystkich państw członkowskich – dodał.

Polacy zalegają na prawie 100 mld złotych

Kwota nieuregulowanych w terminie zobowiązań polskich konsumentów i przedsiębiorców zbliża się do 100 mld złotych. Choć statystyczny dłużnik jest młodym (26-35 lat) mężczyzną spod znaku Barana i zalega na nie więcej niż 10.000 zł, w Krajowym Rejestrze Długów nie brakuje jednak stulatków czy gapowiczów z długiem w wysokości 20-40 tys. zł – wynika z Kompleksowego Raportu o Długach (KRoD), przygotowanego przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej SA (KRD).

Najwięcej (15,4%) osób fizycznych notowanych w KRD pochodzi z województwa śląskiego, wśród firm prym wiodą te z Mazowsza (16,3%). W rejestrze znaleźć można niemal 100-letnie osoby zalegające z płatnościami wobec dostawców energii, operatorów telefonii komórkowej, ale i wobec funduszy sekurytyzacyjnych, co oznacza, że ich dług został już sprzedany przez pierwotnego wierzyciela. Umożliwia to Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, która weszła w życie 14 czerwca 2010 r.

Niespłacane długi wobec banków: 61,02 mld zł

63% przeterminowanych zobowiązań polskich konsumentów i przedsiębiorców stanowią zaległości wobec banków, które w ostatnim kwartale 2010 r. wzrosły o 1,7%. O znacznej poprawie sytuacji w kwestii bankowego zadłużenia świadczy fakt, że w analogicznym okresie 2009 r. wzrost wyniósł aż 15,2%. Co więcej, w IV kwartale 2010 r. zanotowano bardzo nieznaczny spadek odsetka, jaki wśród wszystkich bankowych należności stanowią te zagrożone (z 8,8% do 8,76%). Najwięcej długów wobec banków (prawie 10,7 mld zł) mają ich klienci mieszkający i mający siedziby w województwie śląskim.
Wśród kredytów mieszkaniowych (zagrożone miały na koniec 2010 r. wartość 4,92 mld zł) nadal lepiej spłacane są zaciągnięte w frankach szwajcarskich niż w złotówkach, także kwota zaległości w CHF (1,97 mld zł) przyrasta wolniej niż w PLN (2,79 mld zł). Wciąż dynamicznie (10% w ciągu kwartału) rosną zaległości z tytułu kredytów konsumpcyjnych (20,43 mld zł). Co więcej, odsetek zaległości wynosi w tym przypadku aż 17,18% kwoty ogółu udzielonych kredytów.

O 0,3% zmniejszyła się kwota zagrożonych należności banków od przedsiębiorstw (26,95 mld zł), a to za sprawą poprawy sytuacji w grupie największych firm (spadek z 9,02 mld zł do 8,8 mld zł). W sektorze MSP nadal obserwowany jest wzrost kwoty zadłużenia, jednak jego dynamika stale maleje.

Zaległe podatki i cła: 22,57 mld zł

Ponad połowę (11,5 mld zł) kwoty przeterminowanych zobowiązań osób fizycznych i prawnych wobec fiskusa stanowią zaległości z tytułu podatku od towarów i usług. Najwięcej nieuregulowanych na czas zobowiązań celno-podatkowych mają płatnicy z województwa śląskiego (10,7 mld zł), najmniej – z woj. świętokrzyskiego (nieco ponad 1 mld zł).

Zaległości wobec gmin i innych jednostek samorządu terytorialnego: 10,71 mld zł

Na największą kwotę od mieszkańców i przedsiębiorstw działających na swoim terenie oczekują samorządy z Mazowsza (1,633 mld zł) i Śląska (1,629 mld zł), na najmniejszą – z Podlasia (188,6 mln zł).
Ponad połowę z wymagalnej kwoty 10,71 mld zł stanowią należności od gospodarstw domowych (6,9 mld zł), z których ok. 60% to niezapłacone na czas podatki i inne opłaty lokalne.

Nieuregulowane mandaty za jazdę bez biletu: 173,9 mln zł

Podróż na gapę to domena młodych – osoby w wieku do 35 lat to niemal 57% gapowiczów. Rekordzista jest 28-letnim mężczyzną i z powodu jazdy bez biletu zadłużył się na ponad 40 tysięcy złotych! Gapowicze to najbardziej zdominowana przez mężczyzn grupa dłużników – stanowią aż 83% wszystkich osób notowanych w KRD za nieuiszczenie w terminie mandatu za jazdę bez biletu. W Świętokrzyskiem i na Podkarpaciu wskaźnik ten sięga nawet 88-89%.

Lokatorzy zadłużeni na prawie 2,5 mld zł

Prawie 1/3 nieregulujących opłat wobec spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych oraz Towarzystw Budownictwa Społecznego to osoby w wieku 46-55 lat. Średnia wieku jest więc w tej kategorii wyższa od przeciętnej. Wyjątek stanowią zadłużeni lokatorzy z województwa małopolskiego – 40,5% z nich ma 26-35 lat.
Wśród dłużników czynszowych mamy do czynienia z pełnym równouprawnieniem – podział według płci wynosi niemal 50:50.

Kobiety nie płacą telefonii stacjonarnej, mężczyźni – operatorom komórkowym

Zaległości wobec operatorów telefonii stacjonarnej to jedyna kategoria zadłużenia, w której dominują (choć nieznacznie) kobiety (53%). Rekordzistką jest pewna Ślązaczka z długiem w wysokości 18,1 tys. zł. Najbardziej zadłużona firma zalega wobec jednego z operatorów stacjonarnych na ponad 2,3 mln zł!
Dłużnicy telefonii komórkowych to osoby młode (niemal połowa nie skończyła 35 lat), częściej mężczyźni. Tę prawidłowość najlepiej potwierdza rekordzista w tej kategorii – 23-letni mężczyzna z długiem sięgającym 31,6 tys. zł.

Mężczyźni oglądają, lecz nie płacą

Zadłużenie wobec operatorów telewizji kablowych i satelitarnych platform cyfrowych to nowa kategoria w Kompleksowym Raporcie o Długach. Aż 2/3 dłużników tych firm to mężczyźni. Rekordzista z Wielkopolski tak zapatrzył się w telewizor, że umknęła jego uwadze niejedna płatność abonamentu. W efekcie uzbierał dług przekraczający 21,1 tys. zł.

Baczniej przyglądamy się firmom

Kolejne nowe kategorie KRoD prezentują typowe zobowiązania przedsiębiorców – wobec firm leasingowych oraz innych przedsiębiorstw (oczywiście z innych tytułów niż wymienione dotąd). Rekordowe zadłużenie jednej z pomorskich firm (ponad 3,6 mln zł) wobec leasingodawcy to 0,01% wartości wszystkich aktywów sfinansowanych przez firmy leasingowe w 2010 r. (według Związku Polskiego Leasingu). Znacznie „lepszym” wynikiem może wykazać się przedsiębiorstwo z województwa łódzkiego, które swojemu kontrahentowi zalega na ponad 10,3 mld zł.

Ernst & Young zatrudni 200 studentów i absolwentów

Ernst & Young, jedna największych na świecie firm świadczących profesjonalne usługi doradcze, rozpoczyna wiosenną rekrutację stażystów i osób na stanowiska asystenckie. W 5 polskich biurach firmy zatrudnienie znajdzie łącznie 200 absolwentów i studentów.

Absolwentom studiów magisterskich oraz studentom ostatniego roku, Ernst & Young oferuje pracę na stanowiskach asystenckich. Natomiast studentom kończącym edukację w przyszłym roku, firma proponuje trzymiesięczne staże w działach audytu, doradztwa biznesowego, podatkowego i transakcyjnego. Istnieje również możliwość wzięcia udziału w dwuletnim programie przygotowującym do egzaminu ACCA. Mogą w nim uczestniczyć osoby, które ukończyły studia licencjackie i planują związać swoją karierę z rachunkowością.

– Od kandydatów oczekujemy umiejętności pracy w zespole, zaangażowania, komunikatywności, innowacyjności oraz zdolności analitycznych. Nasi przyszli pracownicy powinni wykazywać się również bardzo dobrą znajomością języka angielskiego i wysokimi ocenami na studiach – mówi Anna Woźniak, Menedżer ds. Rekrutacji w Ernst & Young. – Praktykantom i młodym pracownikom oferujemy oczywiście konkurencyjną pensję. Ponadto mają oni możliwość rozpoczęcia kariery zawodowej w bardzo prestiżowej firmie, która wiele wymaga, ale jednocześnie wiele daje w zamian. Precyzyjnie sformułowana ścieżka kariery, szkolenia i możliwość nauki od najlepszych doradców w branży – to szanse, które stwarza Ernst & Young – dodaje Anna Woźniak.

Około 60% wszystkich rekrutowanych obecnie przez Ernst & Young kandydatów znajdzie zatrudnienie w dziale audytu. Zdecydowana większość praktykantów i asystentów (ponad 120 osób) zostanie zatrudniona w warszawskim biurze Ernst & Young.

Wraz z rekrutacją rusza kampania promująca markę pracodawcy Ernst & Young wśród studentów: „Zacznij poziom wyżej”. Na największych uczelniach w kraju zawisną plakaty zachęcające do złożenia aplikacji do Ernst & Young. Motywy przewodnie plakatów zaprojektował znany rysownik – Marek Raczkowski. Firma będzie również obecna na licznych targach pracy.

Aby wziąć udział w procesie rekrutacyjnym do Ernst & Young należy wypełnić formularz aplikacyjny na stronie www.ey.com/pl/kariera.

Rząd zmniejsza składkę do OFE

We wtorek rząd przyjął projekt zmian w ustawie emerytalnej. Obniżenie składki do OFE do 2,3 proc. w tym roku i potem stopniowe jej podwyższanie do 3,5 proc. w roku 2017 jest złym rozwiązaniem, bo spowoduje zmniejszenie oszczędności i inwestycji, i w efekcie zarówno wynagrodzenia, jak i emerytury będą niższe. – uważa PKPP Lewiatan.

Rozumieliśmy potrzebę czasowego ograniczenia oszczędzania w OFE – stan finansów publicznych wymaga natychmiastowej reakcji. Zmniejszenie składki do OFE pozwala ograniczyć potrzeby pożyczkowe budżetu państwa w ciągu 10 lat o ponad 190 mld zł. Zakładaliśmy, że ten czas i te pieniądze, które nie trafią do OFE na indywidualne konta, w ciągu najbliższych 7 lat, pozwolą na uzdrowienie finansów publicznych. Zakładaliśmy, że po tym czasie powrócimy do obecnej składki 7,3 proc., a przynajmniej do 5 proc.

Teraz nie dość, że nie będzie powrotu do składki choćby na poziomie 5,0 proc., to nie wiadomo co stanie się z reformami. Premier, podobnie jak w styczniu, ani słowem nie odniósł się do innych planowanych reform, które mają poprawić stan finansów publicznych. To może oznaczać, że obniżenie składki do OFE to jedyny sposób na ratowanie budżetu.

Obniżenie składki do OFE do 2,3 proc., a następnie jej sukcesywny wzrost – ale tylko do 3,5 proc. oznacza marginalizację emerytur kapitałowych, a w konsekwencji mniejsze emerytury w przyszłości.

Przy składce 3,5 proc. emerytury będą niższe niż przy zachowaniu dotychczasowych rozwiązań. Jak przyznaje sam rząd, inwestowanie w akcje w długim okresie przynosi wyższą stopę zwrotu niż stopa planowanej waloryzacji składek odprowadzanych na nasze konta w ZUS. Zmniejszenie części składki przekazywanej do OFE z 7,3 proc do 3,5 proc., mimo proponowanego podniesienia limitu inwestycji w akcje, spowoduje, że mniej naszych oszczędności będzie inwestowanych w akcje i w konsekwencji zgromadzimy mniejszy kapitał emerytalny. Ponadto przy składce 3,5 proc. nieracjonalne będą zmiany, które zwiększałyby bezpieczeństwo przyszłych emerytów, przez uruchomienie wielofunduszowości.

W opinii Lewiatana docelowe obniżenie składki do OFE do 3,5 proc. to początek końca obecnego systemu emerytalnego. Łatwość z jaką rząd sięgnął po składki gromadzone przez Polaków w OFE każe obawiać się o przyszłość.

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Sąd bezterminowo odroczył rozprawę w sprawie sporu między TP a duńską spółką DPTG

Pełnomocnicy DPTG poprosili o 3 miesięczny termin na ustosunkowanie się przez nich do pisma procesowego, w którym TP przedstawiła argumentację z której wynika, że wyrok wiedeńskiego arbitrażu nie powinien uzyskać stwierdzenia wykonalności w Polsce zarówno ze względu na szereg wad formalnych jak i sprzeczność z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Polsce. Sąd udzielił im 3 miesięcznego terminu.

„Przedstawiliśmy sądowi solidne i przekonywujące argumenty oraz dowody przemawiające za tym, że wyrok arbitrażowy nie może uzyskać wykonalności w Polsce. Fakt, że DPTG poprosiło aż o dodatkowe 3 miesiące na ustosunkowanie się do naszych twierdzeń wymownie świadczy o sile naszej argumentacji”- powiedział Tomasz Nowakowski, Dyrektor Wykonawczy Grupy TP ds. Korporacyjnych.

Toczące się postępowanie jest wynikiem decyzji arbitrażu z Wiednia z 24 sierpnia 2010, przyznającej DPTG 1,57 mld zł w odniesieniu do inwestycji w wysokości 17mln euro na budowę w latach 1992-93 światłowodu NSL. TP od początku nie zgadza się z tą decyzją i zapowiedziała podjęcie wszelkich możliwych środków prawnych wskazując na liczne uchybienia i nieprawidłowości w prowadzeniu postępowania.

W związku z tym 2 grudnia 2010 roku złożono w sądzie gospodarczym w Wiedniu pozew o anulowanie decyzji arbitrażu.

Procedura sądu polubownego zakłada, że aby decyzja arbitrów była wiążąca w prawie polskim i przez to egzekwowana, musi jej zostać nadana klauzula wykonalności. Decyduje o tym sąd powszechny w toku przeprowadzonej rozprawy.

Polska gospodarka będzie zwalniać

Jeśli stopy procentowe NBP pozostałyby bez zmian do końca 2013 r., to dynamika naszego PKB wyhamowałaby w tym czasie do 3,1 proc., a inflacja utrzymywałaby się na średnim poziomie ok. 3 proc. – wynika z najnowszej projekcji inflacji i PKB, przygotowanej przez ekonomistów NBP.

Najnowsza projekcja inflacji i PKB, która jest częścią „Raportu o inflacji”, została zaprezentowana 7 marca br. NBP przygotowuje „Raport o inflacji” trzy razy w roku – w lutym, w czerwcu i w październiku. Raport ocenia zmiany zachodzące w gospodarce i ich wpływ na poziom cen, zaś zawarta w raporcie projekcja jest symulacją wzrostu PKB i zmian cen w okresie do trzech lat (w najnowszym raporcie – do końca 2013 r.). Raport przygotowują eksperci z Instytutu Ekonomicznego NBP.

Projekcja jest przygotowywana przy założeniu, że stopy procentowe banku centralnego pozostają na niezmienionym poziomie. To oznacza, że takiej analizy nie można traktować jako prognozy, czyli przewidywania przyszłości, tylko jako przewidywanie, co by było, gdyby NBP cały czas operował dotychczasowymi poziomami stóp procentowych.

Najnowsza projekcja PKB dla Polski wskazuje, że w całym 2011 r. nasza gospodarka będzie się rozwijała w tempie 4,2 proc., w przyszłym roku wzrośnie o 3,6 proc., a w 2013 r. o 3,1 proc. Centralna ścieżka projekcji inflacji wskazuje zaś, że wskaźnik cen CPI utrzymywać się będzie powyżej celu inflacyjnego (2,5 proc. plus/minus 1 pkt. proc.)., osiągając w bieżącym roku 3,2 proc., w 2012 r. – 2,8 proc., a w 2013 r. – 2,9 proc.

W horyzoncie projekcji rosnąć mają płace: w 2011 r. o 4,8 proc., w 2012 r. o 6,3 proc., a w 2013 r. o 6,6 proc. Bezrobocie ma w tym czasie ma się zmniejszyć z 10 proc. w 2011 r. do 9,5 proc. w 2013 r.

Autorzy raportu zwracają jednak uwagę na liczne ryzyka, które mogą zmienić projektowane tendencje. Najważniejszym źródłem niepewności pozostaje otoczenie zewnętrzne, w tym kształtowanie się cen surowców rolnych i energetycznych. Ważnym czynnikiem ryzyka dla przyszłej inflacji i PKB pozostają też kształtowanie się kursu złotego, polityka fiskalna oraz kształtowanie się inwestycji sektora finansów publicznych, łączące się ze stopniem wykorzystania środków UE.

Zakończenie sporu dotyczącego odszkodowania za uszkodzenie żaglowca STS Fryderyk Chopin

Do wypadku żaglowca doszło 29 października 2010 roku. STS Fryderyk Chopin płynął w rejsie Szkoły pod Żaglami. Uszkodzeniu uległy maszty jednostki. Na pokładzie znajdowało się wówczas 47 osób, w tym 36 uczniów gimnazjum. 1 listopada żaglowiec został przycumowany do zatoki Falmouth, a szkolna załoga rejsu przewieziona na ląd. W tym samym dniu rzeczoznawca PZU rozpoczął badanie jednostki. 7 listopada STS Fryderyk Chopin wpłynął do suchego doku stoczni Pendennis Ship Yard Ltd w Falmouth. 7 grudnia STS Fryderyk Chopin został zatrzymany w ramach poręczenia majątkowego dla właścicieli kutra Nova Spero, który doholował uszkodzony bryg do wybrzeży brytyjskich.

W związku z ujawnieniem nowych okoliczności związanych z wypadkiem żaglowca STS Fryderyk Chopin PZU podjął decyzję o wypłacie odszkodowania. Informację tę PZU SA oraz Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji, armator żaglowca przekazały podczas wspólnej konferencji prasowej.

„Decyzję o wypłacie odszkodowania podjęliśmy po analizie nowych informacji, uzyskanych przez PZU ze źródeł zewnętrznych oraz przekazanych nam przez armatora. Zebrane informacje nie przesądzają w sposób bezwzględny o odpowiedzialności PZU za tę szkodę, jednak poszerzają naszą wiedzę o okolicznościach wypadku. Wątpliwości na tle odpowiedzialności ubezpieczeniowej PZU za tę szkodę postanowiliśmy rozstrzygnąć na korzyść ubezpieczonego, zgodnie z zasadami obowiązującymi w praktyce likwidacji szkód ubezpieczeniowych” – powiedział Tomasz Tarkowski, dyrektor Grupy PZU ds. likwidacji szkód i świadczeń.

Ciąg dalszy przejec na rynku IT: WD kupuje Hitachi Global Storage Technologies

Firmy Western Digital i Hitachi, Ltd. ogłosiły, że zawarły ostateczne porozumienie, w którym WD nabędzie Global Hitachi Storage Technologies (Hitachi GST), w pełni zależną od firmy Hitachi, Ltd., w ramach transakcji gotówce i akcjach o wartości około 4,3 miliarda dolarów.

Zgodnie z warunkami umowy, WD nabędzie Hitachi GST za kwotę 3,5 miliardów dolarów w gotówce oraz 25 milionów akcji zwykłych WD wycenionych na 750 milionów dolarów. Transakcja ta została zatwierdzona przez radę dyrektorów każdej ze spółek i ma zostać sfinalizowana w trzecim kwartale 2011 roku. Firma WD zamierza sfinansować transakcję w kombinacji posiadanych środków pieniężnych oraz pasywów ogółem ok. 2,5 miliarda dolarów.

WD (Western Digital) to drugi co do wielkości na świecie producent pamięci masowych. Firma została założona w 1970 r., a projektowanie i produkcję dysków twardych rozpoczęła w roku 1988. Firma zatrudnia ok. 50 000 osób w centrali firmy w Lake Forest (Kalifornia), w zakładach produkcyjnych w Kalifornii, Malezji i Tajlandii, w placówkach projektowych w Kalifornii Południowej i Północnej, w Kolorado i Tajlandii oraz w biurach sprzedaży na całym świecie.

Nowo powstała spółka zachowa nazwę Western Digital i jej siedzibą pozostanie Irvine w Kalifornii. John Coyne pozostanie CEO WD, Tim Leyden dyrektorem ds. operacyjnych i Wolfgang Nickl dyrektorem finansowym.

Wyniki finansowe ASBIS za IV kwartał 2010

477 mln usd przychodów i 1.9 mln zysku netto w iv. kw pozwoliło odzyskać rentowność w 2010 i stworzyć prognozy na 2011 rok. Zysk brutto wzrósł o 19.56% przed oraz o 10.87% po zmianach walutowych. Wzrost przychodów i zysku brutto w IV kw. 2010 pozwoliły Spółce zamknąć 2010 rok z przychodami na poziomie 1. 435 mld USD, 23.45% wyższymi w porównaniu do 1.162 mld USD w 2009 roku oraz z zyskiem netto w wysokości 1.3 mln USD w porównaniu do straty netto w wysokości 2.99 mln USD w 2009 roku.

“To był kolejny kwartał ze znacznie większą sprzedażą wynikającą z mocniejszej pozycji rynkowej. W rezultacie przychody kwartalne wzrosły o 16.44% a w skali roku o 23.45%. Mimo, iż nasze działania hedgingowe pozwoliły uratować około 850 tys. USD, Spółka ucierpiała w wyniku strat walutowych w wysokości 1,6 mln USD. Mieliśmy też do czynienia z niższymi marżami zysku brutto na niektórych dużych liniach produktowych oraz z istotnym wzrostem kosztów sprzedaży. W rezultacie zysk operacyjny w IV kw. 2010 wyniósł 4.5 mln USD – mniej niż oczekiwaliśmy. Pomimo, iż w całym 2010 roku wyniósł on 9.429 mln USD czyli prawie cztery razy więcej niż w 2009 roku, już podjęliśmy działania, włączając w to dalszą przebudowę portfolio produktowego oraz nacisk na sprzedaż produktów z lepszymi marżami, np. marek własnych oraz A-brandów, inwestycje w najbardziej zyskowne linie, jak również optymalizację kosztów. Z naszą mocną pozycją rynkową i dobrym popytem obserwowanym na naszych głównych rynkach, jesteśmy przekonani, że przyszłość rysuje się w jasnych kolorach.” – skomentował Siarhei Kostevitch, Dyrektor Generalny i Przewodniczący Rady Dyrektorów ASBISc Enterprises Plc.

Polacy są zadowoleni ze swoich banków

Gdyby Polacy mieli wystawić ocenę swoim bankom 73% dałoby im 4 lub 5 w pięciostopniowej skali. To najwyższy wynik w Europie. Najmniej zadowoleni ze swoich banków są Niemcy – ponad połowa naszych zachodnich sąsiadów stawia swojemu bankowi notę 1 lub 2. Najnowsze badanie firmy doradczej Ernst & Young pokazuje również, że zaufanie Polaków do sektora bankowego w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie zmieniło się, podczas gdy w skali globalnej zdecydowanie spadło.

Firma doradcza Ernst & Young pod koniec roku 2010 przeprowadziła badanie klientów banków detalicznych w 26 krajach świata. Wzięło w nim udział 20 566 klientów banków, w tym reprezentatywna grupa 1000 klientów z Polski.

– Wyniki badania potwierdzają większość teorii ekspertów. Zaufanie do instytucji finansowych w USA nadal spada. Tak samo jest w Wielkiej Brytanii i Niemczech, a główne przyczyny spadku są wciąż związane z kryzysem – mówi Iwona Kozera, Partner Zarządzający Grupą Rynków Finansowych w Ernst & Young – Polska w badaniu pozytywnie zaskakuje. Jesteśmy zadowoleni z naszych banków. Wynika to głównie z tego, że były one mniej dotknięte kryzysem niż ich spółki matki i inne globalne marki finansowe. Oczekiwania Polaków wobec instytucji finansowych są też zdecydowanie niższe niż w krajach zamożniejszych. To kolejna przyczyna naszego zadowolenia z banków – dodaje Iwona Kozera.

„Bankujemy” w jednym banku – najtańszym

Statystyczny polski klient banku detalicznego korzysta z usług tylko jednego banku – tak orzekło 47% badanych (ponad 80% korzysta z usług mniej niż 3 banków). Ma w nim średnio 2,6 produktu – czyli poniżej średniej europejskiej wynoszącej 2,9. Polacy twierdzą, że najbardziej cenią w banku jego wysoką reputację i spersonalizowane podejście do obsługi, ale jednocześnie zmieniają banki głównie z powodów cenowych. Aż 60% polskich klientów, którzy w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmienili bank lub planowali go zmienić, podaje cenę jako główną motywację do zmiany. Więcej wrażliwych na cenę klientów jest tylko na Węgrzech (72%). W lepiej rozwiniętych krajach Europy zachodniej klientów zmieniających banki z powodów cenowych jest zdecydowanie mniej – tylko 15% w Wielkiej Brytanii, 21% w Holandii, 27% we Francji.

– Nasze badanie pokazuje, że sektor bankowy w Polsce będzie jeszcze dojrzewał. Wraz z nim rosnąć będzie świadomość konsumentów. Cena jest najważniejszym czynnikiem zmiany dostawcy usług w krajach rozwijających się – dotyczy to każdego rodzaju usług i finanse nie są tu wyjątkiem. Z kolei klienci w krajach rozwiniętych bardziej stawiają na jakość. W Polsce, w miarę bogacenia się naszego społeczeństwa, ten element będzie w przyszłości zyskiwał na znaczeniu kosztem ceny – komentuje Iwona Kozera.

Polacy najbardziej zadowoleni w Europie

Prawie 3/4 Polaków wystawia swojemu głównemu bankowi (temu, w którym mają najwięcej produktów) 4 lub 5 w pięciostopniowej skali ocen. Wynik ten jest najwyższym w Europie i jednym z trzech najwyższych na świecie. Wyżej swoje banki oceniają tylko Amerykanie (77% zadowolonych klientów, mimo dużego spadku zaufania), tak samo Kanadyjczycy (73%). Tylko 6% Polaków oceniłoby swój główny bank na 1 lub 2, co jest z kolei bezkonkurencyjnie najniższym wskaźnikiem wśród wszystkich przebadanych przez Ernst & Young krajów. Polacy są też najlepszymi adwokatami swoich banków w Europie. Wskaźnik skłonności do rekomendacji wśród rodzimych klientów banków wyniósł 3,2 (w czterostopniowej skali) i był najwyższy wśród krajów europejskich. Niższy jednak niż w USA, Kanadzie czy Indiach.

Najbardziej zadowoleni jesteśmy z usług bankowości elektronicznej. Aż 89% klientów jest usatysfakcjonowanych ze swojego e-bankingu, a 80% z obsługi świadczonej za pośrednictwem oddziałów. Gorzej wypadają bankowość mobilna (53% zadowolonych klientów) i call – center (50%).

– Przez ostatnie lata wiele banków w Polsce dużo inwestowało w kanały elektroniczne jako efektywne kosztowo. Pod względem dostępu do bankowości internetowej i zakresu oferowanych w tym kanale usług nie mamy się czego wstydzić i klienci to doceniają. Potencjalną przyczyną niskiej oceny usług call center jest natomiast nacisk jednostek call center na efektywność obsługi, niekiedy kosztem jej jakości. Jak najkrótszy czas trwania rozmowy jest jednym z kluczowych wskaźników pomiaru sukcesu – tłumaczy Piotr Frankowski, menedżer w Grupie Rynków Finansowych w Ernst & Young.

Zaufanie spada (globalnie). Polska „zieloną wyspą”

Aż 44% badanych w skali globalnej stwierdziło, że ich zaufanie do banków spadło w ciągu 12 miesięcy wstecz od daty przeprowadzenia badania. W Europie największy spadek zaufania do banków zanotowano wśród Brytyjczyków (63% ufa swoim bankom mniej niż przed rokiem), Niemców (61%) oraz Hiszpanów (58%). Dla porównania, spadek zaufania do sektora bankowego wyraził tylko co 4 Polak. Mniejsze zaufanie do banków wyraża również ponad połowa Amerykanów (55%).

Co ciekawe, głównym powodem niezadowolenia Brytyjczyków jest polityka wewnętrzna banków, które wypłacają ogromne bonusy swoim menadżerom pomimo trudnej sytuacji finansowej niektórych instytucji i konieczności sięgania po rządowe dofinansowanie (80% wymieniło ten powód jako główną przyczynę spadku zaufania). Z kolei Niemcy stwierdzili, że coraz mniej wierzą w zdolność banków do skutecznej ochrony ich aktywów i danych. Polacy okazali się bardziej pragmatyczni od zachodnich sąsiadów. Wśród niezadowolonych klientów banków, aż 55% stanowiły osoby nieusatysfakcjonowane poziomem produktów i usług.

Statystyki pokazują, że brak zaufania do instytucji finansowej staje się coraz bardziej istotnym powodem zmiany banku. Statystycznie co czwarty Europejczyk podaje brak zaufania jako główną przyczynę rezygnacji z usług. W Wielkiej Brytanii więcej klientów zmienia bank z przyczyn braku zaufania niż z powodu niższej ceny usług (20% – brak zaufania, 15% – cena). Aż 27% Francuzów, Holendrów i Niemców decyduje się na zmianę banku z powodu niższego zaufania. Tylko 16% Polaków brak zaufania motywuje do rozważenia rezygnacji z usług banku

CBŚ zlikwidowało pod Warszawą największą w Europie nielegalną fabrykę papierosów

Policjanci Centralnego Biura Śledczego, wspierani przez funkcjonariuszy BOA KGP, zlikwidowali pod Warszawą największą w Europie nielegalną fabrykę papierosów. W akcji wzięło udział 150 funkcjonariuszy. W sumie zatrzymano 32 osoby, zabezpieczono 5 milionów sztuk papierosów oraz około 50 ton tytoniu. Lewe papierosy miały trafić do Europy Zachodniej.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego KGP w podwarszawskiej miejscowości Łazy zlikwidowali nielegalną fabrykę papierosów. W akcji wzięło udział 150 funkcjonariuszy. Wspólnie z antyterrorystami z Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP po południu weszli na teren hal, w których odbywała się nielegalna produkcja. Na miejscu zatrzymali w trakcie produkcji 32 osoby – byli to obywatele Polski, Litwy i Bułgarii, w wieku od 25 do 55 lat. Wśród osób zatrzymanych znalazł się także główny szef grupy – obywatel Litwy.

Po dokładnym przeszukaniu wszystkich hal, w których odbywał się nielegalny proceder, policjanci CBŚ zabezpieczyli około 5 milionów sztuk papierosów oraz 15 ton krajanki. W tym samym czasie kolejna grupa funkcjonariuszy weszła do jednego z magazynów na terenie Piaseczna. Tam zabezpieczono kolejnych 35 ton tytoniu bez polskich znaków akcyzy. W sumie CBŚ przejęło około 50 ton tytoniu, z którego miały powstać nielegalne papierosy.

Na terenie, na którym mieściła się fabryka w Łazach, znajdował się także tir załadowany papierosami, które miały trafić do krajów Europy Zachodniej. Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego KGP, grupa wysyłała całą kontrabandę na zachód.

Wspólnie z celnikami policjanci oszacowali straty Skarbu Państwa na 25 milionów złotych. Cały nielegalny tytoń miał być rozwieziony po Europie dwunastoma tirami.

Czynności w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

OPONEO.PL VS OPONY.NET druga runda?

Publikujemy informację zamieszczoną na stronie opony.net w sprawie podpisanej niedawno ugody, w której właściciel serwisu opony.net na mocy ugody sądowej zapłaci OPONEO.PL kwotę 95 tys. zł.

Komunikat ze strony opony.net:

Wiktor Zajkiewicz, właściciel serwisu OPONY.NET, kwestionuje zarzuty zawarte w wydanym przez OPONEO.PL S.A. komunikacie z dnia 28 lutego 2011 r. dotyczącego ugody zawartej między spółką a Wiktorem Zajkiewiczem.

W sposób całkowicie nieuprawniony OPONEO.PL S.A. informuje o rzekomym bezprawnym naruszeniu praw majątkowych spółki przez Wiktora Zajkiewcza. Zarzuty OPONEO.PL S.A. były od początku kwestionowane przez Wiktora Zajkiewicza, co zostało wyczerpująco przedstawione w odpowiedzi na pozew przygotowanej przez prof. dr hab. Ryszarda Skubisza i adwokata Krystynę Włodarczyk. Zasadność roszczeń OPONEO.PL S.A. nigdy nie została udowodniona w toku jakiegokolwiek procesu sądowego, a zawierając ugodę sądową OPONEO.PL S.A. odstąpiła o wykazania zasadności swoich roszczeń.

Wiktor Zajkiewicz, przez wzgląd na chęć zaangażowania środków na inne cele niż prowadzenie kosztownych sporów sądowych, zgodził się na zawarcie ugody sądowej. W treści tej ugody zawartej przed Sądem Okręgowym w Łodzi w dniu 16 lutego 2011 r. stwierdzone zostało wprost, że merytoryczna zasadność roszczeń OPONEO.PL S.A. nie została rozstrzygnięta. W treści ugody znalazł się zapis: „Nie rozstrzygając w żaden sposób merytorycznie sporu będącego przedmiotem niniejszego procesu, dążąc do ugodowego załatwienia sprawy, strony zawierają ugodę następującej treści(…).” Jednocześnie OPONEO.PL S.A. oświadczyło, że zwarta ugody wyczerpuje wszelkie roszczenie wobec Wiktora Zajkiewicza w zakresie przedmiotowego sporu. OPONEO.PL S.A. nie jest zatem uprawnione do przedstawiania zarzutów pod adresem Wiktora Zajkiewcza, tak jakby zostały one udowodnione.

Wobec powyższego opublikowany przez OPONEO.PL S.A. komunikat, Wiktor Zajkiewicz poczytuje jako naruszenie swoich dóbr osobistych, a także naruszenie dobrych obyczajów w prowadzeniu działalności gospodarczej. Wiktor Zajkiewicz rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko OPONEO.PL S.A.

Lubczyński szefem Wundermana

Doświadczony manager, od 12 lat związany z Young & Rubicam Brands, został dyrektorem zarządzającym agencji Wunderman. Roman Lubczyński objął stery agencji 1 marca. Zastąpił na tym stanowisku Stefana Nowaka, który rozstał się z agencją, a nowych planów zawodowych nie ujawnia.

Wunderman będzie kontynuował rozwój usług interactive, CRM, DM oraz dynamicznie wejdzie na nowe pola – również marketingu mobilnego. Zakładany jest dalszy wzrost organiczny Wundermana, nie wykluczona jest również akwizycja na rynku agencji interaktywnych.

Roman Lubczyński ma znakomite rozeznanie w branży reklamowej, wieloletnie doświadczenie oraz wiedzę. Wunderman Polska zajmuje się zarówno kompleksową obsługą marek, w tym – w zakresie projektów interaktywnych czy niestandardowych kampanii, m.in. dla takich dla takich klientów, jak Nokia, Microsoft, Ford, Citi Bank czy Ferrero.

PIG w sprawie opłacalności wydobycia gazu łupkowego

Państwowy Instytut Geologiczny wyjaśnia, że na obecnym etapie badań w żadnym wypadku nie można przesądzać o przyszłej opłacalności lub nieopłacalności wydobycia gazu łupkowego. Dywagacje na ten temat są dalece przedwczesne.

„W związku z rozpowszechnianą w mediach informacją jakoby wydobycie gazu łupkowego było w Polsce nieopłacalne Państwowy Instytut Geologiczny wyjaśnia, że nie dysponuje w chwili obecnej żadnymi analizami ekonomicznej opłacalności eksploatacji gazu niekonwencjonalnego. Opinia o nieopłacalności wydobycia, prezentowana w prasie, jest przedwczesna. Nieznane są wciąż jeszcze parametry geologiczne złóż gazu łupkowego. Wymaga to wieloletnich badań i prób eksploatacyjnych. Należy zauważyć, że w czasie tej ewaluacji geologicznej ciągłej zmianie ulegają parametry ekonomiczne wpływające na opłacalność wydobycia – w tym ceny rynkowe gazu i ceny prac wiertniczych. Dlatego uważamy, że na obecnym etapie badań w żadnym wypadku nie można mówić o przyszłej opłacalności lub nieopłacalności wydobycia. Obecnie trwa analiza danych geologicznych z pierwszych wierceń badawczych, a specjaliści z Państwowego Instytutu Geologicznego wspólnie z ekspertami ze Służby Geologicznej Stanów Zjednoczonych prowadzą prace nad szacunkami złóż w całej Polsce przy użyciu zaawansowanych metod statystyczno–geologicznych. Szacunki dla potencjalnych złóż na Pomorzu będą gotowe w kwietniu br. Do końca roku zostanie oceniony potencjał złożowy całej Polski.”

prof. dr hab. Marek Graniczny
z-ca dyrektora Państwowego Instytutu Geologicznego
dyrektor ds. państwowej służby geologicznej

PTC osiągnęła w 2010 roku kolejny najwyższy wynik EBITDA w swojej historii

W 2010 roku działania PTC skoncentrowały się na optymalizacji kosztów działalności oraz stabilizacji podstawowych parametrów finansowych w warunkach odczuwalnego niekorzystnego otoczenia regulacyjnego i konkurencyjnego. Na wyniki operatorów w dużej mierze miały wpływ nadal odczuwalne skutki wcześniejszych obniżek stawek MTR oraz pełne nasycenie rynku i związana z tym bardzo duża konkurencja, która doprowadziła do deprecjacji stawek za podstawowe usługi telekomunikacyjne.

Miroslav Rakowski, Prezes PTC, komentując wyniki powiedział: „W obecnej sytuacji rynkowej PTC prezentuje się jako bardzo efektywny gracz, który czas dekoniunktury wykorzystał na swoje wzmocnienie. Dzięki zakończeniu sporu udziałowców Spółka w pełni wykorzysta synergię Grupy DT do zaoferowania klientom innowacyjnych rozwiązań telekomunikacyjnych. Dla klientów PTC oznacza to nową erę dostępu do Internetu oraz usług mobilnych”.

W 2010 roku EBITDA PTC wyniosła 2,758 miliarda złotych odnotowując wzrost o 3,6% w stosunku do 2009 roku. W czwartym kwartale 2010 roku EBITDA wyniosła 738 milionów i była o 9,5% wyższa niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku. Dzięki realizacji założonej strategii marża EBITDA w całym 2010 roku wzrosła o 2,5 punktu procentowego osiągając wynik aż 37,5%. W samym czwartym kwartale marża EBITDA osiągnęła bardzo wysoki poziom 39,2%

Prezes UKE o nieuczciwym wykorzystywaniu usług SMS Premium

Mając na uwadze zwiększający się proceder wyłudzeń za pośrednictwem usług SMS Premium, a tym samym wzrost niezadowolenia klientów, którzy coraz częściej powyższe usługi utożsamiają z oszustwami, Prezes UKE zaapelował do operatorów, dysponentów numeracji oraz dostawców treści usług o podjęcie radykalnych kroków mających na celu wyeliminowanie nieuczciwego wykorzystywania numeracji Premium Rate.

Do Prezesa UKE napływa wiele pism od konsumentów wskazujących wiele nieprawidłowości związanych z wykorzystaniem numeracji Premium Rate. Przykładowo, przy próbie złożenia reklamacji (w salonach operatora lub za pośrednictwem infolinii) dotyczących rachunku zawierającego opłaty za udział w loterii, klienci są odsyłani do organizatora (działającego na zlecenie operatora). Zazwyczaj otrzymują oni wówczas informację, że operator nie jest organizatorem loterii i nie odpowiada za jej prawidłowe przeprowadzenie oraz ewentualne roszczenia uczestników.

W przypadku, gdy operator do udzielania odpowiedzi na składane reklamacje korzysta z usług firmy zewnętrznej – odpowiedzi na reklamacje są często kopiami wcześniejszych odpowiedzi, gdzie osoba jej udzielająca nie jest w stanie dopasować nawet formy listu (Pan/Pani) do adresata, co niewątpliwie odzwierciedla poziom zaangażowania firmy w rozwiązywanie problemów konsumentów. Niejednokrotnie operatorzy w swoich odpowiedziach na reklamacje dotyczących zgłoszenia klienta do loterii nie potrafią udzielić jednoznacznej odpowiedzi, kiedy i w jaki sposób abonent przystąpił do danej loterii. Ponadto, operatorzy w wyjaśnieniach na temat opłat za usługi Premium SMS wskazują, iż nie są dostawcami usługi, a bliższych informacji o dostawcy może udzielić jedynie Prezes UKE. Należy jednak zwrócić uwagę, iż operator równie skutecznie co Prezes UKE może udzielić informacji przynajmniej o firmie zarządzającej danym numerem Premium.

W ocenie Prezesa UKE szczególnie niepokojąca jest postawa operatorów, którzy nie biorą żadnej odpowiedzialności za świadczone usługi, wskazując klientom w odpowiedziach na reklamację całkowity brak związku z dostawcą usługi korzystającym z numeracji Premium SMS.

Prezes UKE zwrócił uwagę, że nawet przy braku na chwilę obecną skutecznej regulacji prawnej w tym zakresie, operatorzy – wychodząc naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i chroniąc ich przed nieuczciwym wykorzystywaniem numeracji Premium Rate – mają możliwość wprowadzenia szeregu mechanizmów na rzecz swoich klientów, takich jak:

* umożliwienie blokady wszystkich numerów o podwyższonej płatności na żądanie abonenta, a w przypadku, gdy użytkownikiem numeru telefonu jest osoba starsza, niepełnosprawna lub dziecko – niepobieranie opłat za taką usługę;
* ustanowienie limitu kwotowego na usługi telekomunikacyjne i/lub na usługi o podwyższonej opłacie. Rozwiązanie powinno umożliwiać abonentowi wskazanie kwoty jaką miesięcznie może przeznaczyć na usługi o podwyższonej opłacie lub w ogóle na usługi telekomunikacyjne. Po przekroczeniu wcześniej ustalonej kwoty – abonent niezwłocznie powinien zostać o tym poinformowany i na tej podstawie podjąć decyzje, czy chce dalej korzystać z płatnych usług do końca okresu rozliczeniowego;
* rejestracja dziecka jako użytkownika telefonu. Rozwiązanie ma na celu umożliwić opiekunowi zarządzanie usługami na koncie dziecka i decydowanie (za pomocą narzędzi kontroli rodzicielskiej), czy dziecko może korzystać z usług Premium i mieć dostęp do całego kontentu w Internecie oraz ustalanie limitu kosztów;
* informowanie klientów o tym, jak bezpiecznie korzystać z usług o podwyższonej opłacie, aby nie narazić się na zbędne koszty. Konieczna wydaje się edukacja dotycząca zasad działania usług o charakterze rozrywkowym, zwłaszcza opartych na subskrypcji. Dodatkowo operatorzy powinni ułatwić konsumentom dostęp do danych firm zarządzających numeracją Premium SMS;
* zarówno operatorzy, jak również sami dysponenci numeracji powinni bezwzględnie wymagać i egzekwować od dostawców usług/treści, aby ci działali zgodnie z zawartymi umowami, gdzie za najważniejsze należy przyjąć prawdziwość i przejrzystość informacji o koszcie usługi, a tym samym koszcie oraz liczbie wiadomości sms, które użytkownik musi przesłać.

Usługodawca pobierający opłaty za świadczone usługi z wykorzystaniem Premium SMS, powinien być zobowiązany do podania na stronie internetowej lub za pomocą innego medium, za pośrednictwem którego świadczy usługi:

* nazwy, adresu siedziby, telefonu oraz kontaktu mailowego usługodawcy,
* regulaminu świadczenia usług,
* warunków świadczenia usługi – rozumianych jako zakres, charakter oferty (konieczność zawarcia umowy), adresat oferty (jeśli usługobiorcą może być jedynie osoba pełnoletnia lub korzystanie z serwisu uzależnione jest od zgody opiekuna osoby małoletniej), odpłatność za korzystanie z usługi, warunki płatności (płatność okresowa, jednorazowa). Konsument przed skorzystaniem z usługi powinien otrzymać jasną i czytelną informację o cenie usługi. Nie powinny się zdarzać sytuacje, w których informację o cenie konsument może odczytać jako odpłatność jednorazową (7,90 miesięcznie, koszt kartki od 0,50 zł), jeśli usługobiorca zobowiązany jest do opłacenia za cały okres obowiązywania umowy lub pakietu usług (umowa 12 miesięczna – odpłatność 94,80 zł – 7.90×12 miesięcy, konieczność zakupu 50 kartek w pakiecie).
* pełnej informacji o cenie smsa. W przypadku, gdy usługodawca umożliwia dokonanie opłaty za usługę za pośrednictwem Premium SMS – opłata musi być wskazana przy numerze, na który ma zostać wysłana wiadomość. Informacja o cenie musi być podana tą samą czcionką, kolorem oraz na tym samym poziomie, co numer Premium SMS. Niedopuszczalne jest wskazywanie ceny Premium SMS w innym miejscu. Ponadto, nie wystarczy wskazanie ceny tylko w Regulaminie, Cenniku czy Warunkach świadczenia usługi. Dostawca usługi nie powinien wskazywać innej formy płatności lub ceny, a zwłaszcza możliwości skorzystania z promocyjnego obniżenia ceny za usługę przy ofercie Premium SMS. Każda z form płatności musi być przedstawiona, jako odrębna oferta oddzielona w sposób uniemożliwiający błędne odczytanie przez usługobiorcę.

Zamówienie jednej usługi/dostępu do serwisu itp. nie powinno oznaczać zgody na korzystanie/zapoznawanie się z innymi usługami usługodawcy. Zatem zabroniona powinna być domniemana zgoda na korzystanie z innych usług lub otrzymywanie propozycji korzystania z usług poprzez zamówienie jednej usługi i pozostawienie w serwisie numeru usługobiorcy. Po zakończeniu świadczenia usługi numer telefonu lub inne dane usługobiorcy mogą być przetwarzane jedynie do rozliczenia tej usługi, chyba, że usługobiorca wyraził zgodę na otrzymywanie oferty handlowej w odrębnym zamówieniu.

Prezes UKE zwrócił również uwagę, że zapytanie usługodawcy o wyrażenie zgody na otrzymywanie oferty handlowej powinno być przesłane w oddzielnej wiadomości tekstowej i dotyczyć jedynie zapytania, na które usługobiorca powinien odpowiedzieć wysyłając sms. Ponadto, zarówno za odebranie, jak również przesłanie smsa dotyczącego zgody na otrzymywanie oferty handlowej, przetwarzania danych, zakończenia korzystania z danej usługi czy innych nie wynikających z samej oferty, nie powinna być pobierana żadna opłata. W przypadku, gdy usługa wiąże się z odbieraniem przez abonenta płatnych smsów, w przesłanej wiadomości musi zostać zawarta taka informacja, wraz z informacją o cenie oraz możliwości rezygnacji z usługi z podaniem bezpłatnego numeru, na który powinna być przesłana wiadomość z rezygnacją.

Biorąc pod uwagę wskazane powyżej nieprawidłowości oraz mechanizmy mające na celu ochronę i dobro konsumentów, którzy w chwili obecnej praktycznie poza drogą sądową nie mają możliwości dochodzenia swoich roszczeń, Prezes UKE uważa za konieczne zaangażowanie się wszystkich stron zainteresowanych rozwiązaniem narastających problemów związanych z usługami Premium Rate, zarówno operatorów, dysponentów numeracji, jak i samych dostawców usług.

Decyzje w sprawie polityki pieniężnej

Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Prezesów EBC postanowiła, że stopa procentowa podstawowych operacji refinansujących oraz stopy kredytu w banku centralnym i depozytu w banku centralnym na koniec dnia pozostaną na niezmienionym poziomie, odpowiednio 1,00%, 1,75% oraz 0,25%.

Rada Polityki Pieniężnej nie podwyższyła stóp procentowych

Na zakończonym w środę posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie podwyższyła stóp procentowych. „Kolejna podwyżka jest jednak nieuchronna i nastąpi w najbliższych miesiącach” – mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

„Wysoka inflacja w styczniu, czy wzrost oczekiwań inflacyjnych nie skłoniły na razie Rady Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp procentowych. Członkowie Rady chcą zapewne najpierw zobaczyć analizy pokazujące wpływ oczekiwań inflacyjnych na wzrost kosztów pracy.

Kolejnej podwyżki stóp możemy się jednak spodziewać niebawem. Od dłuższego już czasu znacznie bardziej dynamicznie niż ceny dóbr konsumpcyjnych rosną ceny dóbr produkcyjnych (PPI), które będą w 2011 r. przekładały się na inflację (CPI). Ciągle do końca nie wiemy, w jaki sposób przełoży się na koszty pracy pełne otwarcie rynku niemieckiego dla polskich pracowników. Rosną też ceny surowców. Wpływ na wzrost ceny ropy naftowej ma niestabilna sytuacja w krajach, które ją eksportują. Inflacja w pierwszej połowie roku pewnie przekroczy 4 proc. To wszystko skłoni RPP do podwyższenia stóp.”- dodaje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

PKPP Lewiatan przeciwny ograniczaniu spreadów walutowych

Ministerstwo Gospodarki chce ograniczyć spready, które banki ustalają dla osób spłacających kredyty walutowe. Projekt zmiany ustawy Prawo bankowe, zakłada, że raty kredytu spłacane byłyby po średnim kursie NBP, bez żadnych spreadów. Nowe zasady miałyby obejmować zarówno nowych i dotychczasowych kredytobiorców. PKPP Lewiatan uważa, że te rozwiązania mogą być sprzeczne z konstytucją i prawem dewizowym.

PKPP Lewiatan pragnie zwrócić uwagę na fakt, iż proponowane w projekcie rozwiązania, prowadzą do ograniczenia wolności gospodarczej. Mając to na uwadze, a także fakt, że zgodnie z art. 22 Konstytucji, ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny, należy rozważyć, czy cel przedmiotowego projektu, jakim jest ochrona konsumentów w sposób wystarczający spełnia przesłankę „ważnego interesu publicznego.

Przyjmując, że głównym założeniem proponowanych zmian ma być ochrona konsumentów PKPP Lewiatan uważa, że działania legislacyjne powinny być podjęte przede wszystkim w ustawie o kredycie konsumenckim, nie zaś w prawie bankowym, które to przecież reguluje stosunki prawne nie tylko pomiędzy bankiem a konsumentem, lecz także innymi podmiotami prawa, w tym między przedsiębiorcami. Działania te mogły by mieć mniej dotkliwy charakter, a zatem nie powinny dążyć do ograniczania swobody działalności gospodarczej, jak również swobody umów.

Niezgodna z konstytucją mogą być także proponowane w projekcie przepisy przejściowe. Zgodnie z nimi, wprowadzone do prawa bankowego regulacje będą miały zastosowanie również do umów zawartych, a nie wykonanych w dniu wejścia w życie nowelizacji. Rozwiązanie to narusza jedną z najbardziej podstawowych zasady nie działania prawa wstecz. Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że zasada nie działania prawa wstecz nakazuje, „by nie stanowić norm prawnych, które nakazywałyby stosować nowo ustanowione normy prawne do zdarzeń, które miały miejsce przed wejściem w życie nowo ustanowionych norm prawnych i z którymi prawo nie wiązało dotąd skutków prawnych normami tymi przewidzianych”

Lewiatan zwraca również uwagę na fakt, że pozbawienie z mocą wsteczną słusznie nabytych uprzednio przez banki – na podstawie zawartych zgodnie z przepisami umów – praw, prowadzi z kolei do naruszenia konstytucyjnej zasady ochrony praw nabytych.

Zdaniem PKPP Lewiatan proponowane w projekcie rozwiązania mogą także naruszać podstawową zasadę obrotu gospodarczego, jaką jest zasada swobody obrotu dewizowego.

Samsung inwestuje w biofarmaceutyki

W piątek, 25 lutego br., Samsung ogłosił plany utworzenia spółki joint venture z Quintiles, światowym liderem rynku zintegrowanych usług farmaceutycznych. Przewidziana w ramach przedsięwzięcia produkcja biofarmaceutyków rozpocznie się w 2013 roku, zaś leków biopodobnych do 2016 roku. Współpraca Samsung z Quintiles ma charakter globalny i jest częścią nowej, długofalowej strategii biznesowej firmy. Wartość kapitału nowo utworzonej spółki wyniesie 300 bilionów wonów koreańskich.

W piątek, 25 lutego br., koncern Samsung, światowy lider rynku nowych technologii, zapowiedział powołanie spółki joint venture z Quintiles, liderem branży farmaceutycznej. Głównym celem nowego przedsięwzięcia jest produkcja leków biofarmaceutycznych, której rozpoczęcie zaplanowano na rok 2013. Współudziałowcami joint venture, poza Samsung Electronics Co., Ltd. (40%) i Quintiles (10%), będą spółki Samsung Everland (40%) oraz Samsung C&T Corp. (10%).

Pierwszym wspólnym przedsięwzięciem nowo powstałej spółki będzie budowa fabryki biofarmaceutycznej. Na lokalizację inwestycji wybrano międzynarodowe centrum biznesowe Songdo leżące w wolnej strefie ekonomicznej Incheon w Korei Południowej. Budowa fabryki, której koszty szacowane są na 330 bilionów wonów koreańskich, ruszy jeszcze w pierwszej połowie bieżącego roku. Rozpoczęcie produkcji zaplanowano na pierwszą połowę 2013 roku. W nowym, zaawansowanym technologicznie zakładzie będą produkowane leki biofarmaceutyczne stosowane w leczeniu nowotworów i schorzeń związanych z zapaleniami stawów.

Zapowiedziane w piątek utworzenie spółki joint venture to pierwszy krok w kierunku realizacji planu Samsung w zakresie wartych 2,1 tryliona wonów koreańskich inwestycji w branżę biofarmaceutyczną. Produkcja biofarmaceutyków oraz leków biopodobnych, której rozpoczęcie planowane jest do 2016 roku, będzie miała charakter kontraktowy. Celem firmy Samsung w zakresie produkcji biofarmaceutyków i urządzeń medycznych oraz działalności szpitalnej jest dostarczanie zintegrowanych usług medycznych.

Zgodnie z wcześniejszymi planami z maja 2010 roku na nadchodzącą dekadę Samsung przewiduje zakrojone na dużą skalę inwestycje w nowe obszary biznesu. Wyniosą one łącznie 23 tryliony wonów koreańskich. Plany inwestycyjne obejmują produkcję m.in. ogniw słonecznych, baterii drugiej generacji, diod LED, biofarmaceutyków oraz elektronicznych urządzeń medycznych.

Quintiles jest światowym liderem rynku zintegrowanych usług farmaceutycznych i biofarmaceutycznych. Oferuje swoim klientom profesjonalne i innowacyjne usługi związane z organizacją i koordynacją badań klinicznych. Firma zatrudnia 23 tysiące pracowników w 60 krajach świata.

Rusza budowa nowej siedziby Grupy TP

W Warszawie rozpoczęła się budowa nowej siedziby Grupy TP. W kompleksie budynków, wznoszonych przez Bouygues Immobilier Polska, od drugiej połowy 2013 roku pracować będzie 3,3 tys. pracowników centralnych struktur TP i PTK Centertel. Nowoczesna konstrukcja pozwoli na blisko 30-procentowe zmniejszenie zużycia energii, co znacząco obniży koszty utrzymania i eksploatacji.

„Nowa siedziba Grupy TP to jeden z istotnych elementów naszej strategii. Pozwoli zgromadzić pod jednym dachem komórki organizacyjne, które ściśle ze sobą współpracują a dotychczas znajdują się w wielu różnych lokalizacjach. Oznacza to dla nas także znaczące obniżenie kosztów działalności” – powiedział Maciej Witucki, prezes Grupy TP.

„Nowa siedziba Grupy TP będzie jednym z najnowocześniejszych kompleksów biurowych w stolicy. Realizacja tak zaawansowanej technologicznie inwestycji pozwala nam w pełni skorzystać z bogatego doświadczenia Grupy Bouygues Immobilier i wdrożyć rozwiązania stosowane z sukcesem w innych krajach” – powiedział Laurent Tirot, Dyrektor Generalny Bouygues Immobilier Polska.

Kompleks przy Alejach Jerozolimskich 160 w Warszawie będzie się składał z 5 połączonych budynków o maksymalnej wysokości sześciu kondygnacji. Konstrukcja zaprojektowana została z myślą o maksymalnej funkcjonalności i ergonomii dla pracowników a także z dbałością o energooszczędność. Oprócz podziemnego parkingu przewidziano także miejsca parkingowe dla rowerzystów i strefy zieleni.

W lipcu 2008 roku Grupa TP sprzedała trzy biurowce w Warszawie przy ul. Twardej 18, Moniuszki 1 oraz Obrzeżnej 7, które obecnie wynajmuje w ramach leasingu zwrotnego. Umowa z Bouygues Immobilier Polska na budowę oraz wynajem nowej siedziby dla Grupy TP podpisana została w grudniu 2009 r.

Równolegle z budową nowej siedziby, Grupa TP sprzedaje nieruchomości, które nie mają kluczowego znaczenia dla jej działalności. W tym celu uruchomiony został serwis internetowy www.tp-nieruchomosci.pl , w którym prezentowane są budynki przeznaczone do sprzedaży. TP uczestniczyła w ubiegłym roku po raz pierwszy w Międzynarodowych Targach Nieruchomości MIPIM w Cannes we Francji.

Spółka GTX podpisała wstępną umowę o współpracy z chińskim producentem cienkowarstwowych paneli fotowoltaicznych

Spółka GTX jest dostawcą profesjonalnych komponentów oraz gotowych rozwiązań z dziedziny pozyskiwania i przechowywania energii słonecznej. Firma podpisała wstępną umowę o współpracy z chińskim producentem Hangzhou Amplesun Solar Technology Co., Ltd. Jest to producent cienkowarstwowych paneli fotowoltaicznych, które spełniają wszystkie normy europejskie, w tym między innymi: TÜV, IEC, ISO, CE czy ROHS. Firma GTX koncentruje się na konkurencyjności kosztowej oferowanych produktów, a w rozwoju sprzedaży pomimo trudnych warunków rynkowych ma pomóc międzynarodowy zasięg działania firmy.

Niskie ceny, technologia, jakość… Chiny?

Na dynamiczny spadek cen ogniw fotowoltaicznych w ostatnich latach wpływ ma przede wszystkim wyraźny wzrost konkurencji na globalnym rynku producentów paneli fotowoltaicznych wywołany dynamicznym rozwojem firm z Chin, które obecnie zdominowały rynek i produkują co drugi powstający na świecie panel PV.

Wzrost konkurencji sprawia, że producenci ogniw fotowoltaicznych muszą obniżać swoje marże oraz koszty produkcji, co dzieje się także niezależnie od wymagań rynku – dzięki zastosowaniu nowych technologii, a także korzyści skali spowodowanych zwiększaniem wolumenu produkcji.

Więcej informacji na stronie GTX www.gtxsolar.com

Przekształcanie jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę kapitałową w końcu będzie możliwe!

Likwidacja ponad 220 różnego rodzaju zaświadczeń, rejestracja spółek z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet w 24 godziny, a także możliwość przekształcania jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę kapitałową to najważniejsze rozwiązania przyjęte dziś przez rząd w ramach pakietu deregulacyjnego.

– To jest z naszego punktu widzenia pierwszy krok na drodze do deregulacji w różnych dziedzinach życia – powiedział premier Donald Tusk na konferencji po posiedzeniu rządu. – Wprowadzone zmiany powinny w zasadniczy sposób zmienić kulturę relacji pomiędzy obywatelami i przedsiębiorcami a biurokracją – dodał.

Wśród rozwiązań przyjętych przez rząd znalazły się m.in. możliwość przedkładania oświadczeń w miejsce zaświadczeń w urzędach. W trakcie prac dokonano przeglądu ponad 200 ustaw i znowelizowano około 90 z nich. Zlikwidowano bądź wprowadzono możliwość dołączenia oświadczenia zamiast zaświadczenia w ponad 220 przypadkach. – Deklaracja obywatela będzie tak samo ważna jak formalne zaświadczenia – podsumował premier.

Dzięki zmianom przyjętym przez rząd możliwa będzie także rejestracja spółek z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet w 24 godziny. Premier zapewnił, że planem rządu jest, aby możliwe to było od 1 października 2011 roku.

Pakiet deregulacyjny to także możliwość przedkładania kopii dyplomów, świadectw ukończenia szkoły czy odpisów aktów stanu cywilnego w określonych przypadkach. – To ważna zmiana w życiu codziennym obywateli – podkreślił Donald Tusk.

Pakiet przewiduje także zmniejszenie opłaty za rejestrację i zmianę wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym. Pierwsza stawka ulegnie obniżeniu z 1000 zł na 500 zł, druga z 400 zł na 250 zł. Rząd wprowadził także możliwość przekształcenia jednoosobowej działalności gospodarczej w spółkę prawa handlowego, co dotychczas było możliwe tylko i wyłącznie poprzez likwidację działalności gospodarczej i nową rejestrację. Taka sama możliwość dotyczyłaby przekształcania spółdzielni pracy w spółki kapitałowe.

Premier zapewnił, że w następnym roku rząd skupi się na deregulacji kolejnych obszarów. – Cały 2011 rok będzie poświęcony kolejnym aktom deregulacyjnym, w tym zwiększeniu dostępu do niektórych usług i zawodów – podsumował szef rządu.

Nowelizacja Kodeksu spółek handlowych: Rejestracja spółki z o. o. w ciągu 24 godzin on-line!

Sejm przyjął rządową ustawę o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Jest to największa z dotychczasowych ustaw o charakterze deregulacyjnym. Likwiduje ok. 200 zaświadczeń, które do tej pory składali przedsiębiorcy i obywatele, oraz zastępuje je oświadczeniami. Posłowie przyjęli także ustawę umożliwiającą założenie spółki z o. o. w ciągu 24 godzin on-line.

Przyjęte ustawy są kolejnymi projektami ograniczającymi biurokrację. W życie weszło już rozporządzenie umożliwiające wysyłanie faktur VAT przez Internet. Posłowie procedują nad ustawą umożliwiającą udostępnienie informacji z KRS przez Internet. Rząd pracuje również nad II ustawą deregulacyjną zakładają likwidację 50 najbardziej uciążliwych obowiązków informacyjnych oraz ustawą likwidującą NIP. Działalności gospodarczej sprzyja także e-sąd, który od początku 2010 r. przyjął już 869 tys. spraw, a rozpatrzył 796 tys.

Zmniejszenie barier administracyjnych

Dzięki ustawie o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, w miejsce ok. 200 różnych zaświadczeń, odpisów oraz wypisów, przedsiębiorca i obywatel będzie mógł złożyć oświadczenie. Zaproponowano m.in. zastąpienie zaświadczenia o wpisie do ewidencji i KRS obowiązkiem podania jedynie numerów rejestrów. Ponadto urzędy nie będą mogły domagać się od przedsiębiorców okazywania zaświadczeń o wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, która 1 lipca 2011 r. zastąpi ewidencję działalności prowadzoną w gminach.

Ustawa znosi obowiązek składania oświadczeń o nadaniu numeru NIP i REGON. Zrezygnowano także z wymogu poświadczenia niekaralności, gdy organ administracyjny może sam pozyskać informacje na ten temat. Wprowadzona ma być możliwość składania kopii świadectw, dyplomów, aktów stanu cywilnego zamiast ich oryginałów lub urzędowo poświadczonych odpisów. Dzięki ustawie zlikwidowanych zostanie także część licencji i zezwoleń. Ustawa o ograniczaniu barier administracyjnych zmienia ok. 90 aktów prawnych.

Założenie spółki z o.o. przez Internet w ciągu 24h

Nowelizacja ustawy Kodeks spółek handlowych umożliwi złożenie elektronicznego wniosku o rejestrację spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Rejestracja spółki z o.o. on-line będzie możliwa nawet w ciągu 24 godzin.

Możliwe będzie tworzenie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością przy wykorzystaniu wzorca umowy spółki z o.o., który będzie udostępniany w systemie teleinformatycznym. Założenie spółki przez Internet będzie uprawnieniem, a nie obowiązkiem założycieli, przy czym wzorzec umowy będzie konieczny do zastosowania w przypadku, gdy założyciele takiej spółki wyrażą wolę skorzystania z uproszczonego i przyspieszonego trybu rejestracji. Nowy tryb tworzenia i rejestracji dotyczy wyłącznie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.

Wniosek rejestrowy, umowa spółki i lista wspólników będą sporządzane na formularzach udostępnianych w Internecie i opatrywane podpisem elektronicznym. Dokumenty te będą przesyłane do sądu rejestrowego drogą elektroniczną, a wniosek o wpis spółki z o.o. sąd będzie rozpoznawał w terminie jednego dnia od daty jego wpływu.

W przypadku umów spółek tworzonych internetowo zniesiony zostanie wymóg aktu notarialnego. Zmiana umowy spółki będzie jednak wymagała potwierdzenia przez notariusza.

Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r.

Informacje z KRS przez Internet

Dzięki nowelizacji ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym informacje z KRS będą dostępne przez Internet. Każdy będzie mógł je samodzielnie pobrać. Korzystne rozwiązania przewidziano także dla osób wykorzystujących dane wpisane do rejestru.

Dokumenty KRS w wersji elektronicznej będą miały moc dokumentów urzędowych, czyli taką, jaką mają dokumenty w postaci „papierowej”. To oznacza, że w postępowaniach dokumenty uzyskane drogą elektroniczną, np. komputerowe wydruki z informacji rejestrowych, nie będą już traktowane jak dokumenty prywatne. Nad projektem ustawy trwają prace w Sejmie.

Zniesienie obowiązku posiadania NIP przez osoby fizyczne

Dzięki nowelizacji ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników
i płatników, od 1 stycznia 2012 r. zostanie zniesiony obowiązek posiadania NIP przez osoby nie prowadzące działalności gospodarczej i nie będące podatnikami podatku VAT.

Zgodnie z założeniami, osoby fizyczne w kontaktach z urzędem skarbowym będą mogły posługiwać się wyłącznie numerem PESEL. To wystarczy, aby administracja podatkowa zidentyfikowała daną osobę.

Z kolei firmom, które nadal będą musiały posiadać NIP, od 1 lipca 2011 r. będzie on nadawany od ręki, a nie w drodze decyzji administracyjnej. Założenia do ustawy zostały przyjęte przez Radę Ministrów 15 lutego 2011 r.

Elektroniczne faktury VAT

Działa już rozporządzenie do ustawy o podatku od towarów i usług w sprawie faktur wysyłanych drogą elektroniczną.

Faktury elektroniczne, także bez bezpiecznego podpisu elektronicznego, stały się takim samym dokumentem jak faktury papierowe. Zgodnie z rozporządzeniem, możliwe jest wystawianie, przesyłanie, udostępnianie, a także przechowywanie faktur VAT w wersji elektronicznej. Rozporządzenie obowiązuje od 1 stycznia 2011 r.

Mniej papierowych obowiązków dla przedsiębiorców

Ministerstwo Gospodarki przygotowało założenia do II ustawy deregulacyjnej zakładającej likwidację 50 obowiązków informacyjnych dla przedsiębiorców. Szacuje się, że wprowadzenie nowych rozwiązań pozwoli zmniejszyć koszty ponoszone przez przedsiębiorców o ok. 3,14 mld zł.

Ważną zmianą jest możliwość przekazywania i rejestrowania informacji w formie elektronicznej. Będzie to alternatywa dla wersji papierowej. W ten sposób pracodawca będzie mógł m.in. przesyłać zaświadczenie lekarskie pracownika do ZUS czy archiwizować akta osobowe zatrudnionych u siebie osób. Ponadto zakłada się skrócenie z 10 do 5 lat okresu przedawnienia należności względem ZUS oraz czasu przechowywania kopii deklaracji rozliczeniowych.

E-sąd

Od 2010 r. działa e-sąd, który uprościł i przyspieszył postępowanie sądowe, znacznie obniżając jego koszty. Dotychczas bolączką stron dochodzących roszczeń pieniężnych był długi czas oczekiwania, jaki upływał od momentu wniesienia pozwu do uruchomienia postępowania egzekucyjnego. E-sąd przyspiesza proces uzyskania orzeczenia wykonawczego w stosunkowo nieskomplikowanych sprawach np. o niezapłacone rachunki za gaz, prąd, telefon itp.

Korzystanie z elektronicznego postępowania upominawczego nie jest skomplikowane. Formularze elektroniczne ułatwią konstruowanie pism procesowych i wpływają na eliminację niebezpieczeństwa wystąpienia braków formalnych takich pism.

Od początku 2010 r. do e-sądu wpłynęło 869 tys. spraw, a załatwiono już 796 tys. Wprowadzenie elektronicznego postępowania upominawczego umożliwiła nowelizacja ustawy Kodeks Postępowania Cywilnego z 9 stycznia 2009 r.

Ważne regulacje w Kodeksie karnym: za stalking grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności

Rząd przyjął ważne regulacje w Kodeksie karnym, które pozwolą skutecznie chronić przed tzw. stalkingiem.

Obejmuje on powtarzalne, złośliwe i dręczące zachowania, które wywołują lęk i zagrożenie. Chodzi zwłaszcza o uporczywe kontakty osobiste z wykorzystaniem telefonów, wysyłanie korespondencji w każdej formie (pisemnej lub elektronicznej), śledzenie, rozsyłanie fałszywych informacji, a także obecność w pobliżu miejsca pracy lub zamieszkania, a nawet nękanie najbliższych.

Rząd uważa, że za takie czyny powinna grozić kara pozbawienia wolności do 3 lat. Założono, że podobna kara będzie stosowana wobec sprawców, którzy wykorzystują wizerunek osoby lub jej dane osobowe, wyrządzając jej w ten sposób szkodę majątkową lub osobistą. Jest to odpowiedź na coraz częściej występujące zjawisko zamieszczania w internecie zdjęć różnych osób wraz z nieprawdziwymi komentarzami na ich temat. Chodzi też o rozpowszechnianie informacji o pokrzywdzonych np. w ramach tworzonych bez ich wiedzy i zgody kont osobistych na popularnych portalach społecznościowych. Stalking to także zamawianie na koszt ofiar różnych niechcianych towarów i usług.

Nowe zasady wyboru kandydatów na ławników

Rząd zaproponował nowe regulacje dotyczące statusu ławników. Jedna z ważniejszych zmian zakłada, że zgłaszanie kandydatów na ławników, oprócz prezesów sądów i obywateli, będzie przysługiwać również stowarzyszeniom oraz innym organizacjom społecznym i zawodowym. Podniesiono także z 25 do 50 liczbę obywateli uprawnionych do zgłaszania kandydata. Takie rozwiązania przewidziano w przyjętym przez rząd projekcie nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Nowe prawo doprecyzowuje również, że ławnikami nie będą mogli być radni: gminy, powiatu i województwa. Utrzymano zakaz zgłaszania kandydatów przez partie polityczne. Nowym przepisem jest zalecenie radnym gminy, aby do orzekania w sprawach dotyczących prawa pracy wskazywali ławników, którzy odznaczają się szczególną znajomością spraw pracowniczych.

Zmiany w prawie karnym

Rząd zdecydował, że w ramach reformowania prawa karnego ma być zlikwidowana procedura, która sprawia, że skazani skutecznie unikają poddania się karze pozbawienia wolności. Chodzi o to, aby obrońcy nie mogli składać kolejnych wniosków np. o odroczenie kary pozbawienia wolności, co powoduje, że skazany po raz kolejny unika stawienia się w zakładzie karnym. W praktyce dochodziło do składnia kolejnych wniosków o odroczenie kary, co uniemożliwiało szybkie i sprawne wykonanie wyroku, a w konsekwencji przedłużało przebywanie skazanego na wolności.

W nowych przepisach doprecyzowano też ważną regulację dotyczącą informowania pokrzywdzonego o każdorazowym opuszczeniu zakładu karnego przez skazanego. Pokrzywdzony będzie otrzymywał taką informację, jeśli złoży wniosek w tej sprawie do sądu. Wtedy sąd prześle ten wniosek do zakładu karnego lub aresztu śledczego oraz przekaże dane zawierające imię, nazwisko i adres pokrzywdzonego. Zakład karny lub areszt śledczy poinformują pokrzywdzonego o wyjściu skazanego na wolność.

Minister sprawiedliwości uznał również, że możliwe i wskazane jest odciążenie od niektórych czynności kuratorów sądowych. Zaproponowano powierzanie części wykonywanych przez nich zadań stowarzyszeniom, organizacjom i instytucjom przygotowanym do pracy ze skazanymi. Takim zadaniem może być np. dozór nad skazanym. Rozwiązanie to z jednej strony oznacza lepsze wykorzystanie potencjału tych podmiotów, w tym możliwości terapeutycznych, z drugiej – odciążenie kurateli sądowej.

Kolejną istotną zmianą jest zniesienie zaskarżalności wszystkich postanowień w postępowaniu wykonawczym i wprowadzenie możliwości zaskarżania orzeczeń najbardziej istotnych dla skazanego. Zaproponowano też przyjęcie generalnej zasady, że rozpoznawanie spraw przez sąd będzie się dokonywać bez udziału stron. Zasada o udziale stron w posiedzeniach sądu zostanie zachowana do spraw najważniejszych.

Propozycje te wpisano do projektu nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego, który został zaakceptowany przez rząd. Nowe rozwiązania powinny poprawić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w dziedzinie prawa karnego, a przede wszystkim usprawnić procedury sądowe, zmniejszyć koszty postępowań, skrócić czas ich trwania, a także zwiększyć efektywność wymierzanych kar.

Rząd ostatecznie zdecydował o rozwijaniu w Polsce energetyki jądrowej

W przyjętych przepisach największy nacisk położono na zapewnienie bezpieczeństwa w przyszłych elektrowniach atomowych. Określono wymogi bezpieczeństwa i kontroli dotyczące lokalizacji, projektowania, budowy, rozruchu i eksploatacji oraz likwidacji obiektów jądrowych. Oznacza to jednoznaczny prymat bezpieczeństwa nad innymi aspektami działalności obiektów jądrowych, i to nie tylko na etapie wyboru technologii, ale także w całym procesie jej wdrożenia.

Zaakceptowane zostały także szczególne zasady udzielania zamówień na realizację inwestycji związanych z budową obiektów energetyki jądrowej, które zapewnią sprawne i skuteczne przeprowadzenie postępowań. Uwzględniono przepisy dotyczące obowiązków inwestora obejmujących zapewnienie bezpieczeństwa realizacji inwestycji. Chodzi o gromadzenie danych osób i podmiotów uczestniczących w budowie i udostępnianie tych informacji na żądanie właściwych służb i organów państwowych (np. imię i nazwisko, data i miejsce urodzenia, PESEL, miejsce zamieszkania obywateli polskich, a w przypadku cudzoziemców – numer paszportu, obywatelstwo).

Równie ważne ma być informowanie społeczeństwa o decyzjach dozoru jądrowego, o stanie obiektów jądrowych, ich eksploatacji, w tym o wszelkich czynnikach i zdarzeniach mających wpływ na bezpieczeństwo jądrowe i ochronę radiologiczną. Każdego inwestora zobowiązano do utworzenia przy obiekcie jądrowym – Lokalnego Centrum Informacyjnego. Możliwe będzie także tworzenie Lokalnych Komitetów Informacyjnych i Gminnych Punktów Informacyjnych.

W 2013 r. Polska wejdzie w erę telewizji cyfrowej

Z końcem lipca 2013 r. do historii przejdzie naziemna telewizja analogowa. Polska wejdzie w erę telewizji cyfrowej. Do tego czasu wszyscy odbiorcy będą musieli nabyć nowy odbiornik telewizyjny lub dekoder do posiadanego telewizora. Rząd przyjął projekt ustawy o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej.

Po uruchomieniu telewizji cyfrowej będzie można odbierać programy telewizji publicznej nadawane w sposób cyfrowy (TVP 1, TVP 2, programy regionalne i inne np. TVP Kultura) oraz 12 programów komercyjnych (TVN, Polsat, TV Puls, TV 4, a także 4 nowe na multipleksie I i 4 nowe na multipleksie II). Cyfryzacja poprawi jakość odbioru tych programów, ponieważ sygnał cyfrowy jest bardziej odporny na zakłócenia. Możliwe będzie korzystanie z usług dodatkowych – np. pay-per-view (opłata za wybrany program) czy e-commerce (sprzedaż on line) oraz wprowadzanie „kodów rodzicielskich” blokujących dzieciom dostęp do programów przeznaczonych dla dorosłych.

Wprowadzenie telewizji cyfrowej poprzedzi szeroka kampania edukacyjno-informacyjna. Wszystkie stacje telewizyjne (TVP, Polsat, TVN, TV4, TV Puls) będą musiały na własny koszt rozpowszechniać przekazy dotyczące telewizji cyfrowej. Również minister infrastruktury zobowiązany będzie do przeprowadzenia kampanii informacyjnej. Jego ustawowym zadaniem jest zapewnienie bezpłatnej infolinii i strony internetowej, dzięki którym obywatele uzyskają m.in. informację o sposobie dostosowania telewizora do odbioru programu w sposób cyfrowy. Minister infrastruktury już taką stronę uruchomił.

Telewizja cyfrowa stwarza ogromną szansę nie tylko na poszerzenie oferty programowej niedostępnej obecnie dla wielu obywateli, ale również na powszechny dostęp do informacji, usług, edukacji i rozrywki. W efekcie korzystanie z możliwości TV cyfrowej przełoży się na podniesienie jakości życia Polaków, co jest jednym z zasadniczych celów „Strategii rozwoju kraju 2007-2015”. Cyfryzacja telewizji naziemnej w Polsce to również jeden z najważniejszych elementów „Strategii rozwoju społeczeństwa informacyjnego do roku 2013”.

Grupa AB odnotowuje 21% wzrost przychodów i 68% zysku netto w II połowie 2010 r.

AB S.A. – jeden z największych dystrybutorów IT i elektroniki użytkowej w Europie Środkowo-Wschodniej – w II połowie 2010 r., będącej jednocześnie I półroczem roku obrachunkowego 2010/2011, wygenerował ponad 1,9 mld zł skonsolidowanych przychodów oraz 35,83 mln zł skonsolidowanego zysku netto. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego jest to wzrost o odpowiednio 21% i 68%. Warto zaznaczyć, że zysk netto już po dwóch kwartałach bieżącego roku finansowego przekroczył poziom osiągnięty w całym roku 2009/2010 (35,16 mln zł). Wskaźnik ten uwzględnia wydarzenie nadzwyczajne – dodatkowy zysk 7,5 mln zł wraz z odsetkami uzyskany po wygranym sporze sądowym z Raiffeisen Bank Polska. Jednak nawet przy wyłączeniu tej kwoty spółka była w stanie osiągnąć dwucyfrowy wzrost (+28%) skonsolidowanego zysku netto na nadal wymagającym rynku IT. Przychody dla samego czwartego kwartału 2010 r. osiągnęły poziom ponad 1,15 mld zł (wzrost o 22% rok do roku), zaś dla zysku netto – 27,86 mln zł (+70% R/R).

Wraz ze wzrostem najważniejszych wskaźników finansowych, Grupa konsekwentnie podwyższa rentowność netto na sprzedaży. O ile w pierwszej połowie roku finansowego 2008/2009 wskaźnik ten wyniósł 1,2%, w 2009/2010 – 1,36%, tak po dwóch kwartałach bieżącego roku obrotowego rentowność netto osiągnęła poziom 1,9% (1,46% po wyłączeniu wydarzenia nadzwyczajnego).

„Po udanym dla nas trzecim kwartale, w którym zaobserwowaliśmy pewne oznaki ożywienia na rynku, Grupa AB weszła w historycznie korzystny okres dla dystrybutorów IT. Wykorzystaliśmy tę szansę, co w połączeniu z konsekwentnie realizowaną strategią spółki znalazło swoje odzwierciedlenie w rekordowych obrotach za ten okres” – skomentował Andrzej Przybyło, Prezes Zarządu AB S.A.

Tradycyjnie w czwartym kwartale 2010 roku ponadprzeciętny popyt towarzyszył zakupom konsumenckim i co zaskakujące – znacznym wzrostem zakupów klientów z segmentu SMB. Wyróżniającymi się okresami były zakupy przed i bezpośrednio po Świętach. Przedsiębiorstwa kontynuowały również trend stopniowego odmrażania budżetów i inwestowania w wymianę sprzętu komputerowego. Było to szczególnie widoczne po większej ilości zapytań ofertowych u partnerów handlowych spółki i rozpisywanych przez klientów końcowych przetargów na szczeblu lokalnym. Dział Enterprise Business Group, odpowiedzialny w spółce AB za sprzedaż rozwiązań klasy enterprise, w czwartym kwartale 2010 r. odnotował 172% dynamikę sprzedaży do integratorów. Za ten sam okres, dla produktów serwerowych dynamika sprzedaży wyniosła 281%, zaś dla komputerów osobistych marki własnej – 114%.

„Jeżeli chodzi o perspektywy sprzedaży w 2011 roku, stale obserwujemy rynek i przyglądamy się rozwojowi wydarzeń. Analitycy w swoich prognozach podają szacunek 3-5% wzrostu dla rynku IT. Jesteśmy przekonani, że będziemy rozwijać się przynajmniej w takim tempie jak cały rynek. Strategia na kolejne kwartały zakłada stałe poszerzanie oferty produktowej, szukanie nisz produktowych charakteryzujących się wyższymi marżami, a także pracę nad synergiami kosztowymi wewnątrz Grupy” – dodał Andrzej Przybyło.

W 2011 roku AB S.A. zamierza skupiać się na dalszej optymalizacji procesów zarządczych wewnątrz Grupy. Po uruchomieniu w lipcu 2010 roku w Polsce systemu ERP i oddaniu do testów nowych funkcjonalności platformy Business Intelligence, spółka odnotowuje szereg korzyści w sferze operacyjnej. AB uzyskała np. dostęp w czasie rzeczywistym do informacji o zrealizowanych terminach dostaw i płatności; czy do bieżących danych na temat otwartych pozycji walutowych, dzięki czemu możliwe jest większe dostosowanie cen do potrzeb odbiorców. Łącznie czas uzyskiwania raportów i informacji zarządczych skrócił się w poszczególnych grupach sprawozdawczych od 50 do 70%.

„Szybkość i jakość pozyskiwanych informacji przekłada się znacząco na wzrost naszego biznesu. Dzięki wykorzystaniu nowego systemu jesteśmy w stanie zwiększać udziały rynkowe w wybranych grupach produktowych, a tym samym generować większe obroty. Sprawność operacyjna i zarządcza znajduje również odzwierciedlenie w coraz efektywniejszej rentowności netto na sprzedaży – powiedział Andrzej Przybyło.

Na przełom kwietnia i maja 2011 r. rozpocznie się właściwy etap wdrożenia systemu ERP w spółkach zależnych w Czechach i na Słowacji. Uruchomienie nowego systemu informatycznego i zintegrowanie go w ramach całej Grupy zaplanowano na I połowę 2012 r.

„Priorytetem w 2011 r. jest optymalizacja wszystkich elementów zarządczych w spółkach. Korzyści z wdrożenia w Polsce pokazują jak nadal duży potencjał tkwi wewnątrz naszej Grupy. W tej chwili zamierzamy koncentrować się na uzyskaniu możliwie największego efektu synergii we wszystkich podmiotach” – podsumowuje Prezes Zarządu AB S.A.

Sytuacja przedsiębiorstw budowlano montażowych nadal niekorzystna

Jak donosi Główny Urząd Statystyczny sytuacja gospodarcza przedsiębiorstw budowlano montażowych oceniana jest w lutym bardziej pesymistycznie niż w ubiegłym miesiącu. Najbardziej negatywne oceny zgłaszają jednostki mikro i małe oraz prowadzący roboty budowlane specjalistyczne. Jedynie przedsiębiorstwa duże oceniają swoją sytuację gospodarczą pozytywnie, choć gorzej niż w styczniu.

W lutym przedsiębiorstwa odnotowują podobne jak przed miesiącem zmniejszenie portfela zamówień na roboty budowlano-montażowe. Największy spadek portfela zamówień sygnalizują jednostki mikro i małe oraz prowadzący roboty budowlane specjalistyczne.

Produkcja budowlano-montażowa jest w lutym oceniana niekorzystnie, podobnie jak w styczniu. Największy spadek produkcji odnotowywany jest w jednostkach małych oraz przez prowadzących roboty związane z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej. W lutym oceny bieżącej sytuacji finansowej są niekorzystne i gorsze niż w ubiegłym miesiącu. Swoją sytuację finansową najbardziej pesymistycznie oceniają jednostki mikro i małe oraz prowadzący roboty budowlane specjalistyczne.

W lutym nieznacznie zwiększają się trudności w terminowym ściąganiu płatności za wykonane roboty budowlano-montażowe. Największe opóźnienia są sygnalizowane przez dyrektorów przedsiębiorstw mikro oraz przez prowadzących roboty budowlane specjalistyczne.

Produkt krajowy brutto w IV kwartale 2010 r.

W IV kwartale 2010 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2000) wzrósł realnie o 0,8% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 3,9%.

PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego) wzrósł realnie o 4,4% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. W IV kwartale 2010 r. czynnikiem wzrostu PKB był popyt krajowy (wpływ na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 5,6 pkt. proc.). Wpływ spożycia ogółem wyniósł 3,2 pkt. proc., a akumulacji 2,4 pkt. proc. (z tego 0,3 pkt. proc. – wpływ popytu inwestycyjnego i 2,1 pkt. proc. – wpływ zmiany zapasów). Ujemny wpływ popytu zagranicznego (eksportu netto) wyniósł -1,2 pkt. proc.

W porównaniu z poprzednim kwartałem, w IV kwartale 2010 r. PKB wyrównany sezonowo wzrósł realnie o 0,8%.

  • Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w IV kwartale 2010 r. wzrosła realnie o 1,2%.
  • W przemyśle wartość dodana brutto w IV kwartale 2010 r. wzrosła realnie o 1,4%.
  • Wartość dodana brutto w budownictwie w IV kwartale 2010 r. wzrosła realnie o 2,8%.
  • W sektorze usług rynkowych wartość dodana brutto w IV kwartale 2010 r. wzrosła realnie o 0,6%.

Popyt krajowy w IV kwartale 2010 r. wzrósł realnie o 1,3%. Spożycie ogółem w IV kwartale 2010 r. wzrosło realnie o 0,8% , natomiast spożycie indywidualne wzrosło realnie o 0,7%. Nakłady brutto na środki trwałe w IV kwartale 2010 r. pozostały na poziomie notowanym w poprzednim kwartale.

Cztery polskie laboratoria upoważnione do wystawiania certyfikatów bezpieczeństwa

W wyniku działań podjętych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa, przywrócone zostało przez Federalną Służbę Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej (Rossielchoznadzor) upoważnienie dla czterech polskich laboratoriów do wystawiania certyfikatów bezpieczeństwa, o czym w dniu 22 lutego br. poinformowała Komisja Europejska.

Dotyczy to laboratoriów Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu i Terenowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Białymstoku, Pracowni Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach oraz laboratorium analitycznego Eurocontrol Sp. z o.o.

Obowiązek dołączania certyfikatów bezpieczeństwa potwierdzających spełnienie wymagań Federacji Rosyjskiej w zakresie pozostałości środków ochrony roślin oraz azotanów i azotynów obecnie dotyczy eksportowanych na rynek rosyjski przesyłek świeżych jabłek, gruszek, wiśni, truskawek, pomidorów i kapusty pekińskiej. W odniesieniu do owoców ziarnkowych nie ma konieczności wykonywania badań laboratoryjnych na pozostałości azotanów i azotynów.

Jednocześnie prowadzone są dalsze prace zmierzające do całkowitego zniesienia tych wymogów.

Internetq Poland – organizator konkursu Pusty sms wprowadzał w błąd

Nieuczciwa cena smsa, sugerowanie wygranej i nieprzyznawanie nagrody mogą słono kosztować nie tylko konsumentów. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdziła, że konkurs Pusty sms oraz strona internetowa data-smierci.pl wprowadzały w błąd. Skargi napływają również do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Działania obu Urzędów mają wyeliminować nieuczciwe praktyki rynkowe.

Prezes UOKiK stwierdziła, że Internetq Poland – organizator konkursu Pusty sms oraz Pronatan – właściciel strony internetowej data-smierci.pl – stosowali nieuczciwe praktyki rynkowe. Zakończone postępowania są wynikiem wielu skarg konsumentów.

Postępowanie przeciwko Internetq Poland zostało wszczęte w październiku 2010 roku. Urząd przeanalizował m.in. regulamin konkursu, wzory smsów, listę laureatów oraz nagród, które otrzymali, a także treść reklam telewizyjnych i prasowych. Zastrzeżenia Urzędu wzbudziła treść komunikatów, które otrzymywali konsumenci. Jednoznacznie bowiem sugerowały one, że otrzymają nagrodę, jeśli tylko odeślą pusty sms.

Np. Jestem Prezesem loterii! Informuję, że koperta z potwierdzeniem przekazu 10 tys. zł zapieczętowana! Wyślij tylko 1 pusty sms! Będziesz się cieszyć! Albo: Koniec świata. Przecież decyzja o przekazaniu 30 tys. zł zapadła. Proszę o nadanie pustego smsa! To jest prawda!

Tymczasem, wysłanie takiej wiadomości gwarantowało jedynie rejestrację w konkursie i ewentualnie udział w losowaniu, a nie przyznanie nagrody. Urząd ustalił, że nie tylko osoby, które zdecydowały się wziąć udział w konkursie i wysłały smsowe zgłoszenie, dostawały od organizatora tego rodzaju wiadomości. Były one wysyłane także do tych osób, które nie zgłosiły swojego udziału, a znajdowały się m.in. w bazach operatorów.

Spółka zachęcała do nadania pustego smsa wysyłając po kilka, kilkanaście, a nawet kilkaset wiadomości do konkretnego konsumenta – przykładowo jeden z uczestników dostał ich 168 w ciągu dwóch miesięcy. Warto przypomnieć, że niezgodne z prawem jest wywoływanie wrażenia, że konsument bezwarunkowo wygra nagrodę np. po wysłaniu smsa, wykonaniu telefonu, wysłaniu listu, gdy w rzeczywistości odbywa się to na innych niekorzystnych zasadach. Prezes Urzędu stwierdziła, że Internetq Poland stosował zakazaną tzw. agresywną praktykę rynkową i nałożyła na przedsiębiorcę karę w wysokości 499 650 zł. Decyzja nie jest ostateczna – spółka może się odwołać do sądu.

Zastrzeżenia Urzędu wzbudziły także informacje na stronie data-smierci.pl. Sposobem na poznanie wyników testu było wysłanie dwóch smsów. Na stronach internetowych hasłem Sprawdź swoją datę śmierci za 1 zł (1,22 zł z VAT) przedsiębiorca sugerował, że cena wiadomości wynosi złotówkę. Jednak zgodnie z informacją na dole strony cena ta obowiązywała tylko przy płatności kartą. W rzeczywistości, konsument, który chciał poznać datę swojej śmierci musiał wysłać dwa smsy po 30,5 zł brutto każdy. Gdyby miał rzetelną informację o koszcie usługi, mógłby nie zdecydować się na udział w quizie. Ponadto Urząd stwierdził, że na stronie internetowej brakowało wymaganych przez prawo informacji – np. regulaminu, nazwy przedsiębiorcy, adresu e.mail, o miejscu i sposobie składania reklamacji.

W związku z tym konsument, który chciałby dochodzić swoich roszczeń, nie wiedziałby do kogo może je kierować. Nie mógł także wcześniej zapoznać się z regułami quizu. Prezes UOKiK stwierdziła, że Pronatan – właściciel strony internetowej data-smierci.pl – naruszył zbiorowe interesy konsumentów i nałożyła karę 16 811 zł. Ponadto spółka musi opublikować sentencję decyzji w dzienniku ogólnopolskim. Okolicznością łagodzącą w tej sprawie było to, że przedsiębiorca wyłączył prowadzone przez siebie strony. Decyzja nie jest ostateczna – przedsiębiorca może się odwołać do sądu.