Toyota będzie miała własne zasoby litu. Ruszyła budowa nowej fabryki w Japonii

0
Toyota

W czerwcu Toyota rozpoczęła budowę pierwszej w Japonii fabryki oczyszczania litu do produkcji baterii samochodowych. Wspólna inwestycja japońskiego koncernu i australijskiej firmy wydobywczej Orocobre to kolejny krok Toyoty do zyskania większej niezależności w produkcji samochodów elektrycznych i hybrydowych. W ostatnich dniach został wybrany dostawca technologii przetwarzania litu do fabryki Naraha – Veolia Water Technologies. Fabryka zostanie uruchomiona w 2021 roku i będzie przetwarzać surowiec z kopalni Toyoty i Orocobre w Argentynie.

Toyota Tsusho Corp. i Orocobre podjęły w kwietniu decyzję o budowie fabryki Naraha produkującej czysty wodorotlenek litu, potrzebny do produkcji baterii do samochodów elektrycznych i hybrydowych. Będzie to pierwszy tego rodzaju zakład w Japonii. Większość produkcji trafi do japońskich producentów baterii. Wodorotlenek litu będzie powstawał z surowca w postaci węglanu litu, wydobywanego w kopalni Olaroz w północnej Argentynie, rozbudowywanej obecnie przez Orocobre i Toyotę. W 2018 roku Toyota Tsusho kupiła 15% udziałów w australijskiej firmie wydobywczej, inwestując 282 miliony dolarów. Efektem współpracy jest zwiększenie wydobycia o 25 000 ton do łącznej ilości 42 500 ton litu rocznie.

Budowa fabryki Naraha ruszyła w czerwcu, a jej uruchomienie jest planowane na pierwszą połowę 2021 roku. Zakład będzie przerabiać 9 500 ton surowca rocznie, uzyskując 10 000 ton czystego wodorotlenku litu.

Toyota Tsusho i Orocobre wybrały firmę Veolia Water Technologies na dostawcę technologii przetwarzania związków litu do fabryki Naraha. Veolia otrzymała zlecenie na zaprojektowanie, dostarczenie i konstrukcję odpowiedniej instalacji. Jest to kolejny krok Toyoty na drodze do zapewnienia sobie kontroli nad łańcuchem dostaw baterii, który pozwoli jej dalej rozwijać gamę samochodów hybrydowych i elektrycznych.

Toyota jest największym producentem hybryd na świecie

– w 2018 roku sprzedała ponad 1,6 miliona tych samochodów. Firma systematycznie unowocześnia i rozbudowuje gamę hybryd, wprowadzając napęd hybrydowy czwartej generacji do kolejnych modeli, czego ostatnimi przykładami są nowa Corolla i RAV4. W 2020 roku marka wprowadzi na rynek także auta elektryczne na baterie (BEV) – w Europie będą to modele PROACE, zaś w Chinach bliźniacze crossovery Toyota C-HR i IZOA. Toyota potrzebuje baterii trakcyjnych także do samochodów elektrycznych na wodór (FCV), takich jak Toyota Mirai, które choć pobierają prąd głównie z wodorowych ogniw paliwowych, korzystają z baterii do magazynowania energii odzyskiwanej podczas hamowania. Japoński producent planuje w 2025 roku osiągnąć poziom sprzedaży 5,5 miliona zelektryfikowanych samochodów rocznie, czyli połowę wolumenu aut dostarczanych klientom w ciągu roku.

Czytaj również:  Toyota wzmacnia swoją pozycję na europejskim rynku