Ukraińcy w Polsce oczekują coraz wyższych wynagrodzeń

0

Ukraińcy od ponad roku dominują na polskim rynku pracy tymczasowej – jest ich o ponad 14 proc. więcej niż Polaków. Nasi wschodni sąsiedzi zrobili rekonesans, zweryfikowali oferty pracy i kolejny raz podnieśli swoje oczekiwania finansowe względem pracodawców znad Wisły. Prawie połowa chce zarabiać więcej niż w 2017 r, a praca za mniej niż 2,5 tys. zł już ich nie interesuje.

47 proc. Ukraińców szukających pracy w Polsce chce by była ona dobrze płatna, ciekawa i u uczciwego pracodawcy – wynika z badania zleconego przez Gdański Urząd Pracy, które przeprowadzili Pracodawcy Pomorza we współpracy z Grupą Progres. Jeśli po przyjeździe do Polski podejmują pracę niezgodną z ich oczekiwaniami to i tak często traktują ją jako chwilowe zajęcie, które umożliwi im start w naszym kraju. Ukraińcy chcą jednak by był on jak najlepszy – dobrze płatny, a ich oczekiwania finansowe kolejny raz idą w górę.

Niskie wynagrodzenie nie dla Ukraińca

Liczba Ukraińców chcących zarabiać więcej wzrosła aż o 34 proc. Minimalne stawki już ich nie interesują. Jak wynika z przeprowadzonego badania i danych Grupy Progres spory spadek (o 17 proc.) odnotowała grupa pracowników, których oczekiwania finansowe nie były wygórowane. Obecnie tylko 7 proc. jest gotowych pracować za kwotę niższą niż 2,5 tys. zł netto (24 proc. w 2017 r.). Kolejnym progiem finansowym – wynagrodzenie od 2,5 tys. zł netto do 3 tys. zł. netto – zainteresowanych jest 38 proc. Ukraińców (34 proc. w 2017 r.). Już ponad połowa osób ze Wschodu (55 proc.) oczekuje zarobków powyżej 3 tys. zł netto (42 proc. w 2017 r.).

Ukraińcy zapracowali na swoją mocną pozycję w Polsce. Chęć do pracy, skłonność do jej podjęcia od zaraz i zaangażowanie sprawiły, że krajowi przedsiębiorcy przestali mieć opory przed ich zatrudnianiem. Liczba dobrze płatnych stanowisk, które mogą zajmować Ukraińcy rośnie, a wraz z nią rosną ich oczekiwania.

Czytaj również:  Rosną koszty pracy, kierowców brakuje - polską branżę transportową czeka spowolnienie

Biorąc pod uwagę, że Ukraińcy przy wyborze zajęcia kierują się przede wszystkim zarobkami, a ich oczekiwania finansowe rosną polscy pracodawcy muszą starć się coraz bardziej. Co może być wyzwaniem dla wielu firm. Te działające w mniejszych miejscowościach, których nie stać na gwarantowanie stawek oferowanych w dużych miastach, będą musiały konkurować z aglomeracyjnymi gigantami. W lepszej sytuacji są pracodawcy z chętnie wybieranych przez Ukraińców miast Gdańsk, Poznań, Warszawę, Wrocław i Kraków, jednak oni też muszą podnieść wynagrodzenia i biorąc pod uwagę wynik badań, oferować więcej niż 3 tys. zł netto – mówi Justyna Lach, Dyrektor ds. Rozwoju Projektów Międzynarodowych w Grupie Progres. – Rachunek wydaje się jednak prosty, jeśli nie spełnimy tych oczekiwań Ukraińcy pójdą pracować do konkurencji, a konsekwencje braków kadrowych w firmach mogą kosztować dużo więcej niż podniesienie zarobków Ukraińcom – zaznacza Justyna Lach.

Badanie zlecone przez Gdański Urząd Pracy przeprowadzili Pracodawcy Pomorza w partnerstwie z Grupą Progres. Zbadano 1 367 respondentów – obywateli Ukrainy w wieku produkcyjnym. W informacji wykorzystano także dane Grupy Progres za 2017 r. i 2018 r. analizujące 47 228 pracowników tymczasowych.