Usunięcie zaćmy z wszczepieniem nowoczesnych soczewek wewnątrzgałkowych ogranicza lub eliminuje potrzebę noszenia okularów po zabiegu

0

Zaćma znacznie obniża komfort życia, a nieleczona może prowadzić do całkowitej utraty wzroku. Nowoczesne sposoby usuwania tego schorzenia pozwalają przywrócić niemal całkowitą ostrość widzenia, a także umożliwiają korekcję wady wzroku takich jak astygmatyzm czy prezbiopia. Implantowane podczas zabiegu soczewki wewnątrzgałkowe dają możliwość rezygnacji z używania okularów. Jest to szczególnie ważne dla osób prowadzących aktywny tryb życia.

Zaćma to choroba, która  polega na postępującym mętnieniu naturalnej soczewki oka. W wyniku czego blokowany jest dostęp światła do siatkówki, co upośledza ostrość widzenia. Rozwój zaćmy prowadzi do stopniowego pogarszania się wzroku, a nieleczone schorzenie może spowodować utratę widzenia. 70 proc. przypadków tej choroby diagnozowane jest u osób po 75 roku życia, zdarza się jednak, że dotyka też ludzi młodszych, w wieku 50 lat, wciąż aktywnych zawodowo i towarzysko.

– Choroba rozwija się podstępnie i powoduje coraz mniejszą chęć wykonywania różnych czynności. Pacjent odsuwa się od życia aktywnego, od tego, co robił wcześniej, od swoich pasji, nie wiedząc do końca, co jest przyczyną – mówi agencji informacyjnej Newseria lek. Hanna Bednarzak-Bulak, specjalista chorób oczu z Centrum Medycznego MAVIT.

Objawy zaćmy to m.in. nieostre widzenie, którego nie poprawia korekcja okularowa oraz wysoka wrażliwość na światło. Osoby cierpiące na zaćmę stają się apatyczne i mniej aktywne, gdyż pogarszająca się jakość widzenia utrudnia im wykonywanie codziennych czynności, takich jak uprawianie sportów czy prowadzenie samochodu. Nieleczona zaćma jest jedną z głównych przyczyn pogorszenia lub utraty widzenia u osób powyżej 55 roku życia.

Tymczasem schorzenie to jest całkowicie uleczalne. Usunięcie zaćmy przeprowadzane jest chirurgicznie, zabieg trwa zaledwie kilkanaście minut i obarczony jest niewielkim ryzykiem powikłań.

– Wynika to z techniki operacji. Udoskonalanie sprzętu, zdolności chirurgów, materiałów, których używamy w czasie operacji spowodowało, że próg bezpieczeństwa zabiegu jest bardzo wysoki – mówi Hanna Bednarzak-Bulak.

Czytaj również:  Branża farmaceutyczna obawia się nowelizacji ustawy refundacyjnej. Resort zdrowia chce przerzucić odpowiedzialność za refundację leków na rynek

Chirurgiczne usunięcie zaćmy może całkowicie przywrócić komfort widzenia, niestety polscy pacjenci mają ograniczony dostęp do tego rodzaju terapii. Średni czas oczekiwania na zabieg wynosi ponad 22 miesiące, a czasem nawet 3 lata. Alternatywą jest operacja w prywatnych klinikach, gdzie może być ona wykonana znacznie szybciej. Płatny zabieg daje możliwość nie tylko usunięcia zaćmy, lecz także skorygowania wad wzroku – krótkowzroczności, nadwzroczności i astygmatyzmu. Jest to możliwe dzięki nowoczesnym soczewkom wewnątrzgałkowym, niedostępnym w ramach zabiegu refundowanego przez NFZ.

– Jeżeli pacjent jest aktywny zawodowo, spełnia wszystkie wymogi zdrowotne, to jest to szansa pozbycia się okularów. Podobnie jak właściwie dopasowany do pacjenta rodzaj implantu pozwala mu na powrót do takiego funkcjonowania, jakie wiele osób często miało w wieku 20–30 lat, bo taka jest przejrzystość soczewki i jej parametry optyczne – mówi Hanna Bednarzak-Bulak.