Uwaga na fikcyjne ogłoszenia o pracę

0

Wakacje to nie tylko czas na odpoczynek, ale i dobry moment na zarobienie pieniędzy. Zapotrzebowanie na pracowników sezonowych jest wciąż wysokie, a w okresie letnim rośnie liczba osób poszukujących pracy sezonowej oraz liczba zamieszczanych ofert. Pracodawcy publikują ogłoszenia dla kelnerów i hostess, opiekunek do dzieci, pracowników call center czy ekipy obsługi imprez masowych. Wzrost natężenia ruchu na rynku pracy tymczasowej daje nowe możliwości oszustom, polującym na dane osobowe swoich ofiar. Eksperci ChronPESEL.pl wskazują najbardziej popularne metody oszustwa oraz podają sposoby zapobieganiu podpisywania fikcyjnych umów o pracę.

Z danych opublikowanych w czerwcu 2019r. przez jedną z agencji pośrednictwa pracy wynika, że w tym roku aż 84% przebadanych firm zamierza zatrudnić pracowników sezonowych.  Szeroka oferta pracy sezonowej, spowodowana szczytem produkcyjnym lub chwilowym brakiem rąk do pracy, pozwala znaleźć atrakcyjne zajęcie, nie tylko w słonecznej Hiszpanii, ale także w rodzimych firmach. Jak wskazuje agencja pośrednictwa pracy, największa liczba ofert z pracą sezonową widnieje w sektorze rolnym (23%), branży budowlanej (22%), przemyśle (16%) oraz handlu transporcie (15%). W okresie wakacyjnym grupami szczególnie zainteresowanymi pracami sezonowymi są studenci, uczniowie oraz cudzoziemcy. Osoby zatrudnione na czas określony oraz zajmujące stanowiska niskiego szczebla, częściej niż osoby zatrudnione na umowie na czas nieokreślony, deklarują przy tym chęć zmiany pracy. Stanowią grupę, którą szczególnie zainteresowani są oszuści polujący na ich dane osobowe.

W Internecie codziennie pojawiają się nowe ogłoszenia, które zazwyczaj w żaden sposób nie są weryfikowane przez publikujące je serwisy. Na stronie jednego z kluczowych polskich portali przedstawiających oferty pracy, codziennie dostępnych jest kilkaset ofert pracy, z czego parędziesiąt dotyczy ofert o pracę na czas określony.

Obok prawdziwych pracodawców szukających pracowników, na takich portalach ogłaszają się oszuści, zamieszczając w ogłoszeniach atrakcyjne sformułowania, tj.: szybko/ łatwo/ wypłata uzależniona od zaangażowania/ wypłata co 2 tygodnie/ wysokie zarobki. Tak naprawdę nie szukają pracowników, a liczą na zysk w postaci uzyskania nowych informacji personalnych i wzbogacenia posiadanych już baz danych, które często później sprzedawane są na czarnym rynku. Fikcyjni pracodawcy bazują na tym, że wiele osób poszukujących pracy nie widzi nic złego w przekazywaniu ,,przyszłemu pracodawcy’’ swoich danych osobowych, tj. imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer telefonu, datę i miejsce urodzenia, numer dowodu osobistego/ PESEL, czy numer konta bankowego.

Czytaj również:  Rynek pracy a równouprawnienie. Nowy raport o sytuacji kobiet w UE

Każdy powinien chronić swoje dane personalne, a tym bardziej osoba poszukująca zatrudnienia. Załóżmy, że do problemu jakim jest brak pracy, dochodzi jeszcze bezprawnie zaciągnięte zobowiązanie finansowe na dane, jakie wyłudzają od nas rzekomi pracodawcy. Apelujemy o ostrożność oraz rozwagę podczas podawania osobom trzecim swoich danych osobowych, w szczególności numeru PESEL, serii i numeru dowodu osobistego, czy adresu zamieszkania. Dodatkowo alarmujemy, aby pamiętać, że oszuści nigdy nie mają wakacji i w każdej chwili można bezwiednie zostać posiadaczem niechcianego zobowiązania finansowego, wyłudzonego na nasze nazwisko – mówi Anna Marcinkowska, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Osoba ubiegająca się o pracę powinna także poprosić pracodawcę o podanie nr NIP, REGON lub KRS oraz zwrócić się o numer kontaktowy (zazwyczaj oszuści nie podają numeru telefonu ani nie wskazują strony www firmy). Do internetowych kradzieży danych teleadresowych, nazw i logotypów firm lub profili osób prywatnych dochodzi coraz częściej. Oszuści często bezkarnie i bezprawnie kradną wirtualnych znajomych prawdziwego właściciela konta a nawet korzystają z jego zdjęcia profilowego, pod którym często specjalnie zamieszczają komentarze, aby uwiarygodnić konto. Przedstawiciele ChronPESEL.pl zwracają również uwagę na fakt, że przestępcy, oprócz wyłudzenia danych osobowych, próbują także m.in. uzyskać od swoich ofiar drobne kwoty, m.in. rzekomo na poczet opłaty kurierskiej, czy pozyskać wzory odręcznych podpisów.

Z danych platformy ChronPESEL.pl wynika, że jedynie w 2017 r. dokonano 47 000 wyłudzeń na skradzione dane osobowe o łącznej wartości nawet 3 mld zł. Średnia kwota, którą próbowano wyłudzić to ponad 65 tys. zł.

Należy pamiętać, że do potwierdzenia naszej tożsamości potrzebne jest nasze imię i nazwisko, nr PESEL oraz data urodzenia i adres. Wyobraźmy więc sobie zagrożenie wynikające z faktu, że ktoś może posiadać podrobiony dowód osobisty z własnym zdjęciem i naszymi danymi osobowymi. Może zaciągnąć na nasze konto szereg zobowiązań, o spłatę których wierzyciele będą dochodzić od nas. Potencjalne straty ofiar mogą być więc wysokie i dotkliwe. Szanse na szybkie wykrycie oszustwa są niskie, dlatego też warto rozważyć zabezpieczenie się przed tego typu sytuacjami. Istnieją bowiem rozwiązania, które dają kompleksową opiekę w tego typu sytuacjach – dodaje Anna Marcinkowska.