Zbyt wysoka reszta? Dla 20% Polaków to tylko przypadkowy zarobek

0

Ilu na 10 kupujących, wyszłoby ze sklepu ze zbyt wysoką resztą omyłkowo wydaną przez kasjera? A- jedna, B- dwie, C- trzy, D – a może nikt? Jak wynika z badania „Moralność Finansowa Polaków”, wykonanego na zlecenie KPF, w partnerstwie z BIG InfoMonitor, prawidłowa odpowiedź to B, ale nawet w tak drobnej etycznie sprawie wiele zależy od wieku, płci, dochodów oraz ciężaru posiadanych zobowiązań choćby w postaci pożyczek i kredytów.

5 zł zamiast 2 zł, banknot 20 zł zamiast 10 zł, czy też reszta ze 100 zł, choć kasjerowi daliśmy 50 zł – od czasu do czasu każdemu zdarza się taka sytuacja. Co wtedy zrobić? Oddać czy skusić się na przypadkowy zarobek, który jest jednak stratą drugiej strony. Okazuje się, że odpowiedź wcale nie jest jednoznaczna. Na pytanie: Czy można usprawiedliwić, gdy „Ktoś nie zwraca uwagi kasjerowi, który pomylił się na własną niekorzyść?” twierdząco odpowiedziało 19,4 proc. osób. Według ankietowanych w badaniu „Moralność finansowa Polaków”, wykonanym przez firmę Pactor na zlecenie Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, we współpracy z Instytutem Filozofii i Socjologii PAN oraz w partnerstwie z BIG InfoMonitor, takie zachowanie można usprawiedliwić zawsze – 4,8 proc., często – 2,8 proc., czasem – 11,8 proc. lub nigdy – 80,6 proc.

Czy można usprawiedliwić gdy ktoś nie zwraca uwagi kasjerowi który pomylił się na swoją niekorzyść
Źródło: Badanie Pactor na zlecenie KPF, w partnerstwie z BIG InfoMonitor

Kto najprędzej usprawiedliwiłby brak reakcji na otrzymanie nadmiarowej gotówki od kasjera?

Mężczyzna przed 30-tką, z miasta liczącego co najmniej 0,5 mln mieszkańców (21,9 proc), ale też i ze wsi (20,7 proc.). Osoby z miejscowości większych niż 10 tys. mieszkańców i mniejszych niż aglomeracje prędzej zachowałyby się zgodnie z zasadami. Prawdopodobieństwo nieetycznego zachowania w opisanej sytuacji wzrasta też jeśli okazja w postaci zawyżonej reszty znajdzie się w rękach osoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym (32,3 proc.) lub zawodowym (21,9 proc.). Częściej pieniądze zatrzymałyby osoby utrzymujące się z zasiłków, pracy najemnej oraz prowadzące działalność rolniczą.

Czytaj również:  Trzech na czterech Polaków chciałoby zmienić swoje nawyki

Zdecydowanie rzadziej natomiast osoby prowadzące własny biznes ( 17,6 proc.) oraz emeryci i renciści (14 proc.), co w sumie pokazuje, że skłonność do niemoralnych zachowań nie do końca idzie w parze z osiąganymi dochodami. Widać jednak, że wśród ankietowanych, których dochody netto na każdego członka gospodarstwa domowego wynoszą ponad 2 tys. zł, na zawyżoną resztę skusiłyby się jedynie w 14,7 proc. przypadków. Na postrzeganie sytuacji i ewentualny sposób zachowania ma tu również wpływ obciążenie spłatą pożyczki lub kredytu. Okazuje się, że osoby, które muszą co miesiąc wygospodarować pieniądze na ratę, prędzej nie oddadzą omyłkowo wypłaconej nadwyżki ( 21,1 proc.) niż ci, którzy pożyczek i kredytów nie zaciągają w ogóle lub akurat w momencie przeprowadzania badania byli już po spłacie (18,5 proc.).

Nie płacimy zobowiązań i nie oddajemy źle wydanej reszty