Miedź i nikiel mogą zdrożeć niemal dwukrotnie. Nowa prognoza Coface
Światowa gospodarka może w najbliższej dekadzie zmierzyć się z poważnymi niedoborami miedzi, niklu i aluminium. Rosnący popyt ze strony energetyki, motoryzacji, budownictwa i sektora nowych technologii zderza się z ograniczonymi możliwościami zwiększania produkcji. Uruchomienie nowych kopalń trwa wiele lat, a wydobycie i rafinacja najważniejszych surowców są skoncentrowane w niewielkiej liczbie państw. Według prognoz Coface do 2035 roku deficyt miedzi może wynieść nawet 6,5 mln ton, a niklu rafinowanego w scenariuszu neutralności klimatycznej – również około 6,5 mln ton. Ceny miedzi i niklu mogą w ciągu dekady niemal się podwoić. Dla polskich przedsiębiorstw z branży przemysłowej, budowlanej i motoryzacyjnej oznacza to ryzyko wyższych kosztów produkcji, zakłóceń dostaw oraz konieczność zmiany strategii zakupowych. O przewadze konkurencyjnej może decydować nie tylko cena surowca, lecz także możliwość zapewnienia jego dostępności.