Agenci AI mogą omijać założenia firmowych zabezpieczeń. Tradycyjna kontrola dostępu już nie wystarcza
Rozwój autonomicznych agentów AI stawia przed przedsiębiorstwami nowe wyzwania związane z cyberbezpieczeństwem. Tradycyjne mechanizmy kontroli dostępu projektowano przede wszystkim z myślą o użytkownikach, podczas gdy agenci sztucznej inteligencji mogą samodzielnie przetwarzać duże ilości danych, komunikować się z wieloma systemami i wykonywać operacje bez bezpośredniego udziału człowieka. Nawet prawidłowo uwierzytelniony agent może podjąć działania, których nie przewidziano podczas projektowania zabezpieczeń. Według badania Cloudera 46% respondentów z regionu Azji i Pacyfiku wskazuje bezpieczeństwo danych, zarządzanie nimi i zgodność z regulacjami jako główne czynniki zmian w infrastrukturze AI, a 61% przyznaje, że integracja sztucznej inteligencji utrudniła zarządzanie danymi. Firmy muszą więc rozszerzać model Zero Trust, stosować izolację środowisk, ograniczać uprawnienia agentów i monitorować ich działania. Wyzwaniem pozostaje również bezpieczeństwo Private AI, ponieważ przeniesienie modeli do własnej infrastruktury nie eliminuje ryzyka błędów konfiguracji, przejęcia uprawnień czy niepożądanych działań autonomicznych systemów.