Polski handel zagraniczny rozpoczął 2026 rok od umiarkowanego wzrostu eksportu i importu, przy wyraźnej poprawie salda obrotów towarowych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego za styczeń–marzec 2026 r. eksport towarów z Polski wyniósł 394,1 mld zł, co oznacza wzrost o 2,2 proc. rok do roku. Import osiągnął wartość 395,2 mld zł i zwiększył się o 1,0 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
W efekcie deficyt w handlu towarowym wyniósł jedynie 1,2 mld zł. To wyraźna poprawa wobec pierwszego kwartału 2025 r., kiedy ujemne saldo sięgało 4,2 mld zł. Dane wskazują, że w pierwszych miesiącach roku polska gospodarka sprzedawała za granicę szybciej, niż zwiększała zakupy z zagranicy.
Eksport i import w górę, ale saldo niemal zrównoważone
W ujęciu złotowym wzrost eksportu był ponad dwukrotnie szybszy niż wzrost importu. Eksport zwiększył się o 2,2 proc. r/r, natomiast import o 1,0 proc. r/r. Choć nominalna wartość importu nadal była nieco wyższa niż eksportu, różnica między nimi była niewielka.
W przeliczeniu na euro eksport wyniósł 93,3 mld euro, a import 93,6 mld euro. Dynamika w walucie europejskiej była zbliżona do danych wyrażonych w złotych: eksport wzrósł o 2,2 proc., a import o 0,9 proc.
Znacznie mocniejsze wzrosty widać natomiast w ujęciu dolarowym. Eksport liczony w dolarach wyniósł 109,9 mld USD i zwiększył się o 15,1 proc. rok do roku, a import osiągnął 110,3 mld USD, rosnąc o 13,7 proc. Tak duża różnica między dynamiką w dolarach a dynamiką w złotych wynika przede wszystkim z efektów kursowych, a nie z równie silnego realnego wzrostu wymiany handlowej.
Unia Europejska pozostaje głównym kierunkiem polskiego eksportu
Najważniejszym rynkiem dla polskich eksporterów pozostają kraje rozwinięte, które odpowiadały za 87,4 proc. całego eksportu. W tej grupie kluczowe znaczenie miała Unia Europejska, do której trafiło 75,2 proc. polskiego eksportu. Udział UE wzrósł o 0,3 punktu procentowego w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 r.
Import z krajów rozwiniętych stanowił 66,0 proc. całego importu, w tym import z Unii Europejskiej odpowiadał za 53,3 proc. zakupów zagranicznych Polski. W handlu z krajami rozwiniętymi Polska odnotowała bardzo wysoką nadwyżkę — 83,4 mld zł. Jeszcze lepszy wynik dotyczył samej Unii Europejskiej, gdzie saldo było dodatnie i wyniosło 85,7 mld zł.
Odwrotna sytuacja występuje w relacjach z krajami rozwijającymi się. Eksport do tej grupy państw wyniósł 31,0 mld zł, natomiast import aż 129,0 mld zł. Oznacza to deficyt na poziomie 98,0 mld zł. Tak głęboka nierównowaga wynika w dużej mierze z dużego importu z Chin.
Niemcy nadal najważniejszym partnerem Polski
Niemcy pozostają zdecydowanie najważniejszym partnerem handlowym Polski. W pierwszym kwartale 2026 r. eksport do Niemiec wyniósł 105,0 mld zł, co odpowiadało 26,6 proc. całego polskiego eksportu. Udział Niemiec był jednak o 0,6 punktu procentowego niższy niż rok wcześniej, co może wskazywać na stopniowe, choć bardzo powolne, zmniejszanie koncentracji eksportu na jednym rynku.
Na kolejnych miejscach wśród odbiorców polskich towarów znalazły się Czechy z eksportem na poziomie 26,0 mld zł, Francja z wynikiem 25,1 mld zł, Wielka Brytania z 20,4 mld zł, Holandia z 18,6 mld zł oraz Włochy z 18,0 mld zł.
W pierwszej dziesiątce znalazła się również Ukraina, do której eksport wzrósł o 13,3 proc. rok do roku i wyniósł 14,8 mld zł. To jeden z najbardziej widocznych wzrostów wśród głównych partnerów handlowych Polski. Dane potwierdzają, że Ukraina pozostaje ważnym i rosnącym rynkiem dla polskich firm, a Polska wzmacnia swoją rolę jako zaplecze logistyczne i handlowe dla ukraińskiej gospodarki.
Chiny i USA mocne po stronie importu
Po stronie importu, według kraju pochodzenia towarów, największym partnerem Polski również były Niemcy. Import z tego kraju wyniósł 76,5 mld zł i wzrósł o 1,9 proc. rok do roku. Drugie miejsce zajęły Chiny, z których import osiągnął wartość 62,5 mld zł, czyli 15,8 proc. całego importu.
Trzecim największym źródłem importu były Stany Zjednoczone. Import z USA wyniósł 22,3 mld zł i wzrósł o 10,2 proc. rok do roku. Jednocześnie eksport z Polski do USA spadł o 11,0 proc. i wyniósł 11,9 mld zł. To jeden z ciekawszych sygnałów w danych GUS, ponieważ pokazuje pogorszenie bilansu w relacjach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi.
W pierwszej dziesiątce krajów pochodzenia importu znalazły się także Włochy, Holandia, Francja, Czechy, Hiszpania, Dania i Norwegia. Szczególnie mocno wzrósł import z Norwegii — o 37,7 proc. rok do roku — co może być powiązane m.in. z surowcami energetycznymi i zmianami w strukturze dostaw.
Spada import z krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Z danych GUS wynika również wyraźny spadek importu z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Import z tej grupy państw wyniósł 5,2 mld zł i był o około jedną czwartą niższy niż rok wcześniej. Dynamika importu wyniosła 75,1 proc., co oznacza spadek o 24,9 proc. rok do roku.
Jednocześnie eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej wzrósł o 9,5 proc. i osiągnął 18,7 mld zł. Saldo handlu z tą grupą państw było dodatnie i wyniosło 13,5 mld zł. Spadek importu można wiązać z utrzymującymi się sankcjami, ograniczeniem relacji gospodarczych z Rosją i Białorusią oraz dalszym przekierowywaniem łańcuchów dostaw.
Maszyny, urządzenia i transport dominują w strukturze handlu
Największą kategorią w polskim handlu zagranicznym pozostają maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy. W pierwszym kwartale 2026 r. odpowiadały one za 37,2 proc. eksportu i 36,5 proc. importu. To pokazuje, że polska wymiana handlowa jest silnie powiązana z przemysłem, produkcją części, komponentów, pojazdów, maszyn i urządzeń wykorzystywanych w europejskich łańcuchach dostaw.
W eksporcie istotne znaczenie miały również różne wyroby przemysłowe, towary przemysłowe sklasyfikowane według surowca, żywność i zwierzęta żywe oraz chemikalia i produkty pokrewne. W imporcie, poza maszynami i urządzeniami, duży udział miały chemikalia, różne wyroby przemysłowe, towary przemysłowe według surowca, żywność oraz paliwa mineralne.
Największą dynamikę wzrostu po stronie eksportu odnotowano w kategorii towarów i transakcji niesklasyfikowanych, gdzie wzrost wyniósł 81,7 proc. Wzrosły także eksport towarów przemysłowych według surowca, paliw mineralnych, napojów i tytoniu, żywności, chemikaliów oraz maszyn i urządzeń transportowych. Spadki dotyczyły natomiast m.in. surowców niejadalnych bez paliw oraz olejów, tłuszczów i wosków.
Trzy najważniejsze wnioski z danych GUS
Pierwszy istotny wniosek dotyczy poprawy salda handlowego. Polska nadal odnotowuje niewielki deficyt w handlu towarami, ale jego skala jest znacznie mniejsza niż rok wcześniej. Przy eksporcie i imporcie zbliżonym do 400 mld zł różnica na poziomie 1,2 mld zł oznacza niemal zrównoważony bilans.
Drugi wniosek dotyczy znaczenia Unii Europejskiej. Mimo rosnącej roli Ukrainy, USA, Chin czy innych rynków pozaeuropejskich, polski handel zagraniczny pozostaje mocno zakorzeniony w gospodarce unijnej. To UE jest głównym odbiorcą polskich towarów i źródłem ponad połowy importu.
Trzeci wniosek dotyczy różnic między partnerami handlowymi. Polska utrzymuje wysoką nadwyżkę w relacjach z krajami rozwiniętymi i Unią Europejską, ale jednocześnie ma głęboki deficyt z krajami rozwijającymi się, przede wszystkim z powodu importu z Chin. Oznacza to, że struktura geograficzna handlu pozostaje jednym z kluczowych czynników wpływających na całkowite saldo obrotów towarowych.
Handel zagraniczny pozostaje stabilnym elementem gospodarki
Dane za pierwszy kwartał 2026 r. pokazują, że polski handel zagraniczny pozostaje odporny mimo zmiennego otoczenia międzynarodowego. Eksport rośnie szybciej niż import, deficyt jest niewielki, a polskie firmy nadal utrzymują silną pozycję na rynku unijnym.
Jednocześnie widoczne są obszary wymagające obserwacji. Należą do nich spadek eksportu do Stanów Zjednoczonych, duży deficyt w handlu z krajami rozwijającymi się, wysoka zależność importowa od Chin oraz wpływ kursów walutowych na wartość obrotów liczonych w dolarach.
Pierwszy kwartał 2026 r. można więc uznać za okres umiarkowanie pozytywny dla polskiego handlu zagranicznego. Nie był to czas spektakularnego wzrostu, ale dane wskazują na poprawę bilansu, stabilność głównych kierunków eksportu i utrzymanie silnej pozycji Polski w europejskich łańcuchach dostaw.