Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Mirosław Wróblewski, zwrócił się do wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego z postulatem wprowadzenia nowych regulacji prawnych, które skutecznie ochronią obywateli przed negatywnymi skutkami deepfake’ów.
Dlaczego prawo wymaga zmian?
Deepfake’i, czyli treści audio i wideo generowane lub zmanipulowane przy użyciu sztucznej inteligencji, stają się coraz trudniejsze do odróżnienia od materiałów autentycznych. Choć technologia ta ma także pozytywne zastosowania (np. w filmach), rosnąca dostępność prowadzi do licznych nadużyć.
Prezes UODO wskazuje, że obecne przepisy – obejmujące ochronę wizerunku w prawie autorskim, dobra osobiste w Kodeksie cywilnym, a także regulacje RODO i Kodeksu karnego – jedynie częściowo odnoszą się do problemu. Brakuje jednak rozwiązań umożliwiających szybkie usuwanie nielegalnych treści i skuteczne dochodzenie roszczeń przez ofiary.
Jakie zagrożenia niesie deepfake?
Według UODO, wykorzystanie tej technologii może prowadzić m.in. do:
- kradzieży tożsamości i podszywania się pod inne osoby,
- szantażu, nękania i dyskredytacji,
- oszustw finansowych i manipulacji zachowaniami,
- tworzenia fałszywych dowodów sądowych,
- omijania systemów biometrycznych,
- manipulacji politycznej i dezinformacji, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczych,
- zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego.
Do UODO trafiają już zgłoszenia dotyczące nadużyć. Wśród nich znalazły się: fałszywe informacje o śmierci i problemach osobistych dziennikarki, spreparowane zdjęcie uczennicy szkoły podstawowej oraz wykorzystanie wizerunku lekarzy w nieprawdziwych reklamach.
Propozycje zmian
Prezes Wróblewski postuluje m.in.:
- stworzenie szczególnych przepisów regulujących odpowiedzialność za tworzenie i rozpowszechnianie deepfake’ów,
- ułatwienie ofiarom zgłaszania naruszeń i dochodzenia zadośćuczynienia,
- zobowiązanie platform internetowych do wykrywania i oznaczania treści zmanipulowanych,
- wprowadzenie procedur szybkiego usuwania szkodliwych materiałów,
- rozwój programów edukacyjnych i narzędzi do weryfikacji autentyczności treści.
Przykłady z zagranicy
Niektóre kraje już podejmują działania:
- Dania – pracuje nad zmianą prawa autorskiego, umożliwiającą żądanie usunięcia deepfake’ów z platform i dochodzenie odszkodowań,
- Francja – wprowadziła obowiązek oznaczania deepfake’ów w mediach społecznościowych i nowe przestępstwa karne związane z ich użyciem,
- USA – regulacja TAKE IT DOWN Act zobowiązuje platformy do usuwania zgłoszonych deepfake’ów w ciągu 48 godzin.
Zdaniem Prezesa UODO brak precyzyjnych regulacji w Polsce powoduje, że ofiary deepfake’ów pozostają bez skutecznej ochrony. Dlatego apeluje on o jak najszybsze prace legislacyjne, które dostosują polski porządek prawny do realiów epoki sztucznej inteligencji i zagwarantują bezpieczeństwo obywateli.






