Rozwód, alienacja rodzicielska, opresyjna kontrola, utrudnianie kontaktów i bezsilność. Dziecko jako narzędzie zemsty

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Rozwód rodziców zawsze jest dla dziecka trudnym doświadczeniem. Coraz częściej jednak nie jest to jedynie rozpad rodziny, lecz początek wieloletniego konfliktu, w którym dziecko staje się uczestnikiem walki prowadzonej przez dorosłych. Prawnicy, psychologowie i organizacje społeczne alarmują, że w Polsce rośnie liczba spraw, w których dzieci tracą kontakt z jednym z rodziców, a w skrajnych przypadkach nawet z obojgiem.

Coraz ostrzejsze rozwody, wzajemne oskarżenia, pomówienia, walka o kontrolę, władzę rodzicielską i kontakty z dzieckiem sprawiają, że dobro dziecka schodzi na dalszy plan. Tymczasem to właśnie ono powinno być najważniejszym uczestnikiem każdego postępowania rodzinnego. – W wielu sprawach rozwodowych rodzice koncentrują się na własnym konflikcie. Dziecko staje się argumentem procesowym, środkiem nacisku albo narzędziem zemsty. W salach sądowych toczy się walka między dorosłymi, a cierpienie dziecka często pozostaje niezauważone – mówi adwokat Paulina Bartosiewicz-Drozd.

Kiedy dziecko staje się elementem strategii procesowej

Eksperci zwracają uwagę, że sądy rodzinne funkcjonują pod ogromną presją. Liczba spraw rośnie, konflikty stają się coraz bardziej złożone, a decyzje podejmowane na wczesnych etapach postępowań potrafią wywrócić życie dziecka do góry nogami. – W praktyce sądowej coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, w których jedna ze stron przedstawia drugą jako rodzica niekompetentnego, niebezpiecznego lub niewydolnego wychowawczo. Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy interwencja jest konieczna. Problem pojawia się wtedy, gdy zarzuty nie są wystarczająco zweryfikowane, a mimo to wywołują daleko idące skutki dla dziecka – podkreśla mec. Paulina Bartosiewicz-Drozd.

Zdaniem prawniczki szczególnie niepokojące są sytuacje, w których o losie dziecka zaczynają decydować nie rzeczywiste potrzeby małoletniego, lecz skuteczność prowadzonej strategii procesowej. – Dziecko nie powinno być nagrodą dla zwycięzcy sporu. Tymczasem czasami można odnieść wrażenie, że większe znaczenie ma determinacja jednej ze stron, jej możliwości finansowe czy agresywna taktyka procesowa niż rzeczywista analiza sytuacji dziecka i jego potrzeb emocjonalnych – mówi.

Historia pani Karoliny

Jedną z osób, które zdecydowały się opowiedzieć o swoim doświadczeniu, jest pani Karolina. Kobieta twierdzi, że w trakcie postępowania rozwodowego została rozdzielona ze swoim pięcioletnim synem.

Według jej relacji były mąż przedstawił ją jako niewłaściwego rodzica, wykorzystując informacje pochodzące między innymi z otoczenia dziecka. Pani Karolina utrzymuje, że oskarżenia były nieprawdziwe, zarzuty spreparowane a ich zasadność nie została wystarczająco zweryfikowana przed podjęciem decyzji mających wpływ na los małego chłopca. Jak relacjonuje, bez przeprowadzenia kompleksowej oceny sytuacji rodziny i bez szczegółowego zbadania wszystkich okoliczności, doszło do odebrania jej możliwości codziennego wychowywania syna.

Najbardziej dramatyczny okazał się jednak dalszy rozwój wydarzeń. Według relacji pani Karoliny ojciec dziecka nie przejął stałej opieki nad chłopcem, a dziecko trafiło do pieczy zastępczej – rodziny byłego męża, tym samym tracąc kontakt z obojgiem rodziców. – Niezależnie od tego, jak ocenimy konkretną sprawę, warto zadać sobie pytanie, czy państwo wykorzystało wszystkie dostępne narzędzia, aby ochronić więź dziecka z rodzicami. Każda sytuacja, w której mały człowiek traci bliską relację z mamą lub tatą, powinna być analizowana ze szczególną starannością – podkreśla adwokat Paulina Bartosiewicz-Drozd.

Coraz więcej rodziców mówi o alienacji i przemocy instytucjonalnej

W całej Polsce rośnie liczba grup wsparcia skupiających rodziców, którzy twierdzą, że zostali odsunięci od swoich dzieci podczas rozwodu. Coraz częściej pojawiają się również protesty przed sądami i instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę dzieci.

W debacie publicznej coraz częściej pojawiają się pojęcia takie jak alienacja rodzicielska, opresyjna kontrola, utrudnianie kontaktów, konflikt lojalnościowy dziecka, wtórna wiktymizacja czy przemoc instytucjonalna. – Niezależnie od tego, jakich używamy definicji, nie wolno zapominać o najważniejszym. Dziecko potrzebuje stabilnych więzi, poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności. Potrzebuje wiedzieć, że nie musi wybierać między mamą a tatą. Potrzebuje dorosłych, którzy potrafią postawić jego dobro ponad własnym konfliktem – mówi Bartosiewicz-Drozd. Tymczasem w praktyce okazuje się,
że orzeczenia o kontaktach nie są realizowane, a rodzic izolujący dzieci od drugiego rodzica, pozstaje właściwie bezkarny.

Podczas protestów wybrzemiwają hasła: „Nie mścij się dzieckiem”, „Nie widziałam syna od 645 dni”. Voraz więcej osób opowiada dramatyczne historie nie tylko o utracie kontaktu z własnymi dziećmi, ale też o niszczeniu więzi, praktycznej eliminacji z życia dziecka, fałszowaniu wspomnień, stracie trudnej do wyobrażenia. Takich sytuacji jest coraz więcej i dotyczą one zarówno ojców, jak i matek – alienacji nie ma płci i jest okrutną formą przemocy psychicznej szczególnie wobec dziecka. Rodzic, który mierzy się ze stratą dziecka, często nie jest w stanie normalnie funkcjonować, praktycznie umiera za życia ku satysfakcji eks, który w ten sposób często mści się za rozstanie, utratę kontroli, czy romans. Mści się jednak też na dziecku, co powinno głośno wybrzemieć w sądach i zostać natychmiast zatrzymane.

Prawo nie nadąża za rzeczywistością

Zdaniem ekspertów polskie prawo rodzinne wymaga pilnych zmian. Fundamenty obecnych rozwiązań tworzono w zupełnie innych realiach społecznych niż te, z którymi mamy do czynienia dzisiaj. Zmieniły się modele rodziny, zmieniły się relacje społeczne, zmieniła się skala konfliktów rozwodowych. Nie zmieniło się jednak wystarczająco szybko podejście do ochrony dziecka w trakcie postępowań rodzinnych. – Potrzebujemy nowoczesnego prawa rodzinnego, które będzie skuteczniej chroniło dziecko przed skutkami konfliktów dorosłych. Potrzebujemy szybszej weryfikacji zarzutów, lepszej współpracy sądów z psychologami i większego nacisku na ochronę więzi dziecka z obojgiem rodziców tam, gdzie nie występuje realne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa – uważa prawniczka.

Dobro dziecka – slogan czy realna wartość?

W polskich sądach rodzinnych najczęściej powtarzanym pojęciem jest „dobro dziecka”. Ale czym ono właściwie jest? Czy można mówić o dobru dziecka, gdy kilkuletni chłopiec zostaje pozbawiony codziennego kontaktu z mamą, zanim wszystkie okoliczności sprawy zostaną starannie wyjaśnione? Czy dziecko, które nagle traci znany sobie świat, poczucie bezpieczeństwa i najbliższą osobę, rzeczywiście znajduje się pod należytą ochroną państwa?

– Najtrudniejsza jest bezsilność – mówi pani Karolina. – Gdy widzę, co niesprawiedliwy wyrok może zrobić mojemu dziecku. Jak mogę zaakceptować, że synek straci mnie – mamę, która zawsze się nim zajmowała – tylko dlatego, że były mąż ma więcej pieniędzy, ostrzejszą taktykę procesową i traktuje dziecko jak kartę przetwargową, narzedzie do swojej zemsty za to, że nasz związek się rozpadł? Dlaczego sąd tego nie widzi, jak mogę to zaakceptować?

Ile jeszcze dzieci będzie musiało przeżyć rozłąkę z jednym z rodziców? Ile kolejnych protestów musi odbyć się pod sądami? Ile grup wsparcia powstanie w mediach społecznościowych? Ile dramatycznych historii zostanie opowiedzianych przez matki, ojców i dorosłych już dziś ludzi, którzy jako dzieci znaleźli się w samym centrum rozwodowej wojny? Jakie to przyniesie skutki?

Nie ma czasu na wieloletnie debaty i odkładanie reform na kolejne kadencje. Dziecko nie może czekać. Dzieciństwo nie zatrzymuje się na czas postępowania sądowego. Każdy miesiąc izolacji od kochającego rodzica, każdy rok konfliktu lojalnościowego, każda decyzja podjęta bez dostatecznego zbadania sytuacji pozostawia ślad w psychice młodego człowieka. Potrzebujemy prawa rodzinnego dostosowanego do współczesnych realiów. Potrzebujemy procedur, które szybciej i dokładniej weryfikują zarzuty oraz skuteczniej zabezpieczają więź dziecka z obojgiem rodziców – wszędzie tam, gdzie nie istnieje realne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa. Bo jeśli o losie dziecka zaczynają decydować przede wszystkim przewaga procesowa jednej ze stron, sprawniejszy pełnomocnik, większe możliwości finansowe albo pojedynczy błąd popełniony przez rodzica w trakcie postępowania, to musimy zadać sobie pytanie: czy nadal mówimy o wymiarze sprawiedliwości skoncentrowanym na dziecku?

– Największym dramatem nie jest sam rozwód. Największym dramatem jest sytuacja, w której dziecko traci dzieciństwo. Gdy przez lata zostaje pozbawione jednego z rodziców, a później nikt nie jest w stanie oddać mu utraconego czasu. Dziecko potrzebuje rodziców tu i teraz. Nie za pięć lat, kiedy zakończą się wszystkie postępowania i spory. Dlatego potrzebujemy zmian już dziś – podsumowuje adwokat Paulina Bartosiewicz-Drozd.

Kiedy po latach dorosły już człowiek zada pytanie: „Dlaczego odebrano mi mamę? Dlaczego odebrano mi tatę? Dlaczego nikt nie zapytał, czego potrzebuję?”, na odpowiedź może być już za późno. Właśnie dlatego nie możemy dłużej udawać, że problem nie istnieje. Właśnie dlatego trzeba o tym głośno mówić, krzyczeć, opowiadać głośno swoje historie pomimo bólu, nie bać się – tak jak pani Karolina. Wygrana w rozwodzie będzie tylko wtedy, gdy dziecko pozostanie w centrum uwagi. Jeśli straci rodzica lub rodziców w długoletnim procesie na pomówienia, kłamstwa i wzajemne oszczertwa – pozstaną tylko zgliszcza i zniszczeni ludzie – a najmocniej ci najmniejsi i niczemu niewinni.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane dla konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady.

Polecane

8 lipca PIP zyska nowe uprawnienia. Umowy B2B i zlecenia pod większą kontrolą

Ryzyko reklasyfikacji umów cywilnoprawnych od 8 lipca br. znacząco...

Nowe przepisy Eurodac. Unia wzmacnia kontrolę nad procedurami migracyjnymi i azylowymi

12 czerwca 2026 r. rozpoczęto stosowanie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego...

Nowa polityka zakupowa państwa. Więcej szans dla MŚP, ale też większe wymagania

Rynek zamówień publicznych w Polsce jest dziś wart około...

Dzień Praw Osób Starszych. Ochrona, która zaczyna się od relacji i uważności

Z jakimi wyzwaniami prawnymi najczęściej mierzą się seniorzy? Gdzie...

Interviewme.pl z karą od UOKiK. Problemem automatyczna subskrypcja

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 760...
Wiadomości

Interviewme.pl z karą od UOKiK. Problemem automatyczna subskrypcja

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 760...

Dzień Praw Osób Starszych. Ochrona, która zaczyna się od relacji i uważności

Z jakimi wyzwaniami prawnymi najczęściej mierzą się seniorzy? Gdzie...

8 lipca PIP zyska nowe uprawnienia. Umowy B2B i zlecenia pod większą kontrolą

Ryzyko reklasyfikacji umów cywilnoprawnych od 8 lipca br. znacząco...

Nowe przepisy Eurodac. Unia wzmacnia kontrolę nad procedurami migracyjnymi i azylowymi

12 czerwca 2026 r. rozpoczęto stosowanie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego...

Nowa polityka zakupowa państwa. Więcej szans dla MŚP, ale też większe wymagania

Rynek zamówień publicznych w Polsce jest dziś wart około...

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przerobionych zdjęć 14-latki. UODO składa zażalenie

Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące opublikowania w mediach społecznościowych przerobionych...

Tylko 1 proc. MŚP w UE rejestruje wzory. EUIPO wskazuje niewykorzystany potencjał

Jak wynika z najnowszego badania EUIPO, niemal trzech...

Banki mają uprościć obsługę spraw spadkowych. UOKiK wskazuje problemy

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny oczekuje od największych banków w...
Coś dla Ciebie

Wybrane kategorie