Firma Knight Frank opublikowała jubileuszowe, 20. wydanie raportu The Wealth Report. Zawarty w nim Prime International Residential Index (PIRI 100) analizuje zmiany cen luksusowych nieruchomości mieszkaniowych na 100 najważniejszych rynkach na świecie.
Rosnąca liczba osób ultra-zamożnych oraz coraz większa mobilność kapitału sprawiają, że luksusowe nieruchomości pozostają jedną z najbardziej odpornych klas aktywów na świecie.
Według najnowszych danych ceny luksusowych nieruchomości wzrosły średnio o 3,2% w 2025 roku, osiągając lepszy wynik niż rynek mieszkaniowy ogółem już drugi rok z rzędu.
Najważniejsze wnioski z raportu
- Na 73 spośród 100 analizowanych rynków odnotowano wzrost cen luksusowych nieruchomości.
- Tokio było najszybciej rosnącym rynkiem na świecie – ceny nowych luksusowych apartamentów wzrosły tam o 58,5%.
- Dubaj zanotował wzrost o 25,1%, utrzymując pozycję najbardziej aktywnego rynku nieruchomości o wartości powyżej 10 mln USD. W 2025 roku zawarto tam 500 transakcji w segmencie super-prime.
- Najlepsze wyniki regionalne osiągnął Bliski Wschód (+9,4%). Wzrosty odnotowano również w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach (+4,7%), regionie Azji i Pacyfiku (+3,6%) oraz w Europie (+3,3%).
- Ameryka Północna była jedynym regionem ze spadkiem cen (-0,9%), głównie za sprawą korekty na rynku kanadyjskim.
- Ograniczona podaż gotowych do zamieszkania nieruchomości nadal przekłada się na wyższe ceny najlepiej przygotowanych aktywów.
- Coraz większa mobilność najzamożniejszych inwestorów wpływa na zmiany wzorców zakupowych. Rośnie liczba osób ultra-zamożnych (UHNWI), które spędzają mniej niż 90 dni rocznie w swoich tradycyjnych lokalizacjach, co napędza popyt na luksusowe nieruchomości na wynajem.
- Wśród rynków o największym potencjale wzrostu raport wskazuje m.in. Mumbaj, Brisbane, Miami oraz Hongkong.
Luksusowe nieruchomości coraz bardziej odporne na zawirowania gospodarcze
Jak podkreśla Liam Bailey, redaktor raportu The Wealth Report:
– Na wielu rynkach segment luksusowych nieruchomości wyraźnie oddzielił się od szerokiego rynku mieszkaniowego, korzystając z dynamicznego przyrostu globalnego majątku. Podczas gdy rynek masowy pozostaje bardziej podatny na presję gospodarczą, tempo wzrostu liczby zamożnych osób pomaga utrzymać stabilny popyt na nieruchomości premium, nawet pomimo zmienności kosztów finansowania.
Ekspert zwraca również uwagę na rosnącą mobilność najbogatszych inwestorów:
– Osoby ultra-zamożne coraz częściej organizują swoje życie pomiędzy kilkoma krajami, a family offices aktywnie zarządzają ryzykiem podatkowym, politycznym i związanym ze stylem życia. W efekcie tradycyjne globalne centra, takie jak Londyn, coraz częściej pełnią funkcję miejsc wykorzystywanych okresowo – do prowadzenia biznesu, korzystania z oferty kulturalnej czy budowania relacji – zamiast stałego miejsca zamieszkania.
Ile luksusowych nieruchomości można kupić za 1 mln USD?
W ciągu ostatnich pięciu lat siła nabywcza inwestorów na rynku nieruchomości premium wyraźnie się zmieniła. W niektórych miastach za 1 mln USD można dziś kupić znacznie mniej metrów kwadratowych niż w 2020 roku, co pokazuje skalę wzrostu cen w segmencie luksusowym.
| Miasto | Powierzchnia za 1 mln USD (Q4 2020) | Powierzchnia za 1 mln USD (Q4 2025) |
| Monako | 17,3 m² | 16,0 m² |
| Hongkong | 22,6 m² | 22,5 m² |
| Genewa | 37,2 m² | 27,9 m² |
| Singapur | 36,2 m² | 28,1 m² |
| Londyn | 30,7 m² | 32,9 m² |
| Nowy Jork | 34,9 m² | 33,9 m² |
| Los Angeles | 50,4 m² | 36,4 m² |
| Tokio | 62,4 m² | 36,6 m² |
| Paryż | 41,9 m² | 37,1 m² |
| Wiedeń | 41,0 m² | 39,0 m² |
| Sydney | 44,2 m² | 42,1 m² |
| Szanghaj | 49,8 m² | 44,4 m² |
| Mediolan | 59,9 m² | 45,8 m² |
| Miami | 97,0 m² | 58,1 m² |
| Berlin | 66,4 m² | 58,8 m² |
| Dubaj | 182,8 m² | 62,2 m² |
| Madryt | 93,1 m² | 75,1 m² |
| Lizbona | 92,5 m² | 79,4 m² |
| Melbourne | 79,4 m² | 82,6 m² |
| Mumbaj | 104,9 m² | 95,5 m² |
Źródło: Knight Frank, Prime International Residential Index (PIRI 100), Q4 2025
Najbardziej spektakularna zmiana dotyczy Dubaju, gdzie za 1 mln USD można dziś kupić niemal trzy razy mniej powierzchni niż pięć lat temu. Silne wzrosty cen widoczne są także w Tokio, Miami i Genewie.
Jednocześnie takie rynki jak Londyn czy Melbourne pozostają relatywnie bardziej stabilne pod względem siły nabywczej inwestorów.





