Niemal dziewięciu na dziesięciu Polaków deklaruje, że spłacanie długów jest bezwzględnym obowiązkiem moralnym. Gdy jednak badani oceniają konkretne sytuacje, ich rygoryzm wyraźnie słabnie. Pracę na czarno w celu uniknięcia zajęcia wynagrodzenia przez komornika usprawiedliwia 58% respondentów, a częstą zmianę rachunków bankowych – prawie połowa. Największą akceptację dla nadużyć wykazują osoby młode oraz gospodarstwa mające problemy ze spłatą kredytów.
Długi trzeba spłacać, ale nie zawsze? Finansowa moralność Polaków słabnie
Niemal 90 proc. Polaków deklaruje, że oddawanie długów jest bezwzględnym obowiązkiem moralnym, ale gdy pytanie schodzi na konkretne sytuacje, rygoryzm słabnie. Pracę na czarno podejmowaną w celu uniknięcia zajęcia pensji przez komornika usprawiedliwia już 58 proc. badanych, a częstą zmianę rachunków bankowych przed komornikiem – niemal połowa. Tak wynika z XI edycji raportu „Moralność finansowa Polaków 2026”, przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF).
Badanie zrealizowała firma Biostat na zlecenie ZPF w lutym i marcu 2026 roku, na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku powyżej 18 lat. Projekt jest prowadzony cyklicznie od 2016 roku, co pozwala śledzić zmiany nastrojów społecznych wobec nadużyć konsumenckich w obszarze finansów w dłuższej perspektywie.
Deklaracje kontra konkretne sytuacje
Odpowiedź na ogólne pytanie o to, czy spłacanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym, od jedenastu lat pozostaje wysoka, ale systematycznie się obniża. W 2016 roku twierdząco odpowiadało 97 proc. respondentów, w 2026 roku – 88 proc. Jednocześnie rośnie odsetek osób niemających w tej sprawie zdania: z 1 proc. do 8 proc. Odsetek osób wprost negujących ten obowiązek pozostaje niewielki i od lat oscyluje wokół 2–4 proc.
Źródło: Moralność finansowa Polaków 2026, ZPF, Gdańsk 2026. Opracowanie własne.
Autorka raportu, prof. Anna Lewicka-Strzałecka, zwraca uwagę, że ta rozbieżność między deklaracją ogólną a oceną konkretnych zachowań jest zjawiskiem powtarzalnym – ludzie na poziomie abstrakcyjnych zasad moralnych są bardziej wymagający niż w odniesieniu do szczegółowych, konkretnych sytuacji.
Hierarchia przyzwolenia: od wyłudzenia po pracę na czarno
Respondentów pytano, czy da się usprawiedliwić dziewięć konkretnych zachowań konsumenckich – od najbardziej rygorystycznie ocenianego po najbardziej tolerowane. Rozstrzał jest wyraźny: od 10,1 proc. przyzwolenia dla posługiwania się cudzym dokumentem tożsamości w celu uzyskania kredytu, po 58,0 proc. przyzwolenia dla pracy na czarno podejmowanej w celu uniknięcia ściągania długów z pensji.
Odsetek odpowiedzi „czasem”, „często” lub „zawsze” na pytanie o możliwość usprawiedliwienia. Źródło: ZPF, Moralność finansowa Polaków 2026. Opracowanie własne.
Porządek tej hierarchii jest, jak podkreślają autorzy raportu, względnie stały od jedenastu lat – zachowania na jej górze i na dole nie zmieniają miejsc, a przesunięcia dotyczą głównie środkowej części zestawienia. Autorzy raportu wiążą to z rozróżnieniem między aktywnym inicjowaniem przestępstwa (posłużenie się cudzym dokumentem) a wykorzystaniem nadarzającej się okazji lub reakcją obronną (np. niezwrócenie uwagi kasjerowi na jego pomyłkę).
Kto najczęściej usprawiedliwia nadużycia
Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych (IANZF) – syntetyczna miara przyzwolenia na nadużycia, licząca 42,0 punktu dla całej próby – najsilniej różnicuje się według płci i wieku. Mężczyźni deklarują wyraźnie wyższy poziom permisywizmu niż kobiety, a osoby najmłodsze – niemal 1,6 raza wyższy niż osoby po 65. roku życia.
IANZF w wybranych grupach społeczno-demograficznych, 2026. Źródło: ZPF, Moralność finansowa Polaków 2026. Opracowanie własne.
Trzecim czynnikiem różnicującym jest relacja respondenta z instytucjami finansowymi. Najwyższy permisywizm moralny (IANZF 63,3) deklarują gospodarstwa domowe, które zaciągnęły kredyt lub pożyczkę i mają problem z jego spłatą, a także osoby czujące się pokrzywdzone przez banki, firmy pożyczkowe lub ubezpieczycieli. Osoby w pełni zadowolone z usług instytucji finansowych wykazują permisywizm wyraźnie niższy od średniej – w przypadku relacji z bankami to 35,2 punktu.
Raport zawiera też mapę zróżnicowania IANZF między województwami (rys. 6). Ze względu na formę graficzną tego zestawienia w oryginale, w tekście jednoznacznie wskazano jedynie wartości skrajne: najwyższy poziom przyzwolenia odnotowano w województwach opolskim i lubuskim (47,7 pkt), najniższy – w pomorskim (35,0 pkt). Pozostałych wartości regionalnych nie przywołujemy, by uniknąć nieprecyzyjnego przypisania.
Dlaczego Polacy usprawiedliwiają nadużycia
Dominującym argumentem stojącym za usprawiedliwianiem nadużyć konsumenckich okazuje się przekonanie o nieuczciwości instytucji finansowych – kredytodawców, ubezpieczycieli, komorników czy urzędów skarbowych. Argument ten dominuje między innymi wśród osób usprawiedliwiających częstą zmianę rachunków bankowych przed komornikiem (74,4 proc. wskazań) czy zawyżanie wartości szkody przy odszkodowaniu (69,1 proc.). W dwóch przypadkach – pracy na czarno oraz zatajania informacji uniemożliwiających wzięcie kredytu – główną racją jest trudna sytuacja finansowa danej osoby.
Racje deontologiczne górą w argumentacji rygorystów. Wśród osób, które nigdy nie usprawiedliwiają danego nadużycia, we wszystkich dziewięciu przypadkach dominuje odwołanie do uczciwości jako wartości, która nie powinna być naruszana – od 72,7 proc. wskazań (niezwrócenie uwagi kasjerowi) po 93,3 proc. (posłużenie się cudzym dokumentem tożsamości).
Nie wszystkie długi są sobie równe
Tegoroczna edycja badania po raz pierwszy pytała także o postrzeganie samej sfery niespłaconych zobowiązań. Siedmiu na dziesięciu respondentów przypisuje zaległości finansowe znajomych zewnętrznym okolicznościom życiowym, a nie naganną moralnością płatniczą – ale gdy okazuje się, że dłużnik ma pieniądze i świadomie nie płaci, aż 71 proc. badanych zmienia ocenę na negatywną.
Pytani o szkodliwość różnych rodzajów zadłużenia dla gospodarki i społeczeństwa, respondenci najczęściej wskazywali jako najbardziej szkodliwe niespłacanie alimentów oraz zaległości przedsiębiorców wobec innych firm. Za najmniej szkodliwe uznano drobne długi konsumenckie oraz niespłacone pożyczki między członkami rodziny lub znajomymi.
Odsetek respondentów uznających dany rodzaj zaległości za „bardzo szkodliwy” dla gospodarki i społeczeństwa. Źródło: ZPF, Moralność finansowa Polaków 2026. Opracowanie własne.
Co skłania Polaków do terminowej spłaty zobowiązań? Z badania wynika, że silniej działają obawy przed konsekwencjami niż przekonania moralne – najbardziej motywująca okazała się chęć uniknięcia problemów prawnych i dodatkowych kosztów, najsłabiej motywowała troska o dobrą opinię w rodzinie lub w pracy.
Wskaźnik bez wyraźnego trendu
W dłuższej perspektywie, od 2019 roku, wartość IANZF wahała się w przedziale od 41,0 do 46,2 punktu, bez jednoznacznego trendu rosnącego lub malejącego – w 2026 roku wskaźnik jest nieco wyższy niż rok wcześniej. Autorzy raportu wskazują, że oznacza to utrzymywanie się rozległej „szarej strefy” akceptacji dla nadużyć konsumenckich w obszarze finansów, niezależnie od bieżącej koniunktury gospodarczej czy sytuacji politycznej.
| Cecha respondenta | IANZF 2026 |
|---|---|
| Ogółem | 42,0 |
| Mężczyźni | 45,6 |
| Kobiety | 38,8 |
| 18–29 lat | 54,0 |
| 65 lat i więcej | 34,1 |
| Zaciągnięty kredyt, problem ze spłatą | 63,3 |
| Nigdy nie miał zobowiązania kredytowego | 39,6 |




