Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące opublikowania w mediach społecznościowych przerobionych zdjęć 14-letniej dziewczynki. Sprawa była wcześniej ponownie podjęta po interwencji Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosława Wróblewskiego u Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Zdaniem UODO śledczy nie przeprowadzili jednak nowych istotnych czynności dowodowych, a decyzja o umorzeniu postępowania była przedwczesna.
Sprawa dotyczy wykorzystania wizerunku małoletniej, który miał zostać przerobiony przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie opublikowany w mediach społecznościowych. Według informacji przekazanych przez UODO osoby odpowiedzialne za publikację nie tylko zamieściły zmodyfikowane zdjęcie, ale także zachęcały innych do „zamawiania” podobnych materiałów.
Sprawa trafiła na policję ponad rok temu
Postępowanie rozpoczęło się po zawiadomieniu złożonym przez rodzica pokrzywdzonej dziewczynki. Rodzic wskazywał na możliwość popełnienia przestępstwa polegającego na przerobieniu i rozpowszechnieniu wizerunku jego małoletniej córki. Zawiadomienia w tej sprawie złożyli również Prezes UODO oraz szkoła, do której uczęszcza pokrzywdzona.
Organy ścigania początkowo odmówiły wszczęcia postępowania. Prokuratura uznała, że czyn nie spowodował szkody oraz nie nosił znamion przestępstwa. Prezes UODO zaskarżył tę decyzję, a następnie skierował pismo do Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, wnosząc o wznowienie postępowania i podjęcie śledztwa.
Po tej interwencji prokuratura ponownie zajęła się sprawą. Jak jednak wskazuje UODO, zakończyło się to kolejnym umorzeniem.
UODO: nie było nowych ustaleń
W lutym 2026 r. prokurator wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa. Z akt sprawy, na które powołuje się UODO, wynika, że po ponownym podjęciu postępowania nie przeprowadzono nowych czynności dowodowych, które mogłyby doprowadzić do istotnych ustaleń. Według organu nadzorczego dokonano jedynie ponownego przesłuchania ojca pokrzywdzonej.
Prezes UODO ocenia, że w takiej sytuacji decyzja o umorzeniu była przedwczesna. Urząd przypomina, że wcześniej Prokuratura Krajowa nakazała wznowienie postępowania, uznając, że poprzednia decyzja organów ścigania wymaga ponownej oceny. Skoro natomiast ustalenia faktyczne nie uległy zmianie, to — zdaniem UODO — także kolejna decyzja o umorzeniu budzi zastrzeżenia.
Spór o szkodę i charakter czynu
Jednym z kluczowych elementów sprawy jest ocena, czy opublikowanie przerobionego zdjęcia wyrządziło szkodę. Prokuratura miała uznać, że działanie to było jedynie formą nieudanego, nastoletniego żartu i nie spowodowało szkody po stronie pokrzywdzonej.
Z takim stanowiskiem nie zgadza się Prezes UODO. Urząd wskazuje, że ojciec dziewczynki wyraźnie podkreślał, iż zarówno on, jak i jego córka czują się pokrzywdzeni i nie wyrażają zgody na publikowanie tego rodzaju materiałów. W ocenie organu nadzorczego doszło więc do wyrządzenia krzywdy, która również może być traktowana jako postać szkody.
UODO zwraca także uwagę, że prokuratura nie podjęła działań zmierzających do ustalenia tożsamości sprawców. Zdaniem urzędu jest to szczególnie istotne w sprawach dotyczących małoletnich oraz wykorzystania ich wizerunku w internecie.
Kluczowy jest art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych
Najważniejszy zarzut Prezesa UODO dotyczy interpretacji art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych. Przepis ten penalizuje przetwarzanie danych osobowych bez podstawy prawnej.
Według UODO prokuratura błędnie przyjęła, że przerobienie zdjęcia w opisanych okolicznościach nie stanowi przetwarzania danych osobowych. Śledczy mieli również argumentować, że do przestępstwa nie doszło, ponieważ wizerunek małoletniej pochodził z materiałów ogólnodostępnych, a nie z „chronionego zbioru danych”.
Prezes UODO nie zgadza się z taką interpretacją. Urząd podkreśla, że z punktu widzenia ochrony danych osobowych wizerunek osoby możliwej do zidentyfikowania jest daną osobową. Jego modyfikacja, publikacja i dalsze rozpowszechnianie mogą więc stanowić przetwarzanie danych osobowych.
Zdaniem UODO nie ma przy tym znaczenia, czy pierwotne zdjęcie pochodziło z materiałów ogólnodostępnych. Istotne jest to, że fotografia dotyczyła konkretnej, możliwej do zidentyfikowania osoby. Organ nadzorczy zwraca również uwagę, że prokuratura nie wyjaśniła, czym miałby być wskazywany przez nią „chroniony zbiór danych” ani dlaczego jego istnienie miałoby być warunkiem odpowiedzialności z art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych.
UODO składa zażalenie do sądu
Prezes UODO złożył zażalenie na postanowienie o umorzeniu śledztwa. Organ nadzorczy stoi na stanowisku, że w sprawie doszło do przetwarzania danych osobowych małoletniej bez podstawy prawnej, a prokuratura bezzasadnie zakończyła postępowanie.
Sprawa ma znaczenie wykraczające poza jednostkowy przypadek. Dotyczy bowiem odpowiedzialności za wykorzystywanie wizerunku dzieci i nastolatków w internecie, w tym za materiały tworzone lub modyfikowane z użyciem sztucznej inteligencji. W ocenie UODO organy ścigania powinny traktować takie przypadki z należytą powagą, zwłaszcza gdy dotyczą osób małoletnich, których ochrona w środowisku cyfrowym wymaga szczególnej staranności.
Rozstrzygnięcie sądu może mieć znaczenie dla praktyki organów ścigania w podobnych sprawach. Chodzi przede wszystkim o to, czy przerobienie i publikacja wizerunku osoby małoletniej w internecie mogą być kwalifikowane jako bezprawne przetwarzanie danych osobowych, nawet jeśli pierwotne zdjęcie było wcześniej publicznie dostępne.




