Osoba, która nie wykonała nakazu Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych dotyczącego ograniczenia zasięgu prywatnego monitoringu, ma zapłacić 26 711 zł administracyjnej kary pieniężnej. Kamery przez całą dobę rejestrowały nie tylko teren należący do ich właściciela, lecz także drogę publiczną oraz sąsiednie nieruchomości. Monitoring obejmował zarówno obraz, jak i dźwięk.
Postępowanie w tej sprawie rozpoczęło się po skargach złożonych przez sąsiadów właściciela monitoringu. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego Prezes UODO uznał, że ich zastrzeżenia były zasadne.
Organ nakazał zaprzestanie przetwarzania danych osobowych skarżących w zakresie ich wizerunku i głosu. Powodem był brak podstawy prawnej do prowadzenia monitoringu obejmującego drogę publiczną oraz nieruchomości należące do sąsiadów.
Siedem dni na usunięcie lub przestawienie kamer
Właściciel systemu monitoringu otrzymał siedem dni na wykonanie decyzji. Mógł usunąć kamery albo zmienić ich ustawienie w taki sposób, aby rejestrowały wyłącznie teren jego własnej posesji.
Osoba objęta decyzją nie złożyła skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W konsekwencji rozstrzygnięcie Prezesa UODO stało się prawomocne.
Pomimo tego nakaz nie został wykonany. Nie przyniosło rezultatu także upomnienie skierowane przez urząd. Pisma wysyłane przez UODO nie były odbierane. Po dwukrotnej awizacji zostały jednak uznane za skutecznie doręczone na podstawie art. 44 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Kolejne postępowanie i kara pieniężna
W związku z niewykonaniem prawomocnej decyzji Prezes UODO Mirosław Wróblewski wszczął kolejne postępowanie administracyjne. Dotyczyło ono nałożenia kary pieniężnej za nieprzestrzeganie nakazu organu nadzorczego.
UODO podkreślił, że brak wykonania decyzji oznacza dalsze bezprawne przetwarzanie danych osobowych wielu osób. Kamery nadal rejestrowały wizerunek i głos osób poruszających się drogą publiczną oraz korzystających ze swoich nieruchomości.
Zdaniem organu takie działanie może wywoływać poczucie nieustannej obserwacji i ingerować w życie prywatne monitorowanych osób. System pozwalał również na pozyskiwanie informacji o miejscach ich przebywania i przemieszczania się.
Monitoring prywatny nie może obejmować całego otoczenia
Właściciel nieruchomości może stosować monitoring w celu ochrony swojego terenu, jednak jego zasięg nie powinien bez podstawy prawnej obejmować sąsiednich posesji ani przestrzeni publicznej.
UODO zwrócił uwagę na szczególnie inwazyjny charakter całodobowego rejestrowania obrazu i dźwięku. Monitoring obejmował wszystkie osoby znajdujące się w jego zasięgu, niezależnie od sytuacji, pory dnia czy powodu przebywania w danym miejscu.
Okolicznością obciążającą był również czas trwania naruszenia. Nakaz Prezesa UODO pozostawał niewykonany przez prawie pół roku. Organ uznał ten okres za długi i niczym nieusprawiedliwiony.
26 711 zł kary za niewykonanie nakazu
Za nieprzestrzeganie nakazu wydanego przez organ nadzorczy może zostać nałożona kara wynosząca maksymalnie 20 mln euro. W opisywanej sprawie Prezes UODO wymierzył karę w wysokości 26 711 zł.
Nieuiszczenie należności może doprowadzić do wszczęcia egzekucji administracyjnej. Jej przeprowadzeniem może zająć się urząd skarbowy, który ma możliwość zajęcia między innymi wynagrodzenia, środków znajdujących się na rachunkach bankowych oraz innych składników majątku należących do ukaranej osoby.
Sprawa pokazuje, że samo zignorowanie korespondencji urzędowej nie wstrzymuje postępowania ani nie pozwala uniknąć konsekwencji. Nieodebrane pismo może zostać uznane za doręczone, a niewykonanie prawomocnego nakazu UODO może skutkować dotkliwą karą finansową.
Numer decyzji: DKE.561.4.2026




