Deficyt w polskim handlu zagranicznym towarami wyniósł w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku 12,5 mld zł, mimo że eksport rósł w podobnym tempie co import. Ujemny bilans to niemal wyłącznie efekt wymiany z krajami rozwijającymi się – z krajami rozwiniętymi, w tym z Unią Europejską, Polska nadal notuje wyraźną nadwyżkę.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, eksport towarów w styczniu–maju 2026 roku wyniósł 667,5 mld zł (+3,5% r/r), a import 679,9 mld zł (+3,4% r/r). W dolarach amerykańskich, ze względu na osłabienie złotego wobec dolara, dynamiki były znacznie wyższe – eksport wzrósł o 12,9% do 184,8 mld USD, a import o 12,7% do 188,3 mld USD, przy deficycie 3,4 mld USD. W euro eksport sięgnął 157,6 mld EUR (+3,4%), import 160,6 mld EUR (+3,3%), a deficyt 2,9 mld EUR.
Deficyt to wina krajów rozwijających się, nie Europy
Udział krajów rozwiniętych w polskim eksporcie wyniósł 87,3% (w tym UE 75,0%), a w imporcie 66,1% (w tym UE 53,2%) – rok wcześniej było to odpowiednio 87,5%/75,2% w eksporcie i 65,0%/53,2% w imporcie. Z krajami rozwiniętymi Polska wypracowała nadwyżkę 133,0 mld zł, z samą Unią Europejską – 138,7 mld zł, a ze strefą euro 107,4 mld zł. Zupełnie inaczej wygląda wymiana z krajami rozwijającymi się – tu odnotowano deficyt aż 168,5 mld zł. Dodatnie saldo wystąpiło też w handlu z krajami Europy Środkowo-Wschodniej (Albania, Białoruś, Mołdawia, Rosja, Ukraina) – 23,0 mld zł, choć ich łączny udział w obrotach pozostaje niewielki (4,8% eksportu, 1,3% importu).
Niemcy wciąż liderem, ale ich udział się kurczy
Niemcy pozostają zdecydowanie największym partnerem handlowym Polski, choć ich udział powoli maleje – w eksporcie spadł o 0,8 p. proc. do 26,5%, a w imporcie o 0,3 p. proc. do 19,0%. Dodatnie saldo w handlu z Niemcami wyniosło 47,4 mld zł, nieco mniej niż 48,6 mld zł rok wcześniej. Wśród głównych partnerów handlowych jedynym krajem ze spadkiem eksportu były Stany Zjednoczone (-3,6% r/r), a jedynym ze spadkiem importu – Francja (-0,5% r/r). Pierwsza dziesiątka partnerów odpowiadała za 66,1% eksportu i 62,4% importu ogółem.
Wśród krajów spoza czołówki uwagę zwraca dynamika importu z Chin (105,8 mld zł, +8,4% r/r, drugie miejsce w imporcie), Norwegii (+29,9% r/r, głównie za sprawą surowców energetycznych) oraz Danii (+20,7% r/r). W relacjach z Brazylią, największym partnerem Polski w grupie Mercosur, saldo pozostało ujemne (-4,2 mld zł), przy spadku eksportu o 11,1% i wzroście importu o 13,4%.
Co Polska sprzedaje i kupuje: maszyny dominują po obu stronach
Według klasyfikacji towarowej SITC, zarówno w eksporcie, jak i w imporcie największą kategorią pozostają maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy – odpowiednio 37,3% i 37,1% obrotów. W eksporcie najszybciej rosły towary niesklasyfikowane w SITC (+36,9% r/r) oraz paliwa mineralne i smary (+15,5% r/r), a spadek dotyczył jedynie olejów, tłuszczów i wosków zwierzęcych i roślinnych (-7,9%). W imporcie najbardziej wzrosły towary niesklasyfikowane (+22,7%) i paliwa mineralne (+10,3%), natomiast spadki objęły różne wyroby przemysłowe (-7,4%), napoje i tytoń (-5,1%) oraz żywność i zwierzęta żywe (-1,3%).
| Grupa krajów | Eksport (mld zł) | Import (mld zł) | Saldo (mld zł) |
|---|---|---|---|
| Kraje rozwinięte | 582,6 | 449,6 | +133,0 |
| — w tym UE | 500,7 | 362,0 | +138,7 |
| — w tym strefa euro | 395,6 | 288,1 | +107,4 |
| Kraje rozwijające się | 52,9 | 221,4 | -168,5 |
| Europa Środkowo-Wschodnia | 31,9 | 8,9 | +23,0 |
| RAZEM | 667,5 | 679,9 | -12,5 |
Obraz polskiego handlu zagranicznego pozostaje dwutorowy: silna, rosnąca nadwyżka w wymianie z Unią Europejską i innymi krajami rozwiniętymi jest w całości pochłaniana przez rosnący deficyt z krajami rozwijającymi się – w praktyce w dużej mierze z Chinami, drugim największym źródłem importu do Polski.
Źródło danych GUS. Opracowanie własne na podstawie danych GUS.





