Ceny zniczy na Wszystkich świętych 2019

0
zniecze

Prawie połowa badanych chce wydać w tym roku na znicze od 30 do 40 zł. Większość planuje kupić 4-5 szt. Łącznie aż 60% będzie szukało lampek w promocji. Tymczasem sklepy oferują ich o ponad 80% mniej niż w ub.r. Najmocniej ograniczyły obniżki dyskonty i hipermarkety, w których 58% ankietowanych zamierza dokonać zakupu. Natomiast co piąta osoba zrobi to przy samym cmentarzu. Dodatkowo znicze z rabatem zdrożały średnio o 23%. Najbardziej widać to w hipermarketach, gdzie ceny poszły w górę o ponad 20%. Z kolei w dyskontach spadły o blisko 7%.

Z ogólnopolskiego badania Hiper-Com Poland i Grupy AdRetail wynika, że 45% Polaków przeznaczy w tym roku na znicze od 30 do 40 zł, a 31% – od 40 do 50 zł. Więcej pieniędzy chce zainwestować tylko 9% ankietowanych. Przeważnie za deklarowane kwoty konsumenci planują nabyć 4-5 sztuk – 51%. 3-4 lampki zamierza kupić 25% ankietowanych, a więcej niż 5 przewiduje 14% klientów.

– Jeszcze kilka lat temu deklarowana kwota wynosiła ok. 25-30 zł. Biorąc pod uwagę, że oprócz lampek konsumenci kupują też wieńce, stroiki i wiązanki, to wskazane w badaniu sumy robią spore wrażenie. Społeczeństwo bogaci się. I z roku na rok będzie wydawało coraz więcej pieniędzy przed Wszystkimi Świętymi – komentuje dr Maria Andrzej Faliński, wieloletni obserwator rynku detalicznego.

Większość Polaków, bo łącznie aż 60%, będzie szukało promocji. Co ciekawe, 19% w ogóle tego nie planuje, a 15% zamierza nabywać znicze w regularnych cenach. Choć wśród konsumentów przeważa oszczędne podejście do zakupów, to jednak niemała część z nich nie chce podchodzić w sposób ekonomiczny do kwestii upamiętnienia zmarłych.

– Dane z gazetek pokazują, że w porównaniu do ub.r. sieci handlowe mocno ograniczyły liczbę promocji. Od 1 do 25 października br. oferowały ich o blisko 82% mniej niż w analogicznym okresie ub.r. Trzeba wiedzieć też o tym, że znicze zdrożały od zeszłego roku. A żadna sieć nie chce promować produktów w podwyższonych cenach, bo klienci mogliby dostrzec różnice – zauważa Katarzyna Grochowska, Project Manager w Hiper-Com Poland.

Największe spadki odnotowano w dyskontach i hipermarketach – odpowiednio o 48,50% i o 23,63%. Zdaniem Karola Kamińskiego, Dyrektora Zarządzającego w Grupie AdRetail, te wyniki nie są zaskakujące. Wskazane formaty i tak spodziewają się, że klienci sięgną po ten asortyment w ich sklepach przy okazji dużych i regularnych zakupów. Dlatego nie eksponują go tak mocno w gazetkach jak w zeszłym roku, gdy ceny były niższe. Dla porównania, w kanale convenience spadek był na poziomie niespełna 10%, a w supermarketach pod tym względem nic się nie zmieniło.

Czytaj również:  Banany podrożeją nawet o 50%

– Z danych wynika również, że w porównaniu do ub.r. znicze w promocji zdrożały średnio o 23%, najbardziej w hipermarketach – o 20,70%. Wzrost cen zniczy jest powiązany z innymi podwyżkami.  Benzyna drożeje, a wraz z nią produkty, które wymagają transportowania. Z kolei rosnące opłaty za energię elektryczną zwiększają koszt produkcji towarów i ich magazynowania. Dlatego klient w tym roku zapłaci więcej za ww. produkt – dodaje Katarzyna Grochowska.

Cena promocyjna spadła tylko w dyskontach – o blisko 7%. Karol Kamiński dostrzega między tym formatem a hipermarketem sporą rozbieżność, jak na tak niszowy i sezonowy produkt. Ekspert sądzi, że przez ten sprytny ruch dyskonty będą miały w tym roku największe przychody i to nie tylko ze sprzedaży zniczy, ale też innych artykułów kupowanych z myślą o Wszystkich Świętych.

– Najwięcej konsumentów zamierza kupić znicze w dyskontach – 31%. Niewiele mniej osób wskazuje hipermarkety – 27%. Zatem główna walka o zyski rozegra się między tymi formatami, co jest dość oczywiste. Klientów przekona skala różnego typu produktów, które można nabyć wraz z lampkami. Bazary uzyskały w badaniu 6%, a okolice cmentarzy – 19%. To łącznie 25%. Natomiast szeroko pojęte placówki handlowe mają w sumie aż 72%. Sprzedaż zniczy najbliżej nagrobków czy na targowiskach nie zniknie, ale jej udział będzie spadał w kolejnych latach – podsumowuje dr Faliński.

Badanie odbyło się pomiędzy 12 a 23 października br. na terenie 16 dużych miast, a także 14 średnich i mniejszych miejscowości. Łącznie ankieterzy przeprowadzili 1008 wywiadów z osobami w wieku od 18. do 65. roku życia. Z kolei dane z gazetek promocyjnych były porównywane z okresu od 1 do 25 października tego i poprzedniego roku.