Subindeks Barometru EFL dla sektora transportu, spedycji i logistyki (TSL) na IV kwartał 2025 r. wyniósł 53,3 pkt, co oznacza spadek o 1,1 pkt kw./kw., ale jednocześnie wciąż wyraźnie powyżej granicy „ograniczonego rozwoju” (50 pkt). Odczyt potwierdza lekkie ochłodzenie nastrojów — głównie w obszarze sprzedaży i inwestycji — ale bez oznak kryzysu. Wynik jest lepszy niż o tej samej porze rok wcześniej (51,6 pkt), a kondycja finansowa firm pozostaje stabilna.
To dane ważne nie tylko dla inwestorów i przewoźników. Branża TSL jest jednym z najczulszych barometrów realnej gospodarki — reaguje szybciej niż przemysł i handel detaliczny. To, co dziś widać w logistyce, jutro zobaczymy w szerszych wskaźnikach makro.
Popyt konsumpcyjny jeszcze trzyma sektor — ale firmy czują pierwsze spowolnienie zamówień
Wśród przedsiębiorstw tylko 17,5% prognozuje wzrost sprzedaży, podczas gdy w poprzednim kwartale było to aż 30%. To wyraźny sygnał ostrożności. Co ważne, żadna firma nie prognozuje spadku popytu — aż 82,5% zakłada stabilizację.
To spójne z szerszym obrazem gospodarki: konsumpcja prywatna wciąż rośnie realnie, wspierana spadającą inflacją, korzystnym rynkiem pracy i lekkim ożywieniem eksportu. Ale jednocześnie tempo wzrostu zaczyna się normalizować, a konsumenci stopniowo przechodzą z „efektu odreagowania” w tryb „selektywnej ostrożności”.
Inwestycje najmocniej w dół. Kapitał wchodzi w tryb defensywny
Największym sygnałem zmiany są plany inwestycyjne. Tylko 5% firm deklaruje zwiększenie inwestycji, wobec 23% w III kwartale. To niemal czterokrotny spadek.
- 73% firm planuje utrzymać poziom inwestycji bez zmian
- 22% deklaruje ograniczenie nakładów
Na tle otoczenia — rosnących kosztów pracy, niepewności geopolitycznej i wciąż umiarkowanego popytu globalnego — firmy zaczynają bronić płynności, zanim aktywnie będą zwiększać zdolności operacyjne.
Płynność – mocna strona branży. Zero firm zgłasza pogorszenie sytuacji finansowej
To kluczowa różnica względem okresu inflacyjnego w latach 2022–2023: sektor nie ma dziś problemu z płynnością.
- 19% firm oczekuje poprawy,
- 81% – stabilizacji,
- 0% prognozuje pogorszenie.
85% firm ocenia, że ich potrzeby finansowania zewnętrznego pozostaną bez zmian — co oznacza tyle, że sektor nie musi dziś „ratować się bankami”, tylko kontroluje sytuację operacyjnie.
„Nie ma euforii, ale jest fundament”. TSL w trybie defensywnej stabilności
– Sektor wchodzi w końcówkę roku z ostrożnym optymizmem. Niepewność geopolityczna, wysokie koszty pracy i paliw wpływają na decyzje biznesowe, ale sytuację stabilizują inflacja w ryzach, perspektywa dalszych obniżek stóp i mocny e-commerce – komentuje Silvestr Ochrimovic, prezes Truck Care.
W tle wciąż działa Black Friday + Q4 peak + eksportowy popyt z Niemiec, co powinno utrzymać sektor „na plusie” do końca roku, nawet jeśli będzie to w tempie bez fajerwerków.
Co będzie decydujące na początku 2026?
Kluczowe zmienne dla I kwartału 2026 r. to:
- czy RPP obniży dalej stopy procentowe (tańszy leasing i gotówka = zwrot inwestycji),
- czy globalny handel uniknie ponownego spowolnienia,
- jak zachowa się konsument po noworocznym „spadku popytu”,
- czy e-commerce utrzyma rekordowe wolumeny także poza sezonem świątecznym.
Na dziś sektor TSL nie hamuje, tylko obniża bieg. To ważne rozróżnienie.
Podsumowanie
Branża TSL wchodzi w IV kwartał bez oznak kryzysu, ale z widocznym spadkiem ofensywności. Konsumpcja i eksport jeszcze trzymają sektor, ale firmy korygują strategię. Z defensywnej stabilności przejście znów na wzrostowy tryb zależeć będzie od decyzji NBP i kondycji globalnego handlu w pierwszych miesiącach 2026 roku.






