Cyfryzacja daje pracę

0
robotyka automatyzacja

Choć rozpoczęcie czwartej rewolucji przemysłowej budziło obawy, że automatyzacja i robotyzacja spowodują redukcję etatów w przemyśle, okazuje się, że może być wręcz odwrotnie. W raporcie „Smart Industry Polska 2019” z czerwca 2019 roku prognozowano, że w ciągu następnej dekady może pojawić się 3,5 miliona ofert pracy w sektorze produkcji. Jednak problemem może okazać się znalezienie wykwalifikowanej kadry do obsadzenia blisko połowy z nich.

Kompetencje inzynierow przemyslu 4.0_ Grafika_ ifm electronicAutomatyzacja, robotyka, wykorzystanie sztucznej inteligencji, Internetu Rzeczy oraz zaawansowane analizy danych sprawiają, że zmienia się rynek pracy w przemyśle. Według raportu McKinsey „Polska 2030. Szansa na skok do gospodarczej ekstraklasy” nawet 49 proc. czasu pracy w Polsce stanowią czynności, które do 2030 roku mogą zostać zautomatyzowane. Przekłada się to aż na 7,3 mln miejsc pracy. Jednak mimo obaw, że skomputeryzowane maszyny i urządzenia zastąpią ludzi, okazuje się, że Przemysł 4.0 zamiast likwidować będzie tworzył nowe miejsca pracy. Zmieniają się jedynie kompetencje, jakich oczekują pracodawcy. Powstaje zapotrzebowanie na nowe zawody związane
z programowaniem, obsługą i kontrolą maszyn oraz ich integracją z systemem produkcyjnym. Szacowane liczby może oczywiście zweryfikować ogólnoświatowa recesja gospodarcza spowodowana wybuchem epidemii COVID-19.

– W dobie trwającej Rewolucji Przemysłowej 4.0 współczesny rynek pracy, podobnie jak cała gospodarka, ulega głębokim, dynamicznym zmianom – twierdzi dr inż. Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. – Co ciekawe, okazuje się, że największą bolączką coraz bardziej zautomatyzowanego przemysłu są przysłowiowe ręce do pracy. O przyszłości zawodowej inżynierów, zarówno tych wchodzących na rynek pracy, jak i tych mających już doświadczenie – decyduje coraz częściej nie tylko fachowa wiedza, ale również elastyczność, łatwość przystosowywania się do nowej rzeczywistości i umiejętność szybkiego uczenia się.

Nowe wymagania pracodawców

Raport „Smart Industry Polska 2019” przygotowany przez Ministerstwo Przedsiębiorczości
i Technologii oraz firmę Siemens pokazuje, że w polskich przedsiębiorstwach rośnie zarówno znajomość koncepcji Przemysłu 4.0, jak i liczba wdrożeń jej elementów oraz stopień transformacji firm produkcyjnych z sektora MŚP. To sprawia, że zmieniają się również wymagania pracodawców. Niestety badania wskazują również, że zarówno w Polsce, jak i innych krajach europejskich kompetencje inżynierów odbiegają od ich oczekiwań.

– W związku z wdrożeniami rozwiązań Przemysłu 4.0, zakłady przemysłowe potrzebują coraz więcej pracowników z wysokimi kwalifikacjami pozwalającymi na zwiększenie efektywności produkcji – mówi Aleksandra Banaś Prezes Zarządu ifm electronic. – Niestety wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach będzie trzy razy trudniej pozyskać kadrę z kompetencjami w obszarze digital, a nawet kierowników operacyjnych.

Braki w umiejętnościach mogą skutkować tym, że między 2018 a 2028 r. aż 2,4 mln stanowisk pracy w przemyśle pozostanie nie obsadzone. Jest to spowodowane brakiem wykwalifikowanej kadry pracowniczej posiadającej stosowne umiejętności do wykonywania oferowanej pracy. Kluczowe stało się tu nie tylko wykształcenie techniczne i cybertechniczne, ale również umiejętność pracy w grupie, znajomość języków obcych, kreatywność, umiejętność zarządzania ludźmi oraz kompetencje sprzedażowe. Niezwykle ważna jest także zdolność stałego uczenia się i nieustannego samorozwoju.

Inżynierowie nowej generacji

Jak pokazują badania, wiele wskazuje na to, że właśnie profesja inżyniera w najbliższym czasie zyska na znaczeniu i nadawać będzie ton przemianom wspierającym konkurencyjność firm na rynku. Choć wciąż jeszcze dominują tu mężczyźni, to na kierunkach technicznych jest coraz więcej kobiet. Według raportu „Kobiety na Politechnikach” z ubiegłego roku kobieta inżynier stanowi 12,1% z ogółu studentów. Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o ukończenie edukacji ze stopniem magister inżynier. W tym przypadku kobiety stanowią 14,6% ogółu.

Według raportu „Smart Industry Polska 2019” spośród różnych kompetencji inżyniera, pracownicy przedsiębiorstw przemysłowych za najistotniejsze uznali umiejętności techniczne, wymagające znajomości i zrozumienia przebiegu procesu produkcji (93% wskazań). Niewiele niżej uplasowały się zdolności personalne (89%), na które składają się: myślenie analityczne, rozwiązywanie problemów, jak również osobiste przymioty, takie jak gotowość do ciągłego uczenia się. Ponad 80% respondentów uznało za ważne umiejętności społeczne, związane z komunikacją i współpracą z innymi osobami, rozumieniem ich potrzeb, przywództwem oraz nawiązywaniem i utrzymywaniem kontaktów biznesowych.

Aż 70% inżynierów deklaruje, że w firmach, w których pracują oczekuje się od nich zgłaszania nowych pomysłów dotyczących technologii produkcji lub wykorzystywania rozwiązań cyfrowych oraz przedstawiania propozycji innowacji produktowych.

Sprawny Project Manager na wagę złota

W dobie Przemysłu 4.0 coraz bardziej liczą się także kompetencje z zakresu zarządzania projektami.

– Od specjalistów Przemysłu 4.0 oczekuje się umiejętności z obszaru zarządzania procesami produkcyjnymi, ale także administrowania zespołami ludzkimi – twierdzi Dominika Bettman, Prezeska Zarządu spółki Siemens Polska. – Wyróżnikiem kompetencji przyszłości jest zatem połączenie umiejętności technicznych, przymiotów charakterologicznych i umiejętności miękkich, których trzeba uczyć się z zastosowaniem innych strategii niż w odniesieniu do wiedzy ścisłej.

Obecnie sprawna realizacja projektów nierzadko decyduje o istnieniu przedsiębiorstwa. Nowoczesne firmy pracują głównie w oparciu o realizację projektów, a do efektywnego zarządzania nimi niezbędna jest odpowiednio wykwalifikowana kadra menedżerska. Zazwyczaj potrzebni są Project Managerowie o bardzo wysokich kompetencjach. Muszą być w stanie samodzielnie i kompleksowo zarządzać powierzonym im przedsięwzięciem, wprowadzać zmiany oraz koordynować prace tak, by przebiegały zgodnie z założonym harmonogramem i budżetem.

Zgodnie z raportem “Success personified in the Fourth Industrial Revolution” zaangażowanie w pracę, podejmowanie decyzji na podstawie wielu danych, realizowanie długoterminowej wizji wykorzystania technologii oraz koncentracja na rozwoju pracowników to najważniejsze cechy modelowych przywódców, zarządzających w obszarze Przemysłu 4.0.

Elastyczność w cenie

Wraz z czwartą rewolucją przemysłową, a co za tym idzie również rozwojem automatyki, robotyki i sztucznej inteligencji, pracownicy produkcyjni w coraz większym stopniu w swojej codziennej pracy będą wykorzystywać narzędzia cyfrowe. Wspierają one codzienną komunikację, a w efekcie przekładają się na wzrost produktywności. Nowoczesne technologie pozwalają wykonywać pracę w dowolnym miejscu i czasie, korzystając z zasobów danych organizacji oraz doświadczenia zespołu.

Zarówno dla pracodawców, jak i dla pracowników coraz bardziej liczy się elastyczność. Autonomiczność oraz elastyczne formy zatrudnienia to duże atuty zwłaszcza dla pokolenia Milenium, które właśnie wchodzi na rynek pracy. Podobnie przedsiębiorcy oczekują dziś niestandardowych godzin pracy oraz wykonywania jej w międzynarodowym i międzykulturowym środowisku.

Już dziś możliwa jest efektywna komunikacja z dowolnego miejsca i przesyłanie dużych jednostek danych, a technologia 5G ma ten proces jeszcze usprawnić. Oznacza to konieczność inwestowania w sieć i infrastrukturę bezpieczeństwa, z naciskiem na urządzenia mobilne, które często już mogą dorównywać możliwościom sprzętu stacjonarnego