Europejski rynek pożyczek peer-to-peer jest wart ponad miliard euro i staje się coraz poważniejszą konkurencją dla banków

0

Platforma pożyczek peer-to-peer to przyszłość sektora finansowego. Szacuje się, że w USA jest on wart blisko 30 mld euro. W Europie wycena sięga na razie 1 mld euro, ale wartość ta ma sukcesywnie rosnąć. Koncepcja „gospodarki współdzielenia” w ostatnim czasie zyskuje na znaczeniu. Po Uberze i Airbnb, przyszedł czas na Twino, które już dziś uważane jest za najszybciej rozwijającą się platformę pożyczek na Starym Kontynencie. 

Według ekspertów rozwiązania typu P2P to dobry sposób na biznes. To pomysł, który sprawdza się w każdej branży. Grupa Twino od momentu wejścia na rynek w 2009 roku, udostępniła klientom finansowanie w wysokości 420 milionów euro.

– Uber kontaktuje kierowców z ludźmi, którzy potrzebują gdzieś dojechać. Airbnb łączy tych, którzy potrzebują mieszkania na wakacje, z właścicielami apartamentów. Podobne zadanie spełnia Twino. Na zasadzie peer-to-peer łączy pożyczkobiorców, którzy potrzebują kredytu, z inwestorami, którzy mogą pożyczyć te pieniądze. Koncepcja „gospodarki współdzielenia” jest podobna w różnych branżach usługowych; w tym przypadku w usługach finansowych, takich jak kredyty czy wymiana walut – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Jevgenijs Kazanins, dyrektor generalny Twino.

Lending Club w USA, Zopa w Wielkiej Brytanii czy Twino w Europie – wszystkie te platformy łączy jedno: udzielają ludziom korzystnych kredytów, stając się przy tym konkurencją dla usług bankowych, podobnie jak Uber zatrząsł rynkiem przewozowym a Airbnb – hotelarskim.

– Platforma kontaktuje ludzi szukających pożyczki z kilkoma inwestorami, którzy dysponują odpowiednim kapitałem. W konsekwencji tworzą alternatywę dla banków, dzięki czemu ludzie dostają kredyty szybciej, taniej i na korzystniejszych warunkach – twierdzi Jevgenijs Kazanins.

Koncepcja pożyczek P2P została wymyślona w 2005 roku w Wielkiej Brytanii, toteż platformy pożyczkowe na tym rynku obracają obecnie kwotą dwóch miliardów funtów. Mimo to „gospodarka współdzielenia” w sektorze finansowym najszerzej rozwinęła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie Lending Club i Prosper mają już 10 procent rynku. W Europie Kontynentalnej tego typu usługi wciąż są jeszcze we wczesnej fazie rozwoju, mimo iż perspektywy rozwoju są ogromne.

Czytaj również:  Wartość światowych loterii wzrosła w ubiegłym roku do ponad 300 mld dol. Polska z kolejnym rekordem

– Jeżeli spojrzymy na potencjał, to sięga on biliona euro. Tyle wynoszą niezabezpieczone pożyczki konsumenckie znajdujące się w bilansie. To kosztowny typ kredytów, które mają szansę, by zostać zrefinansowane poprzez kredytowanie P2P. Więc potencjał dla tego typu działalności w Europie jest gigantyczny. Ale ten rozwój wymaga czasu – dodaje Jevgenijs Kazanins.

Sektor FinTech ma do zaoferowania również inne usługi, jak choćby wymianę walut czy zarządzanie inwestycjami. A wszystko po to, by było szybciej i taniej.

– Zamiast iść do banku i płacić od 1,5 do 2 procent za zarządzanie twoimi funduszami, możesz zwrócić się do tak zwanych wirtualnych doradców, którzy zrobią to taniej i przyniosą takie same zwroty. Na razie jednak z tych start-upów działających w branży Fintech, tylko firmy P2P, ze szczególnym uwzględnieniem pożyczek konsumenckich, rozwijają się w Europie – podkreśla Jevgenijs Kazanins.