Światowy popyt na złoto w trzecim kwartale 2025 roku osiągnął ponad 1300 ton – to rekordowy poziom i wyraźny sygnał, że inwestorzy na całym świecie wracają do złota jako bezpiecznej przystani. Największy wzrost widać w segmencie inwestycyjnym – zarówno w zakupach ETF-ów, jak i fizycznych sztabek.
Z najnowszego raportu Światowej Rady Złota za trzeci kwartał 2025 r. wynika, że całkowity popyt na złoto wzrósł o 3% r/r, do poziomu 1313 ton. W ujęciu wartościowym wzrost był nawet bardziej spektakularny – aż 44% rok do roku, co oznacza wartość rynkową rzędu 146 mld USD.
Największy wzrost widać w segmencie inwestycyjnym – zarówno w zakupach ETF-ów, jak i fizycznych sztabek oraz monet. Łączny popyt inwestycyjny wzrósł aż o 47% rok do roku, co pokazuje, że coraz więcej kapitału instytucjonalnego i prywatnego szuka stabilności w złocie.
- Zakupy ETF-ów wzrosły o 134% r/r (221,7 ton),
- Popyt na sztabki i monety wzrósł o 17% r/r (315,5 ton),
- Banki centralne kupiły 219,9 ton złota (+10% r/r).
Kurs kruszcu w ciągu III kwartału wzrósł o 16%, co zaowocowało średnią kwartalną na poziomie 3456,54 USD/oz. To oznacza wzrost o 40% w porównaniu z poprzednim rokiem i 5% względem drugiego kwartału bieżącego roku. Światowa Rada Złota podkreśla, że to poziomy niewidziane od ponad dwóch dekad.
– W trzecim kwartale tego roku globalny popyt na złoto wzrósł do ponad 1300 ton, co jest najwyższym poziomem od lat. Największy udział mają inwestorzy – zarówno instytucjonalni, jak i indywidualni – którzy szukają w złocie bezpiecznej przystani w niepewnych czasach – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota z Goldsaver.pl i Goldenmark.
ETF-y i sztabki mocno w górę
Ekspert Grupy Goldenmark podkreśla, że widać wyraźny wzrost zainteresowania ETF-ami i fizycznymi sztabkami. Z drugiej strony, konsumpcja złota w formie biżuterii zanotowała spadki – wolumen spadł o 19% r/r do około 371 ton, co pokazuje, że wysokie ceny coraz bardziej ograniczają popyt konsumpcyjny.
– Dla inwestorów detalicznych to jasny sygnał: na świecie trwa strukturalna zmiana, a złoto znowu staje się jednym z filarów portfela inwestycyjnego. W czasach rosnącego zadłużenia państw i niepewności geopolitycznej, jego rola jako aktywa niezależnego tylko się umacnia – dodaje Michał Tekliński.
Inwestorzy przejmują ster
Co najbardziej przykuwa uwagę: inwestorzy w Q3 wyraźnie przejęli ster nad rynkiem. Popyt inwestycyjny (ETF-y, monety i sztabki) wzrósł do 537 ton, co oznacza przyrost aż 47% r/r. To oznacza, że inwestycje fizyczne i papierowe generują dużą część, bo około 40% całkowitego popytu netto.
W segmencie ETF-ów odnotowano napływy na poziomie 222 ton. To pokazuje ogromny apetyt instytucji na ekspozycję na złoto, szczególnie w warunkach globalnej niepewności. Równocześnie segmenty tradycyjne, takie jak sztabki i monety, również odnotowały wzrost – 17% r/r do poziomu 315,5 ton.
LBMA: 5000 dolarów za uncję w 2026 roku?
Optymizm potwierdzają także uczestnicy Global Precious Metals Conference 2025 w Kyoto, organizowanej przez London Bullion Market Association. Z przeprowadzonej tam ankiety wynika, że członkowie LBMA spodziewają się wzrostu cen złota do poziomu 5000 USD w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
– To nie jest już niszowa opinia. Zarówno banki inwestycyjne, jak i producenci złota widzą potencjał dalszych wzrostów. Jeśli popyt inwestycyjny i banków centralnych utrzyma się na obecnym poziomie, przebicie kolejnych rekordów to kwestia czasu – podsumowuje Michał Tekliński.






