Napęd parowy i kosmiczny minibus, czyli ekologiczne i oszczędne polskie satelity komercyjne

0
Grzegorz Zwoliński, Prezes Zarządu SatRevolution
Grzegorz Zwoliński, Prezes Zarządu SatRevolution

Polska spółka SatRevolution, specjalizująca się w projektowaniu i produkcji nanosatelitów, jeszcze niedawno była startupem, teraz z powodzeniem działa na rynku biznesowym i sprzedaje swoje produkty. Bazując na doświadczeniach Światowida – demonstratora technologii spółki, w 2020 roku SatRevolution planuje starty czterech satelitów, w tym dwóch dla klientów komercyjnych.

Pierwszym z projektów komercyjnych jest SteamSat – nanosatelita rozmiaru 1U, realizowany w ramach kontraktu dla brytyjskiego przedsiębiorstwa SteamJet Space Systems. Celem projektu jest demonstracja napędu zasilanego wodą, przeznaczonego dla małych satelitów w tym nanosatelitów standardu CubeSat. Zostanie on dostarczony na orbitę w trzecim kwartale tego roku na pokładzie rakiety nośnej Soyuz.

Napęd rozszerzy obecne możliwości misji,umożliwiając satelitom dłuższe przebywanie na właściwej orbicie w przestrzeni kosmicznej. Dzięki dużej sile ciągu i niskiemu zużyciu energii, satelity mogą być szybciej uruchamiane i zużywać mniej mocy niż w przypadku tradycyjnego napędu elektrycznego. Do korzyści wynikających z użycia takiego silnika można zaliczyć także optymalizację zatłoczenia orbity, działanie w konstelacjach oraz sprawną deorbitację. Niewielki rozmiar systemu napędowego, którego objętość jest porównywana z puszką tuńczyka, czyni satelitę lżejszym od typowych urządzeń, co z kolei przyczynia się do redukcji kosztów wyniesienia statku kosmicznego na orbitę.
– Produkt naszego klienta można śmiało określić mianem ekologicznego – dzięki możliwości deorbitacji, satelita wykorzystujący ów napęd, nie zostanie kolejnym kosmicznym śmieciem. Z kolei woda idealnie wpisuje się w obecny światowy trend paliw nietoksycznych.Naszej spółce od początku zależy na rozwiązaniach innowacyjnych i to właśnie takich poszukujemy u naszych klientów

– mówi Tomasz Poźniak, Chief Development Officer w SatRevolution.

Wraz ze startem na przełomie 2020 i 2021 roku kolejnego komercyjnego satelity: SW1FT, SatRevolution rozpoczyna realizację swojej wizji współdzielonych misji satelitarnych. SW1FT wykorzystuje autorską platformę NanoBus3U jako bazę do demonstracji kilku zewnętrznych ładunków użytecznych jednocześnie.

– Obserwujemy bardzo duży wzrost zapotrzebowania na systemy satelitarne na całym świecie.Różne niezależne źródła prognozują, że rynek nano- i mikrosatelitów wzrośnie z 1,5 mld dolarów w 2019 roku do 3,6 mld dolarów w 2024 i dalej będzie rósł – do nawet nieco ponad 5 mld do 2027 roku. Jego konsekwencjami są między innymi zatłoczenie orbit oraz rosnąca rywalizacja technologiczna. Jednocześnie misje kosmiczne od zawsze naznaczone są wysokimi kosztami operacyjnymi i dużą dozą ryzyka. Współdzielenie satelitów daje możliwości podzielenia tych kosztów na kilka niezależnych podmiotów –tłumaczy Grzegorz Zwoliński, Prezes Zarządu SatRevolution.

Współdzielenie platform satelitarnych, które można przyrównać do podróżowania minibusem, zamiast samochodem osobowym w pojedynkę, pozwala na umieszczenie na satelicie kilku innowacyjnych sensorów lub eksperymentów jednocześnie.Początki zjawiska miały miejsce, kiedy pierwsze satelity komercyjne zostały zaopatrzone w poboczne moduły nadawczo – odbiorcze innych dostawców. Dzięki obniżeniom kosztów zwiększa się dostępność przestrzeni kosmicznej dla małych, nowych firm. Z takiego rozwiązania chętnie korzystają również większe firmy i agencje rządowe, chcąc wypróbować daną funkcjonalność bez angażowania dużych zasobów technicznych i finansowych. Zarówno NASA, jak i ESA coraz częściej wchodzą takie w partnerstwa publiczno-komercyjne.
– Rynek nanosatelitów rośnie niezwykle dynamicznie – prognozy przewidują przeszło 2500 wyniesień w ciągu najbliższych 6 lat. Staje się on zarazem coraz bardziej zróżnicowany, co zmniejsza przewagę głównych graczy. Jako SatRevolution wspieramy naszych klientów holistycznie: od udostępnienia miejsca, poprzez montaż ładunku na platformie, integrację satelity oraz pełne testy funkcjonalne i kwalifikacyjne, po zorganizowanie niezbędnych pozwoleń oraz kampanii związanej z wyniesieniem satelity na orbitę i początkowe wsparcie operacji na orbicie – deklaruje Grzegorz Zwoliński.

SatRevolution oferuje swoim klientom również swój udział w procesie tworzenia instrumentu. Firma pracuje nad tym, by stopniowo zwiększać objętość swoich satelitów, tym samym zwiększając objętość dostępną dla ładunków użytkowych, a na 2021 rok planuje już wystrzelenie kolejnych współdzielonych satelitów komercyjnych.