Nie zbudujemy dobrobytu w oparciu o coraz to nowsze programy socjalne

Niższe podatki a nie programy socjalne – tak należy budować dobrobyt społeczny.

0

Rząd nie daje obywatelom pieniędzy, a jedynie zwraca je w postaci różnych świadczeń. Programy socjalne miały więc dotychczas charakter cashbackowy – oparty na zwrocie płaconych podatków. Nie wywołują więc one spodziewanych efektów – jak np. zwiększenie dzietności polskiego społeczeństwa w przypadku programu Rodzina 500+. Opodatkowanie i składki ZUS są dziś zbyt dużym obciążeniem jak na możliwości Polaków. Państwo dobrobytu nie jest więc jednoznaczne ze społeczeństwem dobrobytu. Jeżeli praca przez zbyt duże daniny nie będzie przynosiła wystarczających dochodów w porównaniu do świadczeń społecznych, doprowadzi to do konsekwencji społecznych, moralnych i etycznych. To ona powinna być źródłem bogactwa, a nie zasiłki. Te powinny mieć charakter interwencji  w przypadkach ubóstwa, a nie być elementem budującym dobrobyt społeczny.

Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha
Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha

– W państwie dobrobytu odpowiadają za niego urzędnicy, a nie my sami. Dzielenie i rozdawanie przez nich jest immanentną cechą tego systemu. Przykłady z innych krajów Unii Europejskiej pokazują jednak, jak nietrwały jest dobrobyt zbudowany w ten sposób – powiedział serwisowi eNewsroom Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. – Społeczeństwo dobrobytu jest w zasięgu naszych możliwości, jeżeli obywatele będą mogli zachować więcej z owoców swojej pracy. Hasło kampanii z 2015 roku – „Wystarczy nie kraść” należy zamienić na – „Wystarczy mniej zabierać”. O wiele ważniejsze jest, aby stawka podatku VAT była najniższa w Europie. Dzisiaj rząd pozyskuje w ten sposób więcej środków niż z podatku dochodowego, którego wysokość zostanie wkrótce zmniejszona z 18 na 17 proc. Ważna jest zatem obniżka opodatkowania konsumpcji jako takiej oraz pracy. To ona ma być źródłem utrzymania rodzin, a nie transfery społeczne. Istnieje wiele analiz krajów Unii Europejskiej z ostatnich kilkudziesięciu lat dotyczących prowadzenia polityki społecznej. Pokazują one skutki konsekwentnie wprowadzanych zmian zastępujących pracę transferami socjalnymi. Porównywano rodziny o tej samej liczbie dzieci, zbliżone pod względem dochodów. Polityka ta spowodowała, że świadczenia socjalne z tytułu posiadania dzieci były bardziej opłacalne niż utrzymywanie się o własnych siłach, ze względu na wysoko opodatkowane zarobki. Podatek ten z kolei finansuje transfery socjalne. Nie są one jedynie kategorią czysto finansową i budżetową. Należy rozpatrywać je także pod kątem zmiany zachowań społecznych – ocenił Sadowski.

Czytaj również:  Konstytucja Biznesu po ponad roku obowiązywania nadal nie zmieniła mentalności urzędników