Obowiązkowa zmiana opon na zimowe. To już tylko kwestia czasu

0

W Finlandii, Szwecji, Niemczech, na Łotwie oraz Litwie – w tych państwach funkcjonuje nakaz jazdy na zimowych oponach. W Polsce od pewnego czasu posłowie zastanawiają się, czy owego obowiązku regulowanego przepisami nie wprowadzić. Wszystko po to, by na drogach było bezpieczniej. Czy rzeczywiście obowiązek zakładania w samochodzie opon zimowych na to wpłynie?

Pomysł obowiązkowej zmiany ogumienia w naszych autach powraca jak bumerang, bo choć w ubiegłym roku temat nie zyskał przychylności parlamentarzystów, to obecnie może się okazać, że już przyszłorocznej zimy kierowcy nie będą mieli wyboru i opony zimowe obowiązkowo założą.

Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pracuje nad zmianami w ustawie dotyczącej prawa o ruchu drogowym. Głównym zamierzeniem jest zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. Jak podkreśla Piotr Sarnecki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, „[..] w polskich warunkach, w polskim klimacie mroźnych zim i gorącego lata, tylko jazda na oponach dostosowanych do tego, daje nam gwarancję bezpieczeństwa.”

Nowe przepisy miałyby również regulować termin zmiany ogumienia z letniego na zimowe, bo nie od dziś wiadomo, że niektórzy z kierowców robią to na ostatni dzwonek. Stąd propozycja, by jazda na oponach zimowych obowiązywała w okresie od 1 listopada do 31 grudnia.

Według badań przeprowadzonych przez Millward Brown dla Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego, 91% kierowców deklaruje zmianę ogumienia zgodnie z panującym sezonem. Większość wybiera – ze względów finansowych – opony używane. Jednak, jak podkreśla Piotr Sarnecki, warto zainwestować w nowe ogumienie, które przechodzi wiele testów, po to by na drodze nie było żadnych niespodzianek.

Nowa ustawa to nie tylko obowiązek, ale też ewentualne restrykcje dla kierowców. Kara za brak właściwego ogumienia ma być równie sroga, jak i zima, która w Polsce często zaskakuje zmotoryzowanych. Za brak opon zimowych kierowca miałby zapłacić mandat w wysokości 500 złotych.

Czytaj również:  KRRiT pracuje nad nowym projektem badania rynku mediów. Dane mają obejmować także oglądalność mediów w internecie