Strach ustępuje, ale czai się za rogiem

0
Konrad Białas - Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Strachu przed ryzykiem geopolitycznym starczyło tylko na poniedziałkowy handel, a i tak przed końcem sesji na Wall Street powracać zaczął optymizm i przekonanie, że szanse na otwarty konflikt zbrojny nie są tak duże, jak się początkowo obawiano. Mimo to rodzaj odwetu Iranu za zabójstwo wysokiego rangą dowódcy wciąż jest przed nami, ale rynki zdają się czekać z reakcją na fakty niż przewidywać najgorsze.

Ryzyko geopolityczne pozostaje podwyższone, ale inwestorzy nie chcą tak łatwo rezygnować z rajdu ryzykownych aktywów, jakiego się dopuścili na koniec ubiegłego roku. Nie odpuszcza nadzieja, że fundamenty dogonią wysokie wyceny aktywów. Wczoraj lepsze odczyty PMI dla sektora usługowego z Europy i USA podparły te nadzieje i z podobnymi oczekiwaniami dziś rynki podchodzą do publikacji indeksu ISM dla usług. Nie zmienia to jednak faktu, że początek roku dał wyraźny dowód, że prezydent Trump zamierza być aktywny w roku wyborczym i udowadniać, jaką potęgą globalną stały się Stany Zjednoczone za jego kadencji. W obliczu podpisywania porozumienia handlowego Pierwszej Fazy z Chinami uwaga prezydenta została przeniesiona na Bliski Wschód i ograniczanie wpływów Teheranu w regionie oraz jego zapędów do stworzenia bomby atomowej. Kolejne posunięcia obu krajów są obecnie trudne do przewidzenia. Już dziś rano źródła prasowe z Iranu donoszą, że Teheran rozpatruje 13 scenariuszy odwetu na USA a „najsłabszy scenariusz odpowiedzi skutkuje historycznym koszmarem”. Jednocześnie rynek zastanawia się, na ile Iran może sobie pozwolić, zanim zostanie zablokowana jego zdolność do eksportu ropy naftowej, co wpędziłoby kraj w jeszcze większe kłopoty ekonomiczne. Jest zbyt wiele wątków, żeby wszystkie je zdyskontować z wyprzedzeniem, ale można mieć pewność, że kolejne posunięcia mocarstw znajdą odbicie w reakcji risk-off.

Od strony klas aktywów na rynku akcji trwa walka o przywiązywanie większej wagi do pozytywnych danych makro, choć jeśli to paliwo się wyczerpie (uwaga na ISM dla usług dziś po południu), wzrośnie skłonność do redukcji długich pozycji. Na FX widać premiowanie JPY i CHF bardziej niż USD w momentach wzrostu awersji do ryzyka. Powrót optymizmu odwraca te ruchy, choć nie wszędzie, co widać po słabości AUD i NZD. Lokalne problemy (pożary buszu w Australii) mogą psuć fundamentalne tło dla walut. EUR potrzebuje mocnych danych z Eurolandu, ale przy podtrzymywanej słabości USD może być łatwiej o wyrzucenie EUR/USD wyżej (potrzeba jednak impulsu). Defensywna postawa USD i podwyższone napięcia geopolityczne powinny podtrzymać rajd ceny złota.

Czytaj również:  Bankructwo sposobem amerykańskiego Kościoła katolickiego na unikanie zadośćuczynienia ofiarom pedofilii

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.