Szefowa FED straszy podwyżką stóp

0

Sytuacja z Grecją rozwija się bez większych komplikacji. Giełda w Chinach nie budzi już aż takich emocji. Do gry wrócił za to FED. Pojawiła się deklaracja o możliwej podwyżce stóp procentowych jeszcze w tym roku. Czy to możliwy wariant? Obecnie wydaje się niemal nierealny, ale rynki nauczyły nas ostatnimi laty, że wiele rzeczy potencjalnie nierealnych się wydarzyło.

Grecki parlament uchwalił pakiet oszczędnościowy. Poparło go ¾ deputowanych. Na uwagę zasługuje fakt, że z 64 przeciwników porozumienia aż 38 pochodziło z koalicji rządowej. Wedle relacji komentatorów dyskusja poprzedzająca była burzliwa, a wszyscy powtarzali, że bardzo nie chcą, ale w zależności od wersji – muszą lub nie mogą. Cipras przyznał, że porozumienie jest sprzeczne z obietnicami wyborczymi oraz referendum, ale uznał je za konieczne i niemające alternatyw. Co ciekawe były minister finansów Janis Warufakis głosował przeciwko porozumieniu, a obecna wiceminister finansów złożyła rezygnację.

Janet Yellen szefowa FED wyraziła przekonanie, że stopy procentowe mogą wzrosnąć jeszcze w tym roku. Oczywiście gospodarka przyspiesza, bezrobocie spada i w ogóle. Przypominamy, że FED nie podniósł stóp już prawie 10 lat. Od ponad 5 lat są one rekordowo niskie. Nie wykluczony jest scenariusz brytyjski. Jeszcze rok temu mówiło się, że należy bacznie obserwować posiedzenia Banku Anglii, bo lada moment podniosą stopy. Owszem dane makroekonomiczne były przyzwoite, ale państwa te nie żyją w próżni. Liberalne gospodarki anglosaskie lepiej wychodzą z kryzysu, ale ich wymiana handlowa w dużej mierze oparta jest na krajach, które przeżywają poważne spowolnienie. Obecnie do listy problemów dołączają Chiny. Gdyby patrzeć tylko na USA, deklaracja FED jest jak najbardziej prawdopodobna. Ze względu na sytuację na świecie, trzeba jednak spojrzeć na nią ze znacznie większym dystansem. Pamiętajmy, gdy stopy procentowe rosną, waluta się umacnia. USA już ma problem z za mocnym dolarem, co dodatkowo powoduje, że przewidywane podwyżki stóp są mniej realne.

Czytaj również:  Janet Yellen nie przewiduje kolejnego kryzysu za naszego życia

Spełniły się słowa Bronisława Komorowskiego z kampanii prezydenckiej. Na Wyspach Brytyjskich jednak rośnie bezrobocie. Jest to co prawda pierwszy taki wzrost od dwóch lat. Analitycy są zdziwieni takim obrotem sprawy. Wzrost jest minimalny, z 5,5% na 5,6%, ale towarzyszy mu nadal wyraźny brak ludzi do pracy w większości regionów i branż. Nie chodzi tylko o wysoko wykwalifikowany personel, ale również o zwykłych pracowników fizycznych.

Złoto znowu spada. Powodów tej tendencji jest kilka. Po pierwsze cena tego kruszcu wyrażana jest w umacniającej się amerykańskiej walucie. Po drugie inwestorzy nie zignorowali zupełnie deklaracji Janet Yellen o możliwej podwyżce stóp procentowych. Jeżeli na rynku pojawiają się “bezpieczne” instrumenty, dające wyższe stopy zwrotu, surowce tracą. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że potencjalny kryzys w Chinach daje słabsze perspektywy długoterminowe dla tego surowca.

EUR/PLNKomentarz walutowy 16.07.2015

Wykres kursu średniego EUR/PLN za okres od 16.04.2015 do 16.07.2015

Kurs EUR/PLN po osiągnięciu minimów na 3,9700 utworzył trend wzrostowy. Oporem dla wzrostów jest ostatnie maksimum na 4,2400. Wsparciem do wybicia była linia na 4,1450. kolejnego wsparcia należy oczekiwać w okolicach 4,1100, gdzie w ostatnich dwóch miesiącach znajdowały się ważne minima.

CHF/PLNKomentarz walutowy 16.07.2015