Ważą się losy ustawy hazardowej. Polska straciła na niej ponad 4 miliardy złotych

0
automaty gier hazard

Jeśli dzisiaj Trybunał Konstytucyjny uzna, że ustawa hazardowa jest niezgodna z ustawą zasadniczą, Skarb Państwa może zostać zasypany pozwami przez byłych posiadaczy automatów do gier. Suma może być niebagatelna – eksperci cytowani przez portal Money.pl mówią nawet o 8 miliardach złotych odszkodowań.

Dziś o 17.15 Trybunał Konstytucyjny wyda wyrok w sprawie zgodności z konstytucją ustawy hazardowej. Sprawę zgłosili: Naczelny Sąd Administracyjny, Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe X Wydział Karny. Chcą między innymi ustalenia czy można pociągać do odpowiedzialności karnej osoby, które prowadzą grę losową, grę na automacie lub zakład wzajemny wbrew zakazom zawartym w przepisach. Kluczowe będzie ustalenie, czy przepisy zawarte w ustawie, która nie została notyfikowana przez Unię można stosować przeciwko jednostkom – tłumaczył podczas rozprawy prezes TK Andrzej Rzepliński.

W 2012 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu stwierdził, że Polska powinna była notyfikować, czyli zgłosić ustawę hazardową do Komisji Europejskiej. Skoro jednak do tego nie doszło, przepisy są wadliwe. Do ustalenia, co to znaczy, zostały wezwane polskie sądy. Te jednak nie wiedziały, co robić. Z jednej strony przepisy nie zostały uchylone, więc celnicy ścigali posiadaczy jednorękich bandytów, z drugiej organizacje takie jak Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przekonywały, że organy administracji publicznej i sądy powinny powstrzymać się od stosowania tych przepisów przynajmniej poprzez zawieszenie toczących się na ich podstawie spraw do czasu rozstrzygnięcia o ich mocy obowiązującej.

Służba Celna przekonuje tymczasem, że do czasu podjęcia przez Trybunał rozstrzygnięcia w tej sprawie nie ma podstaw do odmowy stosowania przepisów ustawy o grach hazardowych, a przedsiębiorcy się z tym nie zgadzają i skarżą celników do sądów.

Jak podaje ZPP, liczba punktów na automaty o niskich wygranych spadła od 2009 roku o blisko 22 tysiące. Od 2010 roku przestały być bowiem udzielane nowe zezwolenia między innymi na urządzanie gier na tych maszynach. Te zaś zgody, które obowiązywały, powoli tracą ważność.

Od wprowadzenia ustawy Służba Celna tropi również domeny, na których organizowane są gry internetowe z naruszeniem prawa. Jak podaje Money.pl, celnicy w 2014 roku wykryli ich ponad 1000, z czego 230 już usunęło treści, które wzbudziły czujność służb. Najnowsze dane mówią, że obecnie toczy się postępowanie wobec, jak zapewnia instytucja, blisko 17 tysięcy osób, uczestniczących w nielegalnych grach internetowych na zagranicznych serwerach. Służba Celna nie ma wątpliwości, że to, co robi jest legalne i zasadne. Zaś sugestie, że eliminując automaty do gier celnicy narażają się na odpowiedzialność karną traktuje jako próbę zastraszenia funkcjonariuszy celnych.

Państwo uderzyło jednak nie tylko w posiadaczy automatów, ale również w graczy, którzy oddawali się hazardowi w sieci. Pierwszy Polak skazany za internetowy hazard oskarżony był o to, że w latach 2009-2011, działając w krótkich odstępach czasu, wielokrotnie uczestniczył – przez sieć internet – w zagranicznych grach losowych i zagranicznych zakładach wzajemnych. Sąd Rejonowy w Szczecinku wymierzył mu karę grzywny 5000 zł i 500 zł kosztów sądowych. Tak wynika z kopii wyroku, opublikowanego w sieci. Wkrótce potem jednak sędziowie uznali, że sprawa musi zostać przełożona, bo wniosek skarbówki jest niepełny i wymaga uzupełnienia.

Czytaj również:  Rzecznik MŚP proponuje zmiany w przepisach dotyczących informowania pracodawców o terminach pełnienia służby wojskowej przez ich pracowników

Nie był to jednak przypadek jednostkowy. Na stronie Służby Celnej możemy wyczytać na przykład o mieszkance Pabianic, która musiała zapłacić aż 12 tysięcy złotych za to, że przez cztery lata uczestniczyła w internetowych zagranicznych zakładach wzajemnych.

Do grudnia 2014 roku służby zainteresowały się już dziesiątkami tysięcy graczy. – Namierzyliśmy niemal 25 tys. internetowych hazardzistów, w tym 17 700, którzy uzyskali wygraną na łączną kwotę 27 mln. Do 22 października wszczęto 1072 postępowania karno-skarbowe – mówił Jacek Kapica, szef Służby Celnej i wiceminister finansów, podczas posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki pod koniec zeszłego roku.

Działająca legalnie branża dość krytycznie podchodziła jednak do tych kroków. – Działania podjęte przez Ministerstwo Finansów nie zażegnają skutecznie problemu. W pełni popieramy czynności na rzecz egzekwowania prawa, jednak w tym przypadku zamiast w źródło problemu uderza się w obywateli – twierdziło Stowarzyszenie Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich w oficjalnym oświadczeniu poświęconym działaniom Ministerstwa Finansów.

Na problemach z ustawą tracą jednak nie tylko gracze i właściciele firm, ale również Skarb Państwa, ponieważ ze spadkiem liczby automatów do gry zmniejszyła się również suma, jaka wpływała do budżetu z podatków nałożonych na branżę hazardową. O jakich stratach mowa? Jak podaje ZPP, wpływy z tego tytułu od gier z automatów o niskich wygranych zmniejszyły się od 2010 roku o 332,4 mln złotych.

Związek poszedł nawet dalej. Wyliczył, ile na ustawie stracił Skarb Państwa, porównując potencjalne wpływy z podatku od gier oraz wpływy obecne. Okazało się, że w ciągu trzech lat, od 2010 do 2013 roku przepadły w ten sposób blisko 4,4 miliardy złotych! Pomimo zapytań Money.pl, resort finansów nie odniósł się do tych wyliczeń.

Skarb Państwa może jednak czekać strata kolejnych miliardów. Jeśli bowiem dziś Trybunał uzna, że ustawa jest niezgodna z Konstytucją, przedsiębiorcy mogą masowo występować z pozwami o odszkodowania. ZPP tłumaczy to jasno: Każde zastosowanie nienotyfikowanego przepisu jest tożsame z działaniem bezprawnym ponieważ bez podstawy prawnej i jako takie rodzi odpowiedzialność odszkodowawczą po stronie państwa. I liczy, że odszkodowania te mogą sięgnąć nawet 8 miliardów złotych.

Ministerstwo operuje nieco niższymi kwotami. W grudniu 2014 roku Mateusz Szczurek w piśmie przesłanym do Trybunału Konstytucyjnego przyznał, że roszczenia cywilnoprawne podmiotów działających na rynku gier hazardowych oscylują na poziomie ok. 6 mld zł. To suma wynikająca z: wezwań do prób ugodowych (ok. 5,7 mld złotych), pozwów o odszkodowania (ok. 50 mln złotych) oraz postępowania arbitrażowego pomiędzy Polską a zagranicznym podmiotem sektora gier hazardowych (ok. 120 mln złotych).