7,97 zł za godzinę – na tyle wycenia się pracownika ochrony w Łodzi

0

Znowelizowana ustawa Prawo zamówień publicznych miała skutecznie naprawić bardzo istotną część polskiego rynku pracy. Cele był jasne: stabilizacja zatrudnienia, zwiększenie bezpieczeństwa pracowników oraz wybór najkorzystniejszej – a nie najtańszej oferty. Niestety – mimo tego, że sytuacja na rynku zamówień publicznych uległa poprawie, nadal nie brakuje przetargów niosących znamiona patologii. Sposób wyboru Wykonawcy, który będzie odpowiadał za ochronę obiektów Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi pokazuje, że wiele decyzji Zamawiających nie wypełnia intencji Ustawodawcy oraz postulatów przedsiębiorców i związków zawodowych.

Niejednokrotnie zwracali oni uwagę na absolutną konieczność kształtowania budżetów w taki sposób, by w pełni uwzględniały koszty pracy – zwłaszcza, że od 1 stycznia 2016 roku obowiązkową składką ZUS zostaną objęte umowy zlecenia. Jak więc wytłumaczyć, że w przetargach publicznych akceptuje się stawkę ustaloną znacznie poniżej płacy minimalnej wynoszącej 13 złotych za roboczogodzinę i nie stosuje się klauzul społecznych gwarantujących zatrudnienie pracowników na etacie?

W przytoczonym przypadku Zamawiający – Wojewoda Łódzki – zdecydował się na podpisanie umowy z podmiotem, który ochronę obiektów Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi oraz konwojowania przesyłek wycenił – w przeliczeniu na roboczogodzinę zatrudnionego pracownika – na 7,97 złotych. To skandalicznie niska cena biorąc pod uwagę, że płaca minimalna osoby zatrudnionej na umowę o pracę wynosi około 13 złotych za roboczogodzinę, a w 2016 roku wzrośnie do niemal 14 zł. Nie ma to zatem nic wspólnego z intencją Ustawodawcy, który dokonując nowelizacji Ustawy Pzp oraz wprowadzając obowiązkową składkę ZUS we wszystkich umowach cywilnoprawnych, dążył do zwiększenia bezpieczeństwa pracowników – zapewnienia im lepszych warunków pracy oraz pewniejszych etatów.

Tymczasem w zaproponowanej w przetargu cenie Wykonawca musiał zawrzeć nie tylko koszt wynagrodzenia, ale również wydatki m.in. na: wyposażenie, umundurowanie oraz zapewnienie działania minimum dwóch grup interwencyjnych. Co więcej, Zamawiający zastrzegł w SIWZ, że zamówienie może być realizowane tylko przez podmiot, który zagwarantuje pracowników posiadających poświadczenia bezpieczeństwa uprawniające do przetwarzania informacji niejawnych o klauzuli „poufne”, a dodatkowo dwóch pracowników kwalifikowanych (szef ochrony i zastępca szefa ochrony) oraz czterech pracowników kwalifikowanych z uprawnieniami do posiadania broni (odrębne wymogi zostały postawione wobec konwojentów). Nietrudno przewidzieć, że wynagrodzenia osób posiadających dodatkowe umiejętności i doświadczenie są zdecydowanie wyższe, a ich wartość istotnie odbiega od warunków, jakie zostały zaproponowane w przetargu.

Czytaj również:  W 2016 roku agencje pomogły zatrudnić ponad 1,2 mln osób

Zamawiający nie zawarł w SIWZ wymogu zatrudnienia pracowników na umowę o pracę, choć z treści Specyfikacji i opisu przedmiotu zamówienia wynika jednoznacznie, że czynności realizowane przez pracowników ochrony nosić będą znamiona stosunku pracy.Świadczy o tym m.in.: wymóg nadzoru nad wykonywanymi przez pracowników zadaniami przez przedstawiciela Wykonawcy (szefa ochrony), czy choćby zapisy §8 umowy – dotyczące dyscypliny pracy (charakterystyczne dla stosunku pracy i szczegółowo opisane w Kodeksie pracy).