Na wczorajszej sesji obóz byczy doznał małej zadyszki. Indeks pierwszej dwudziestki obniżył swoje notowania ostatecznie o 0,8% do poziomu 2349. Lokalnie zagrożeniem dla naszego parkietu może być Wall Street, która po serii zwyżek przerwała marsz w górę. Indeks S&P500 spadł ostatecznie o 0,37%, natomiast DJ IA spadł o 0,15%. Delikatną nerwowość na Wall Street można wytłumaczyć wypowiedzią Charlesa Plossera, szefa FED z Filadelfii, który stwierdził, że FED może ograniczyć środki stymulujące gospodarkę.
Autor/Źródło:




