Biura w nowej rzeczywistości. Co dalej?

biuro warszawa

Na początku roku tętniące życiem, w drugim kwartale – szczególnie w czasie lockdown’u – w większości opustoszałe i z zupełnie inaczej zorganizowaną pracą. Dziś wiele biur wróciło już do życia, choć duża część pracowników wciąż pracuje zdalnie w pełnym wymiarze miesięcznym lub pojawia się w biurze jedynie w trybie rotacyjnym. Autorzy raportu „Rynek biurowy w Warszawie, At A Glance 2020 Q2” w kryzysowym czasie zwracają uwagę na solidną podaż i popyt, rekordową umowę najmu, ale także na dużą niepewność w nadchodzących kwartałach.

To, jak biurowce poradzą sobie w zupełnie nowych realiach pokażą najbliższe trzy kwartały. Uczestnicy rynku dziś skupiają się na ocenie minionych trzech miesięcy. Zarówno najemcy, deweloperzy jak i inwestorzy wnikliwie analizują negatywne oraz pozytywne skutki lockdown’u planując obecną oraz przyszłą perspektywę biznesową włączając do swych analiz pracę zdalną. W najbliższej perspektywie koronawirus i spodziewane spowolnienie gospodarcze z pewnością znajdą swoje odzwierciedlenie w decyzjach uczestników rynku biurowego. Często dziś zadawane pytanie, czy część powierzchni biurowej nie okaże się zbędna ze względu na szerokie możliwości świadczenia pracy w trybie zdalnym, jest w głównej mierze podstawą do szukania odpowiedzi na to jak realnie taka decyzja wpłynie na codzienne funkcjonowanie firmy oraz jej konkurencyjność w długiej perspektywie czasu.

Pomimo ogólnej fascynacji szerokimi możliwościami pracy zdalnej patrzymy optymistycznie na kolejne kwartały bieżącego roku na rynku biurowym. Sytuacja związana z globalną pandemią obnażyła słabości organizacyjne tego rozwiązania szczególnie w krajach azjatyckich, gdzie dostęp do Internetu, niekiedy również i do prądu, poza budynkiem biurowym jest mocno ograniczony. W związku z tym upatrujemy szansę dla naszego regionu w przeniesieniu części procesów i kompetencji firm właśnie do Polski. Aktualnie przedsiębiorstwa przeprowadzają wnikliwą analizę możliwości szerszego zastosowania pracy zdalnej. Analizowane są aspekty prawne, przepisy prawa pracy oraz bieżąca wymiana informacji wśród pracowników, którzy są podstawą sprawnego i efektywnego funkcjonowania firmy w długim okresie czasu – Mikołaj Laskowski, Head of Office Agency, BNP Paribas Real Estate Poland

Mimo pandemii świat warszawskich biur nie stanął w miejscu. Analitycy z BNP Paribas Real Estate Poland podsumowali, że w okresie maj – czerwiec zasoby rynku biurowego w Warszawie powiększyły się o ok. 100 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni. To wynik, który reprezentuje ok. 62 proc. całej ubiegłorocznej nowej podaży. Do końca czerwca swoje podwoje otworzyły m.in.: drugi z kompleksu trzech biurowców w Varso Place (40 tys. m kw.) i biurowa piramida przy Chmielnej 89 (25 tys. m kw.).

W ostatnich latach popyt na biura był bardzo wysoki, i to nie tylko w stolicy. To właśnie dlatego w pierwszych miesiącach pandemii deweloperzy nie wcisnęli hamulca, a wszystkie znaczące projekty były realizowane niemal zgodnie z planem lub z niedużym opóźnieniem powodowanym mniejszą dostępnością i mobilnością pracowników budowlanych bądź czasowymi problemami w łańcuchach dostaw materiałów z zagranicy. Zakładając, że w drugiej połowie roku żadna z większych budów nie stanie, czego deweloperzy na razie nie sygnalizują, to do końca grudnia Warszawa może wzbogacić się o kolejne ok. 219 tys. m kw. powierzchni. Tym samym w całym 2020 r. sektor biurowy w Warszawie może powiększyć się o ok. 330 tys. m kw. nowej powierzchni, ponad dwukrotnie więcej niż w ubiegłym roku – Klaudia Okoń, Konsultant w Dziale Analiz i Doradztwa BNP Paribas Real Estate Poland, współautorka analizy

Z podsumowania drugiego kwartału wynika, że w porównaniu z okresem styczeń-marzec zaskakująco dobrze wyglądał popyt brutto na stołeczne biura. Wyniósł on prawie 196 tys. m kw., z czego ok. 29 proc. przypadło na renegocjacje i przedłużenia dotychczasowych kontraktów. Analitycy BNP Paribas Real Estate Poland podkreślają, że najwięcej przedłużonych umów podpisano w biurowcach, które mieszczą się w strefach Centrum, COB oraz na Mokotowie. Niepewność związana z ewentualną drugą falą COVID-19 i spowolnieniem gospodarczym sprawia, że część firm wstrzymuje nadal swoje plany rozwojowe, co w krótkiej perspektywie przekłada się na przesunięcia decyzji o wynajęciu nowego biura. W drugim kwartale padł też kolejny biurowy rekord. Grupa PZU wynajęła cały biurowiec Generation Park Y przy rondzie Daszyńskiego, podpisując umowę najmu na 46,5 tys. m kw. powierzchni. W 140-metrowym wieżowcu wybudowanym przez Skanska, w ciągu dwóch lat ubezpieczeniowy gigant urządzi swoją nową siedzibę skupiając jednocześnie miejsca pracy dla kilku tysięcy osób, którzy dotychczas pracowali w kilku rozproszonych lokalizacjach.

Analiza drugiego kwartału sygnalizuje też nieznaczny wzrost wskaźnika pustostanów, który od 5 lat systematycznie spadał, aby na koniec pierwszego kwartału osiągnąć rekordowo niski pułap 7,5 proc. Na koniec czerwca powierzchnia niewynajęta stanowiła 7,9 proc., co i tak jest bardzo dobrym wynikiem biorąc pod uwagę znaczny wolumen dostarczonej nowej powierzchni. Warto zauważyć, że w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wskaźnik wakatów obniżył się o 0,6 p.p. Dodatkowo zaobserwować można wzrostowy trend pojawiających się powierzchni do podnajęcia. Analitycy podkreślają, że najchętniej podnajmowane są moduły biurowe o wielkości od 300 do800 m kw. Na tę chwilę decyzje dużych, stabilnych, globalnych firm z podpisanymi wieloletnimi umowami najmu nie mają wpływu na rozwój sytuacji podnajmów powierzchni. Eksperci BNP Paribas Real Estate Poland dodają, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy najwięcej wakatów zostało zasiedlonych w strefie korytarzy Żwirki i Wigury (spadek o 3,8 p.p.) i Puławska (spadek o 3,2 p.p.). Ze wzrostem pustostanów, w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku, musi radzić sobie strefa Zachód, w której w drugim kwartale poziom wakatów urósł o 2,6 p.p. Autorzy analizy zaznaczają, że obecna sytuacja może nasilić trend spadku popularności obiektów starszych, niespełniających nowoczesnych parametrów technicznych, leżących w mało dogodnej lokalizacji, a także biurowców wymagających gruntownej modernizacji. Pandemia może przyspieszyć konieczność modernizacji oraz ewentualnej konwersji takich budynków na funkcje inne niż biurowa.

Najbliższe miesiące będą dla sektora biurowego czasem reorganizacji. Wymogi sanitarne sprawią, że większość pracowników wróci do przearanżowanych biur. Zachowanie dystansu społecznego łatwiejsze będzie w otwartych przestrzeniach, w których zmniejszy się liczba zajmowanych biurek, a w niektórych przypadkach przestrzenie będą wygrodzone. Część najemców może zdecydować się na ustalenie liczby pracowników, którzy w jednym czasie będą mogli przebywać w biurze. W wielu przypadkach będzie oznaczać to kontynuowanie pracy zdalnej w systemie rotacyjnym. Przed zarządcami stoi natomiast zadanie polegające na zmniejszeniu porannych i popołudniowych szczytów w głównych ciągach komunikacyjnych.
W nowej biurowej rzeczywistości słowem kluczem będzie elastyczność, zarówno jeśli chodzi o prawa i obowiązki stron w umowach najmu, jak również o dostosowywanie w szybkim czasie powierzchni pod kątem pojawiających się potrzeb – Mikołaj Laskowski, Head of Office Agency, BNP Paribas Real Estate Poland