Dzięki sztucznej inteligencji sprzęt biurowy wykona wiele czynności automatycznie. Drukarki będzie można obsługiwać za pomocą głosu

0

Wkrótce urządzenia biurowe, podobnie jak nasze smartfony, będą się w stanie komunikować z użytkownikiem za pośrednictwem komend głosowych. Wykorzystanie wirtualnych asystentów może stać się najnowszym trendem na rynku urządzeń biurowych, dzięki którym praca będzie  o wiele szybsza. Urządzeń takich jak drukarki czy skanery nie czeka rewolucja, ale będą one coraz bardziej użyteczne i inteligentne. Wspierane sztuczną inteligencją będą mogły wyręczać człowieka w codziennych, żmudnych zadaniach, a także będą w pełni gotowe do pracy od momentu wejścia pracownika do biura.

– Nie spodziewamy się dużych zmian jeżeli chodzi o technologię druku, bo druk laserowy rozwija się stale. Urządzenia są coraz szybsze, drukują z coraz wyższą jakością, natomiast cały czas wprowadzane są udoskonalenia. Większe zmiany zachodzą w tym, co urządzenia są w stanie zrobić: skanują, wysyłają e-maile, komunikują się z chmurą, potrafią przetłumaczyć dokumenty. Użyteczność i funkcje urządzeń będą się zmieniały, natomiast nie sama technologia druku – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Leszek BarejaXerox Polska.

Asystenci głosowi znajdują coraz więcej zastosowań. To już nie tylko smartfony i specjalne głośniki, takie jak Google Home czy Amazon Echo, lecz także coraz częściej można się porozumieć z inteligentnym asystentem w samochodzie, a teraz także w biurze. Zastosowań nieustannie przybywa. Firma LG w swoich telewizorach z serii ThinQ zainstalowała asystenta wspieranego sztuczną inteligencją, który pozwala na bezdotykową obsługę telewizorów.

Także na rynku urządzeń biurowych asystenci głosowi mogą się okazać najnowszym trendem. Możliwość komunikacji pomiędzy człowiekiem a np. drukarką lub urządzeniem wielofunkcyjnym może znacznie ułatwić codzienną pracę w biurze.

– Tak jak mamy Siri dla iPhone’a czy Alexę Amazona, tak Xerox opracował Gabi, która pozwala za pomocą głosu obsługiwać urządzenie biurowe. Gabi zaprojektowano przede wszystkim z myślą o osobach niepełnosprawnych, aby pomóc im w obsługiwaniu urządzeń. W przyszłych generacjach, mam nadzieję, że pojawi się dużo więcej, dużo bardziej rozbudowanych funkcji – sztuczna inteligencja, współpraca z chmurą. Gabi będzie urządzeniem, które pomoże nam zrobić dużo więcej, dużo szybciej i dużo łatwiej ­– przekonuje Leszek Bareja.

Asystent głosowy firmy Xerox został zaprojektowany, aby ułatwiać i przyspieszać wykonywanie codziennych, powtarzalnych czynności. W pierwszej fazie rozwoju Gabi będzie funkcjonować wyłącznie jako rozwinięcie interfejsu użytkownika w urządzeniu wielofunkcyjnym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości była równie wszechstronna jak klasyczni asystenci głosowi i np. automatycznie wybudzi z uśpienia smartfona, kiedy znajdziemy się w pobliżu sprzętu biurowego, aby przyspieszyć drukowanie czy skanowanie dokumentów.

Czytaj również:  Połowę polskiego PKB wytwarza co najwyżej 5,6 mln osób

– Na dzisiaj Gabi pozwala rozpoznać polecenia użytkownika, więc np. można włożyć dokument do kopiarki, do podajnika do dokumentów i powiedzieć: „Gabi, zrób pięć kopii dokumentu, kolorowe, dwustronne, zszyj te dokumenty”. Pozwala też rozpoznać komendę związaną z zamawianiem tonerów: „Gabi, zamów tonery”. W przyszłości ta funkcjonalność może być rozbudowana właśnie o automatyczne rozpoznanie czy wysyłanie dokumentów, już w odpowiedniej postaci – twierdzi ekspert.

Najnowsze urządzenia biurowe potrafią już nie tylko przetłumaczyć skanowane dokumenty, lecz także pozwalają od razu wydrukować np. instrukcję obsługi jakiegoś urządzenia na jeden z 42 języków. Na możliwość komunikacji z drukarką w języku innym niż angielski będziemy jednak musieli poczekać. Obecnie z wirtualnym asystentem Gabi można się porozumieć wyłącznie po angielsku, jednak można się spodziewać, że wraz ze wzrostem zapotrzebowania na tego typu technologię sztuczna inteligencja zacznie rozróżniać inne języki, w tym polski. 

Gabi mogłaby także wykorzystać technologię uczenia maszynowego i rozpoznawania obrazu do usprawniania pracy z dokumentami. Oprogramowanie mogłoby automatycznie dostosowywać parametry pracy do skanowanego dokumentu, a nawet realizować konkretne, predefiniowane scenariusze po rozpoznaniu konkretnych słów w tekście.

– Możliwości są nieograniczone, można np. na podstawie autoryzacji kartą przy wejściu do budynku uruchamiać urządzenia. Jeżeli wiemy, że użytkownik wchodzi do biura i zazwyczaj po kilku minutach od rozpoczęcia pracy drukuje coś, możemy urządzenie drukujące przygotować, tak żeby w momencie, kiedy zwykle zaczyna tę pracę, było gotowe – tłumaczy przedstawiciel Xerox Polska.

Prace nad asystentami głosowymi prowadzą dziś nie tylko wielkie korporacje, potencjał sztucznej inteligencji wyposażonej w system rozpoznawania głosu dostrzegły także mniejsze firmy oraz te nie związane z rynkiem mobilnym. Jednym z ciekawszych projektów jest asystent Mycroft wykorzystujący oprogramowanie open-source, które nie zbiera żadnych poufnych informacji na temat użytkownika i może być dostosowany przez inne firmy do swoich potrzeb.

Analitycy z Market Research Future szacują, że rynek asystentów głosowych w ciągu najbliższych pięciu lat będzie rozwijał się w tempie 39 proc. średniorocznie, a do 2023 roku osiągnie wartość 7,8 mld dol.

Według szacunków tej samej firmy badawczej w tym samym okresie globalny rynek drukarek laserowych będzie rósł w tempie 16 proc. w skali roku i do 2023 roku osiągnie wartość 2,3 mld dol.