Planowane na początek przyszłego roku wejście w życie ustawy o elektromobilności zostaje przesunięta o dwa lata. Czy samorządy będą na nią gotowe? Przykłady Poznania i Krakowa potwierdzają, że tak.

Burmistrz czy prezydent miasta w elektrycznym samochodzie, autobusy napędzane energią elektryczną czy także pojazdy komunalne – to nie surrealistyczna wizja przyszłości, a obraz polskich samorządów już za dwa lata, a być może już wcześniej. Jak będą wyglądać ulice polskich samorządów? Kiedy możemy spodziewać się na ulicach pierwszych elektrycznych urzędowych samochodów?enexon-Infografika-Elektromobilnosc_w_samorzadach

Polski rynek jest trudny

Najnowsze dane Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) potwierdzają, że pod względem elektromobilności Polska pozostaje jednym z trudniejszych rynków w Europie. W 2018 roku zaledwie 0,2 proc. aut sprzedanych w Polsce była napędzana energią elektryczną, podczas gdy w Wielkiej Brytanii odsetek ten stanowił już 2 proc. Dysproporcja jest jeszcze bardziej widoczna, gdy przyjrzymy się liczbie sprzedanych aut napędzanych energią elektryczną – w Polsce – 1 324, w Wielkiej Brytanii – 59 947.

Jednym z czynników, które mają rozpocząć zmiany i wprowadzić więcej pojazdów napędzanych energią elektryczną jest ustawa o elektromobilności, która bez wątpienia odmieni polskie samorządy i napędzi rynek. Moment graniczny, od którego nowe normy miałyby obowiązywać jednostki samorządu terytorialnego został właśnie przesunięty o dwa lata. Ustawa wejdzie więc w życie 1 stycznia 2022 roku. Jakie są jej założenia?

  • 10 proc. floty urzędniczej powinny stanowić pojazdy napędzane energią elektryczną;
  • 10 proc. pojazdów używanych do zadań komunalnych (śmieciarki, odśnieżarki pługi, nie dotyczy: autobusów) mają stanowić pojazdy zasilane energią elektryczną lub gazem ziemnym;

Do 2025 roku odsetek ma wzrosnąć do aż 30 proc.

Producenci od dłuższego czasu obserwują wzrost zainteresowania stacjami ładownia pojazdów zarówno w samorządach, czyli tak zwanym sektorze publicznym, jak i wśród odbiorców komercyjnych i prywatnych. Niestety wiedza na temat zagadnień związanych z ładowaniem pojazdów wśród klientów końcowych jest nadal dość mała.

– Przed nami dużo wspólnej pracy polegającej nie tylko na zapewnieniu dostępności wysokiej jakości produktów, ale również edukowaniu konsumentów. Należy bowiem pamiętać, że stacja ładowania to nie tylko samo urządzenie, to także jego poprawne zasilanie. Duże wzrosty sprzedaży obserwujemy głównie na rynkach, gdzie funkcjonuje realny system dopłat do pojazdów elektrycznych. Pamiętajmy, że nierzadko są to kraje o znacznie wyższej sile nabywczej niż Polska. Jest tutaj na pewno pole do poprawy, a impulsem do zmian mogą się okazać właśnie inwestycje samorządów. Najbliższe lata pozwolą sprawdzić ten potencjał. Z pewnością jednak nadchodząca ewolucja jest nieunikniona – mówi Mariusz Malinowski, specjalista Schneider Electric, firmy która na co dzień współpracuje z samorządami.

Kraków już posiada „elektryki”

Im większe miasto, tym większa skala wyzwania związana z spełnieniem wymogów ustawy. Na jednego z pionierów w dziedzinie elektromobilności wyrasta Kraków, który już podjął konkretne kroki.

– Gmina Miejska Kraków spełni wymagania nałożone przez ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych i do końca bieżącego roku będzie posiadała we flocie użytkowanych pojazdów ponad 10 proc. samochodów elektrycznych. Planowany termin rozpoczęcia dostaw samochodów elektrycznych pozyskanych w związku z wymogami ustawy to przełom października i listopada. Łącznie zostanie pozyskanych 47 samochodów dla 21 jednostek i spółek gminnych. Pojazdy dostarczy Arval Service Lease Polska Sp. z o.o., która złożyła najkorzystniejszą cenowo ofertę w postępowaniu przetargowym – informuje Joanna Korta z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa.

Czytaj również:  Za 5 lat skumulowana wartość polskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych może osiągnąć nawet 208 mld zł

Obecnie jednostki i spółki gminne posiadają 6 samochodów elektrycznych (nie wliczając w to floty autobusów MPK).

Z przeprowadzonych przez urząd analiz wynikało, iż z uwagi na obecny stan rozwijającego się rynku pojazdów elektrycznych, najkorzystniejszym sposobem ich pozyskania będzie wynajem długoterminowy z możliwością ich wykupu.

– W chwili obecnej największymi przeszkodami stojącymi na drodze do rozwoju ,,elektromobilności komunalnej” w Polsce są obecnie zbyt wysoki, finansowy próg dostępowy do pojazdów- szczególnie specjalistycznych, przedłużające się prace nad zasadami współfinansowania pojazdów zeroemisyjnych ze środków FNT, wciąż zbyt słabe parametry techniczne tychże pojazdów oraz co istotne – bardzo długie procedury uzyskiwania pozwoleń, uzgodnień dotyczące infrastruktury ładowania pojazdów – dodaje Joanna Korta.

Jednocześnie Krakowski Holding Komunalny S.A. zapewnia, że w najbliższym czasie będzie analizować dynamicznie rozwijający się rynek floty zeroemisyjnej pod kątem ofert, technicznych możliwości zabezpieczenia trwałości oraz rozwoju „serca” napędu elektrycznego, czyli baterii montowanych w pojazdach. Wyniki powyższych działań będą przesądzające dla budowy przyszłego modelu naszej działalności uwzględniającej wymogi ustawy (drugi próg).

Poznań wybiera się na zakupy

Innym samorządem, który chętnie stawia na rozwiązania eko, mające obniżyć emisję spalin, jest Poznań. Jak się okazuje, podobnie jak w Krakowie, spełnienie wymogów ustawy będzie jednak sporym wyzwaniem.

– Dążenie do wdrażania kierunków zapisanych w Ustawie jest działaniem nieuniknionym i słusznym z punktu widzenia zasad zrównoważonego transportu, ochrony środowiska i działań proekologicznych. Przeszkodą we wdrażaniu tych założeń są niestety wysokie koszty takich działań i trudności z podażą oraz obecną ofertą pojazdów zeroemisyjnych wskazanych w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych np. brak specjalistycznych pojazdów do zadań komunalnych – mówi Joanna Żabierek, rzecznik prasowy Prezydenta Poznania i Urzędu Miasta.

Obecnie Miasto Poznań przygotowuje się do zmiany aktualnej floty pojazdów tak, aby spełniała wymogi Ustawy. W najbliższym czasie powinny nastąpić pierwsze zakupy wymaganych samochodów, natomiast intensywność i plany dotyczące spełnienia wymogów będą zależeć od najbliższych zmian legislacyjnych opisanych powyżej, czyli liczby i rodzaju wymaganych pojazdów, a także terminów ich wprowadzenia do floty miasta, oferty rynku motoryzacyjnego na pojazdy spełniające oczekiwania miasta i ich cen oraz możliwości budżetowych samorządu.

Przykład idzie z góry, ale ważna praca u podstaw

Władze kolejnych miast dążących do spełnienia wymogów stanowią przykład i ważny wstęp do rewolucji, jaka czeka społeczeństwo, natomiast równie istotna jest praca u podstaw, którą wykonują często zarządcy budynków, galerii czy na przykład sieci placówek handlowych, montując specjalne stacje ładowania samochodów.

– Nasze doświadczenia wynikające z ponad 25-letniej obecności na rynku sprawiają, że podejmujemy się najbardziej wymagających wyzwań, cechując się jednocześnie elastycznością i wdrażaniem udogodnień dla naszych klientów. Jednym z nich jest uruchomienie stacji ładowania samochodów elektrycznych przy naszych oddziałach. Wyznaczanie trendów w innowacyjności, a jednocześnie podążanie ścieżką eko to jeden z istotnych aspektów naszej działalności mówi Jan Sobusiak, dyrektor marketingu Enexon, sieci 32 hurtowni elektrotechnicznych, zlokalizowanych w całej Polsce. Docelowo przy każdej z nich ma znaleźć się stacja ładowania samochodów elektrycznych.

Źródło:

https://www.acea.be/press-releases/article/electric-car-sales-not-taking-off-in-lower-income-eu-countries-new-data-sh

https://www.acea.be/statistics/article/interactive-map-correlation-between-uptake-of-electric-cars-and-gdp-in-EU

https://serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/galerie/1421555,duze-zdjecie,2,elektromobilnosc-w-samorzadach.html

Propozycje ustaw

Urząd Miasta Krakowa

Urząd Miasta Poznania