Energetyka pod nowym ministerstwem

0

Ministerstwo nadzoru właścicielskiego będzie miało potężny wpływ na gospodarkę. Może zmarginalizować znaczenie ministerstwa ds. klimatu, tym bardziej, że niejasne jest dlaczego pozostaje resort ochrony środowiska. Ekologom nie będzie łatwiej.

Nowy resort będzie nie tylko nadzorował mienie Skarbu Państwa. Jak zapowiedział już wicepremier Jacek Sasin, który ma kierować nowym ministerstwem: będzie też takim stricte gospodarczym resortem, który będzie inicjował wspólne działania synergiczne spółek Skarbu Państwa na rzecz przyspieszonego rozwoju.

Nazwy ministerstw nie są jeszcze przesądzone, ale to najmniejszy problem.

– Powstaje ministerstwo, które będzie miało nadzór nad spółkami górniczymi i energetycznymi, ale nie wiadomo jeszcze, kto będzie przygotowywał prawo dla tych sektorów, bo powstaje ministerstwo ds. klimatu – mówi w rozmowie z MarketNews24 Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapiecie.pl. – Gdyby to ministerstwo ds. klimatu zajmowało się energetyką, a tak jest już nie tylko na Zachodzie, bo także w Europie Środkowej, to moglibyśmy spodziewać się bardziej progresywnej polityki stawiającej na niskoemisyjne i bezemisyjne źródła energii.

Jeżeli ministerstwo nadzoru właścicielskiego przejmie tworzenie regulacji prawnych dotyczących energetyki, to może powtórzyć się problem, jaki miało likwidowane Ministerstwo Energii.

– Na jego czele będzie stał polityk, który nie zna branży energetycznej, podobnie jak jego poprzednik Krzysztof Tchórzewski spędzi cztery lata na uczeniu się jakie wezwania stoją przed tą branżą – komentuje ekspert.