Jak Rosja będzie dostarczać gaz do Chin

0

Eksportowe plany Rosji w kierunku wschodnim są bardzo ambitny. Jednakże Moskwa i Pekin różnią się nieco w ocenie perspektywicznego łącznego wolumenu dostaw rosyjskiego gazu

24 maja rozpocznie się Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne (PMFE-2018). Ministerstwo spraw zagranicznych CHRL już ogłosiło, że na spotkanie przybędzie delegacja  wysokiego szczebla. PMFE stał się ważnym obszarem do wzmacniania więzi inwestycyjnych i gospodarczych między Rosją a Chinami.

W ramach deklarowanej przez Rosję strategii „zakręt na Wschód” Moskwa i Pekin w ostatnich latach poważnie wzmocniły współpracę gospodarczą — partnerzy w dalszym ciągu zwiększają obrót towarowy. W szczególności na linii eksportu rosyjskiego surowca węglowodorowego do Chin: Rosja „pompuje” w Chiny coraz więcej ropy naftowej, a już w grudniu od przyszłego roku CHRL zacznie otrzymywać rosyjski gazociąg. Przy tym Pekin już nie raz deklarował swoją opinię na temat polityki sancyjnej Waszyngtonu wobec Moskwy — tutaj Chiny nie widzą przeszkód do współpracy inwestycyjnej z Rosją.

Na celowniku w centrum kształtowania się współpracy surowcowej między Moskwą i Pekinem, są symbioza i synergia: Chiny nadal będą otrzymywać odpowiednie ilości surowców energetycznych, które są coraz bardziej potrzebne dla rozwijającej się gospodarki, a Rosja — bezpiecznego strategicznego kupującego.

Ponadto, obecna atmosfera polityczna w Europie skłania Rosję do dywersyfikacji ryzyka eksortowego w układzie „Wschód — Zachód”, co jest istotnym czynnikiem dla stabilności krajowego sektora energetycznego.

Wiceprezes zarządu Gazpromu, Witalij Markelow, 14 maja podkreślił, że dostawa rosyjskiego gazu do chińskiej spółki CNPC (China National Petroleum Corporation) poprzez gazociąg Siła Syberii rozpocznie się na warunkach umowy – 20 grudnia 2019 roku. Wytyczono ponad 75% liniowej części gazociągu – odcinek od pola Chajandińskiego do Błagowieszczeńska. „Gazprom” zamierza ukończyć budowę Siły Syberii do granicy z Chinami przed końcem 2018 roku.

Aneks do umowy na sprzedaż gazu ziemnego na wschodniej trasie (Siła Syberii), zawartej pomiędzy Gazpromem i CNPC jeszcze w pierwszej połowie 2014 roku, została podpisana w lipcu ubiegłego roku w trakcie wizyty przewodniczącego CHRL, Xi Jinpinga, w Moskwie.

Podstawowy kontrakt Gazpromu i CNPC w sprawie dostaw gazu przez Siłę Syberii jest zawarty na okres 30 lat. Wraz z wydaniem systemu na planowaną moc CHRL, co roku będzie otrzymywał na 38 mld metrów sześciennych gazu. Wraz z wprowadzeniem systemu do możliwości projektowych ChRL, będzie on co roku otrzymywać 38 miliardów metrów sześciennych gazu.

Czytaj również:  Odbicie na kruchym optymizmie

Ponadto planujemy, że nasz gaz będzie dostarczany do Chin jeszcze dwoma drogami. Tak więc w 2015 roku Gazprom i CNPC podpisały porozumienie w sprawie podstawowych warunków dostaw gazu ze złóż zachodniej Syberii do Chin wzdłuż tak zwanej zachodniej trasy (Siła Syberii-2). Zdolność projektowa tego systemu wynosi do 30 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Jednak parametry cenowe umowy nie zostały jeszcze ostatecznie określone w tym miejscu. Strona chińska dała już do zrozumienia, że możliwe są nowe korekty – w kierunku zmniejszenia wydajności rury.

Również Gazprom kontynuuje rozmowy z CNPC w sprawie dostaw gazu rurociągowego z Dalekiego Wschodu. „Planujemy osiągnąć podstawowe warunki dostaw gazu z Dalekiego Wschodu do końca 2017 roku”, powiedział Aleksiej Miller w ramach SPIEF-2017 (St. Petersburg International Economic Forum). Jednak jak dotąd dialog w tej sprawie nie wykracza poza fazę aktywną.

Jak widać, rosyjskie plany eksportowe na wschodzie są bardzo ambitne. Ale Moskwa i Pekin wciąż nie są w stanie ocenić potencjalnego łącznego wolumenu dostaw rosyjskiego gazu do Państwa Środka. Na SPIEF-2018 może być możliwe podjęcie odpowiednich prób połączenia pozycji.

Korzystny moment dla Rosji w zbliżającym się otwarciu chińskiego eksportu i fakt, że powinien on otrzeźwić Stary Świat – w Brukseli z pewnością retoryka o hegemonii Gazpromu przycichnie. Na przykład, komisarze europejscy będą mogli odwołać się do cytatu Aleksieja Millera, że jeśli infrastruktura przyjmująca nie zostanie zbudowana w terminie po stronie UE (na granicy turecko-greckiej) w części tworzącej trasę korytarza południowego, w oparciu o projekt Turkish Stream, to gaz „przejdzie” na inne rynki.

W dłuższej perspektywie Moskwa stawia na parytet rynków zbytu w układzie „Wschód — Zachód”, który dywersyfikuje ryzyko eksportowe Rosji A Komisja Europejska będzie usprawiedliwiona jako wystawca prawnych przeszkód dla działalności Gazpromu w krajach UE.