Klęska urodzaju w czasach kryzysu

0
eRecruiter Innowatorem polskiej branży HR

Kryzys gospodarczy związany z epidemią koronawirusa już dziś dotknął niemal wszystkich firm i każda spośród  nich usiłuje mu sprostać. Dla większości oznacza to spadek dochodów oraz redukcję etatów. Jednak są też firmy, które znalazły się w zgoła innej sytuacji. Dla tych nielicznych, którzy oferują produkty czy usługi, cieszące się obecnie zwiększoną popularnością problem stanowi konieczność szybkiej rozbudowy zespołu. Jak robić to skutecznie i rozwijać biznes?

Firmy przeżywające teraz nieoczekiwane prosperity i szukające pracowników „na już” mają przed sobą wyzwanie, od którego zależy ich przyszłość. Jeśli w okresie zwiększonego zapotrzebowania na swoje usługi utrzymają wysoką jakość i dobry client service, to z kryzysu mogą wyjść większe i silniejsze. Taki nagły wzrost spotkał szczególnie firmy dostarczające zakupy i jedzenie, które muszą zwiększać zatrudnienie, by podołać zwiększonej fali zamówień i przywrócić zwyczajowe terminy dostaw. Co powinny zrobić, by szybko i skutecznie zatrudnić tak potrzebnych pracowników?

Organizacje w takiej sytuacji z pewnością powinny wspierać płatnie swoje rekrutacje i korzystać z kampanii w social mediach. Komunikację warto oprzeć o mocne komunikaty z wyraźnym call to action. Warto szczególnie podkreślać bezpieczeństwo zatrudnienia i stabilność dochodu, czyli te aspekty, które obecnie dla kandydatów są znacznie ważniejsze niż karta sportowa czy owocowe czwartki. Z tego samego powodu warto też targetować swoje głoszenia i próbować dotrzeć do osób, które w związku z tąpnięciem gospodarczym właśnie straciły pracę, np. komunikatami opartymi o takie hasła jak „praca w czasie pandemii”, „praca dorywcza”, czy „zasiłek dla bezrobotnych”.

Organizacja wiedząc o tym jakiego kandydata poszukuje, powinna przeprowadzić segmentacją kanałów dotarcia. Do przyszłych stażystów i asystentów najłatwiej dotrzeć na Instagramie, TikToku, Snapchacie czy za pośrednictwem influencerów, natomiast pracowników fizycznych czy bez wyjątkowych kwalifikacji warto poszukiwać za pomocą kampanii Facebook, YouTube i Google. Okres kryzysu dla stabilnej organizacji, to również dobry moment na uzupełnianie kadry o osoby z wysokimi kwalifikacjami. Takich kandydatów najlepiej szukać za pomocą kampanii w Google i na LinkedIn, a także za pomocą portali agregujących oferty pracy. Co jeśli jednak szukamy wyjątkowych kwalifikacji, pracownika niejako stworzonego dla potrzeb danej firmy? W takim przypadku najskuteczniejsze będzie wykorzystanie LinkedIn. Dzięki dobrze przeprowadzonej kampanii w tym medium może wyłuskać wymarzonego pracownika, targetując kampanię na kandydatów pracujących w danej branży, na określonych stanowiskach, mających doświadczenie u konkurencji, oraz o odpowiednim stażu pracy i konkretnych umiejętnościach. Oczywiście dane demograficzne, czy dotyczące lokalizacji i zainteresowań możemy określać tak samo jak na platformach Facebook czy Google, co ostatecznie daje nam duże możliwości w precyzyjnym dotarciu do najlepszych kandydatów. Na LinkedIn możesz też wysłać spersonalizowaną wiadomość sponsorowaną, która w praktyce jest reklamą, ale dla odbiorcy jest to najmniej wymagająca forma komunikacji, która jest przy tym bardzo skuteczna.

Niezależnie od tego, czy firma przeżywa teraz kryzys, czy okres prosperity, warto wdrożyć kilka rozwiązań employer brandingowych już dziś. Wykorzystując okres przestoju można opracować fundament pod przyszłe rekrutacje. Dlatego warto przyłożyć się z zespołem do zdefiniowania grupy docelowej, na podstawie przykładów kandydatów, których najczęściej poszukujesz. Następnym krokiem, jest wybór kanałów, w których będziesz się komunikować i opracowanie wariantów komunikatów, zależnych od medium, w którym będą publikowane. Żeby zmierzyć siłę swoich działań i docierać w przyszłości do grupy, do której dotarła kampania warto wpiąć na  stronie rekrutacyjnej pixel reklamowy, dzięki któremu można mierzyć konwersję i retaregetować komunikację do osób, które już odwiedziły twoją stronę.

Kiedy już opadnie kurz kryzysu, w najlepszej sytuacji będą te firmy, które wykorzystały ten czas i szukały możliwości rozwoju.

Michał Wełna, Founder & CEO domu mediowego Czarna Owca