Koniunktura wraca na ścieżkę wzrostów

0
Warsaw Spire, Wronia 31 i Plac Europejski Warszawa

Dzisiejszy komunikat GUS dostarcza optymistycznych informacji o przebiegu spowolnienia w gospodarce. Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury w marcu 2019 r. wyniósł 105,2, więc nieco lepiej niż w lutym (104,8) i wyraźnie lepiej niż w styczniu (104,1). Pozostajemy daleko od szczytów obserwowanych na początku 2018 roku (sięgających nawet 114).

Widoczne jest jednak lekkie odbicie po kiepskim styczniu i trwałe pozostawanie indeksu powyżej średniej długookresowej (27. miesiąc z rzędu). Inaczej niż w UE, po małym tąpnięciu koniunktura wraca na starą ścieżkę wzrostów. To cieszy, ponieważ optymizm przedsiębiorców obserwowany we wskaźnikach koniunktury i potwierdzony w danych o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej czy sprzedaży detalicznej pozytywnie weryfikuje nasze oczekiwania łagodnego przebiegu spowolnienia w 2019 r.

Poprawa dotyczy jednak sektorów i branż w różnym stopniu i w różnych aspektach. Na tle ogólnego wskaźnika syntetycznego dla gospodarki relatywnie najlepiej kształtuje się koniunktura w budownictwie (115,7), która jednak w 2019 r. ulega niewielkiemu osłabieniu. Za dobry wynik odpowiada pozytywna i rosnąca ocena bieżącego portfela zamówień.

Przetwórstwo przemysłowe (110,0) wraca do poziomów z grudnia 2018 r. i przebija wyniki z przełomu września czy października. Bieżący portfel zamówień oceniany jest lepiej niż w styczniu czy w lutym, coraz bardziej dotkliwy robi się niedostatek zapasów, ale prognozy produkcji ulegają systematycznemu pogorszeniu, co zapewne najsilniej odczuwają polskie firmy eksportujące do hamującej w ostatnich kwartałach Europy Zachodniej (o czym świadczą chociażby publikowane dziś wskaźniki PMI dla strefy euro).

W handlu detalicznym sprzedaż towarów rośnie (106,6), a prognozy sprzedaży utrzymują się na stałym poziomie. Na tym tle najsłabszą koniunkturę deklarują usługi (96,9), które odbijają wolniej niż inne branże, za sprawą pogarszających się przewidywań, co do wielkości przyszłego popytu i braku znaczącej poprawy oceny ogólnej sytuacji biznesowej czy bieżącego popytu.

Komentarz Soni Buchholtz, ekspertki ekonomicznej Konfederacji Lewiatan

Czytaj również:  Polska domaga się zmiany w polityce rybołówstwa UE. Potrzebne limity połowów i wsparcie dla rybaków