Mandaty z fotoradarów dla właścicieli aut – uważaj, komu pożyczasz samochód

0

Kierowcy, którzy zostali uwiecznieni na zdjęciu przez fotoradar, często nie chcą przyznawać się do przewinienia. Nic dziwnego, że ściąganie należności jest problematyczne. Rząd zapowiada zmiany prawne – jedną z nich ma być to, że mandaty z fotoradarów będą płacić nie kierujący pojazdami, ale ich właściciele.

Mandaty będą wystawiane na podstawie zdjęć numerów rejestracyjnych. Karami finansowymi mają być obciążane nie tylko osoby prywatne, lecz także przedsiębiorstwa, wypożyczalnie samochodów i firmy leasingowe.

Co ważne, projekt ustawy zakłada całkowite zniesienie punktów karnych za przekroczenie prędkości, które zarejestruje fotoradar. Wystawiane będą tylko mandaty. Jeśli do wykroczenia dojdzie w terenie niezabudowanym, wyniosą one maksymalnie 20% średniego wynagrodzenia (ok. 750 zł), a minimalnie – 1,5% średniego wynagrodzenia. W przypadku przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym stawki będą dwukrotnie wyższe.

Czy nowe przepisy ułatwią ściąganie należności? „Wydaje się, że pomysł, aby mandat płacił właściciel samochodu, jest słuszny […]. Z całą pewnością to rozwiązałoby problemy. Pieniądze odbierałoby się od tego, komu dało się auto” – mówi serwisowi infoWire.pl Włodzimierz Zientarski, dziennikarz motoryzacyjny i prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kierowca.pl.

Czytaj również:  Frankowicze znowu w kropce. Słynny LIBOR odchodzi do lamusa