Kursy walut
Ładowanie kursów…
◆Kalendarz podatkowy

Miedź i nikiel mogą zdrożeć niemal dwukrotnie. Nowa prognoza Coface

Do 2035 roku świat może stanąć przed niedoborami milionów ton miedzi, niklu i aluminium. Jak prognozuje Coface, rosnący popyt związany z transformacją energetyczną, elektromobilnością i rozwojem centrów danych może doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen metali. W przypadku miedzi i niklu możliwe jest nawet ich niemal podwojenie. Dla przemysłu oznacza to wyższe koszty i rosnące ryzyko problemów z zaopatrzeniem.

-Reklama-Biuro Tłumaczeń OnlineBiuro Tłumaczeń Online

Globalna gospodarka potrzebuje coraz więcej surowców, a transformacja energetyczna i rozwój nowych technologii dodatkowo zwiększają presję na ich dostępność. Choć zapotrzebowanie na miedź, nikiel i aluminium będzie rosło, zwiększenie ich podaży jest trudne i czasochłonne – uruchomienie nowych mocy produkcyjnych może trwać nawet 20 lat. Jak prognozuje firma Coface, ta nierównowaga może doprowadzić do strukturalnych niedoborów metali do 2035 r. i znaczącego wzrostu ich cen. Co to oznacza dla firm, które wykorzystują te surowce w swojej działalności?

Ekonomiści wskazują, że rynek metali może w najbliższych latach wejść w nową fazę, w której o cenach surowców w coraz większym stopniu będzie decydować ich ograniczona dostępność. Dla światowej gospodarki oznaczałoby to istotną zmianę, szczególnie że metale przemysłowe są niezbędne do funkcjonowania wielu sektorów – od budownictwa i motoryzacji po energetykę i nowoczesne technologie. Potencjalna hossa nie musi jednak objąć wszystkich surowców w takim samym stopniu. W centrum uwagi znajdują się przede wszystkim miedź, nikiel i aluminium, których znaczenie rośnie wraz ze zmianami zachodzącymi w globalnej gospodarce.

Skąd popyt na miedź, nikiel i aluminium?

Za rosnącym zapotrzebowaniem na metale stoją zarówno tradycyjne gałęzie gospodarki, jak i nowe technologie. Urbanizacja, infrastruktura oraz rozwój gospodarek wschodzących, które napędzały globalną konsumpcję, nadal będą odgrywały tutaj dużą rolę. Coface wskazuje, że budownictwo odpowiada dziś za prawie 50% zużycia stali, a elektryfikacja za niemal trzy czwarte globalnego popytu na miedź. Dodatkowym impulsem są inwestycje w odnawialne źródła energii, samochody elektryczne, akumulatory i sieci energetyczne. Coraz większe znaczenie ma również rozwój centrów danych, do których budowy i działania potrzebne jest wyjątkowo dużo metali. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej do 2035 r. czyste technologie mogą odpowiadać za 35% światowego popytu na miedź i nikiel.

Dlaczego podaż z trudem nadążą za popytem?

Wydawać by się mogło, że odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na miedź, nikiel i aluminium jest zwiększenie wydobycia surowców i rozbudowa mocy produkcyjnych. W praktyce nie jest to jednak takie proste. Poszukiwanie nowych złóż wiąże się z dużym ryzykiem – mniej niż 1% takich projektów kończy się uruchomieniem kopalni, a rozwój nowych mocy produkcyjnych w ramach istniejących projektów może trwać średnio niemal 20 lat. Ekonomiści z firmy Coface zwracają uwagę także na inne istotne przeszkody.

– Zdolność producentów do szybkiego zwiększenia produkcji ograniczają również: niska stopa zwrotu z inwestycji, spadająca zawartość metalu w rudzie oraz rosnące koszty całego procesu – mówi dr Mateusz Dadej, Główny Ekonomista Coface w Polsce i Regionie Europy Środkowo-Wschodniej. – Problemem jest także wysoki stopień koncentracji geograficznej w łańcuchach dostaw. Indonezja odpowiada dziś za 67% światowej produkcji rudy niklu, a Chiny dysponują ponad połową światowych mocy przerobowych, jeśli chodzi o rafinację kilku innych metali – wyjaśnia ekspert.

Miedź, nikiel i aluminium – prognoza niedoborów do 2035 roku

Ograniczone możliwości zwiększania wydobycia i mocy produkcyjnych mogą sprawić, że rosnącego zapotrzebowania na metale nie uda się zaspokoić w wystarczającym stopniu. Skala problemu będzie jednak różna w zależności od surowca i tempa transformacji energetycznej.

Miedź, która ma kluczowe znaczenie dla elektryfikacji gospodarek i rozwoju infrastruktury cyfrowej, może do 2035 roku stanąć w obliczu niedoboru wynoszącego od 1,5 do 6,5 mln ton (w zależności od scenariusza). Jeśli założymy zerową emisję netto (scenariusz „Net Zero”), niedobór tego surowca może osiągnąć 17% globalnego popytu. Co więcej, tempo, z jakim powstają kolejne centra danych, może jeszcze bardziej zaostrzyć tę presję.

W trudnej sytuacji znajdzie się także rynek niklu, który najbardziej odczuje skutki transformacji energetycznej napędzanej przez zapotrzebowanie na akumulatory i mobilność energetyczną. W scenariuszu „Net Zero” niedobór niklu rafinowanego szacowany jest na około 6,5 mln ton w 2035 roku, czyli niemal 35% prognozowanego popytu.

Na rynku aluminium niedobór może sięgnąć od 5 do 15 mln ton, co odpowiada około 10% prognozowanego popytu. W tym przypadku ograniczenia wynikają w mniejszym stopniu z dostępności zasobów, a w większym z mocy produkcyjnych, niezbędnych inwestycji oraz dostępu do energii elektrycznej po konkurencyjnych cenach.

Co to oznacza dla polskich firm?

Eksperci z firmy Coface wskazują, że napięcia, które już dziś obserwujemy na rynku metali, będą wywierać stałą presję na ceny miedzi, niklu i aluminium.

– W ciągu nadchodzącej dekady ceny niklu i miedzi mogą się niemal podwoić, jeśli zaś chodzi o aluminium to tutaj również prognozujemy gwałtowny wzrost cen. Warto jednak podkreślić, że nie wszystkie metale będą drożeć. Stal i cynk wydają się mniej podatne na wahania, ponieważ podaż na nie jest mniej ograniczona. Nie są też tak narażone na zmiany związane z transformacją energetyczną – mówi dr Mateusz Dadej. – W obliczu rosnącego popytu na metale w najbliższych latach dla producentów coraz większe znaczenie będzie miało nie tylko to, ile płacą za surowce, ale też to, czy mają do nich zapewniony dostęp. Dlatego tak istotne będą inwestycje w recykling i rozwiązania pozwalające ograniczyć zużycie miedzi, niklu czy aluminium. To właśnie te działania mogą w przyszłości decydować o konkurencyjności firm – zapowiada dr Mateusz Dadej.

Autor/Źródło:

Disclaimer: Informacje zawarte w niniejszej publikacji służą wyłącznie do celów informacyjnych. Nie stanowią one porady finansowej lub jakiejkolwiek innej porady, mają charakter ogólny i nie są skierowane do konkretnego adresata. Przed skorzystaniem z informacji w jakichkolwiek celach należy zasięgnąć niezależnej porady. AI może wspierać pracę redakcji. Zasady wykorzystania AI.

Disclaimer: Prezentowana treść jest wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora, została przygotowana wyłącznie w celach edukacyjnych i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania lub zaniechania odbiorcy materiału lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego materiału ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego materiału lub zawartych w nim informacji. Inwestowanie w papiery wartościowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym materiale na własne ryzyko i odpowiedzialność. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy dokładnie zapoznać się z potencjalnymi ryzykami. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych rezultatów w przyszłości.

Wybrane kategorie