Modernizacja wielkiej płyty

0
Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus
Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus

Mieszkań z tzw. wielkiej płyty w całym kraju jest ok. 2,5 mln. Większość z nich to budynki powstałe pomiędzy latami 60. a 90. ubiegłego wieku, a więc wiekowe i nierzadko wymagające znacznych remontów. Nienajlepsza kondycja mieszkań z wielkiej płyty w jasny sposób przekładała się na ich cenę, w porównaniu z podobnymi metrażowo, lecz nowymi lokalami bywają tańsze o nawet 40 %. Już niedługo może się to jednak zmienić. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju chce przeznaczyć miliardy złotych na dopłaty do remontów bloków z wielkiej płyty.

Mieszkania w tzw. wielkiej płycie nadal są popularne, szczególnie jeśli chodzi o wynajem. Ich niewątpliwą zaletą i tym co przyciąga potencjalnych najemców jest ich lokalizacja. Znaczna część osiedli powstałych pomiędzy latami 60. a 90. znajduje się bowiem w dobrze zlokalizowanych częściach miast lub wręcz w ich centrach. To w połączeniu z niższą niż w przypadku nowego budownictwa ceną tworzy atrakcyjną ofertę.

Podobnie przedstawia się kwestia zakupu takiego mieszkania. Inwestycja w nieruchomości nadal postrzegana jest jako jedna z najbardziej opłacalnych i stosunkowo bezpiecznych. Ceny mieszkań w wielkiej płycie są średnio tańsze od 20% do nawet 80% od tych w innym typie budownictwa – w zależności do powierzchni, liczby pomieszczeń i stanu lokalu. Większość tych najtańszych wymaga generalnego remontu, nierzadko włącznie z modernizacją wszystkich instalacji. Biorąc jednak pod uwagę ceny nowopowstających mieszkań, zakup remont lokalu w wielkiej płycie może okazać się finalnie dużo lepsza decyzją, zwłaszcza, że rząd chce wspomóc finansowo modernizację tego typu budownictwa.

W moim przekonaniu program, który uruchomiło Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, z jednej strony może wpłynąć na wzrost cen i atrakcyjności wielkiej pyty, ale też wpłynie znacznie na komfort i bezpieczeństwo samych mieszkańców. Budynki powstałe w technologii wielkiej płyty mają wiele mankamentów budowlanych, a ich użyteczność została przewidziana na 50-60 lat od powstania. Wiele z nich już teraz wymaga gruntownych remontów i dodatkowych wzmocnień płyt z których powstały. Pozwoli to na przetrwanie budynków w stosunkowo dobrym stanie przez kolejne lata.  W dłuższym okresie na pewno przełoży się to również na oszczędności i pozytywnie wpłynie na środowisko. Dokładna izolacja, wymiana okien, dodatkowe ocieplenie budynków to tylko część projektu zapowiadanego przez ministerstwo.

Czytaj również:  Funkcjonowanie przestrzeni powietrznej nad Europą wymaga reorganizacji. Unia chce rozwijać oparty na technologii big data projekt wspólnego systemu kontroli lotów

Kluczowym i według mnie przynoszącym największe oszczędności elementem jest w mojej opinii instalacja na dachach urządzeń fotowoltaicznych. Są już w Polsce osiedla które wykorzystują z powodzeniem energię słoneczną, co przekłada się wprost na oszczędności. Uzyskany w ten sposób prąd wykorzystywany jest do zasilania wspólnych części budynków czy oświetlania korytarzy, obsługi wind lub innych urządzeń elektrycznych.

Jestem przekonany, że gruntowna modernizacja wielkopłytowych blokowisk jest właściwym kierunkiem, zwłaszcza, że w naszym kraju nadal mamy deficyt mieszkań i z moich obserwacji wynika, że w najbliższych kilkunastu latach sytuacja nie ulegnie znacznej poprawie. Obecnie w całym kraju brakuje ponad 2 mln mieszkań.  Wartością dodaną do takiej inwestycji jest jej pozytywny wpływ na środowisko, co jest ważnym argumentem, biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniający się klimat.